@nie(d)oceniona udanej imprezy i miłego pobytu w Polsce 
Powoli biore sie za kupowanie prezentow na BN
ja pomału też i myślałam, że tylko ja taka "świrnięta" jestem i zabieram się za to już w listopadzie 
Cześć 
M z Krasnalem na spacerze......
Jedynie cholernie przybija mnie ta jesien: zimno, mokro, sporadyczne slonce
a mnie wręcz przeciwnie - mam tyle energii, że aż mnie roznosi wszędzie.
aktywna jestem bardzo ostatnio i sporo się u mnie dzieje 
Dwa razy w tygodniu chodzę na fitness, a po raz na niemiecki - chciałam sobie przypomnieć, bo lubiłam bardzo, a już niewiele w głowie zostało. Synek ciągle ogląda Maszę i niedźwiedzia co zainspirowało mnie do nauki rosyjskiego
i też chodzę raz w tygodniu, od podstaw, nigdy się nie uczyłam i całkiem nieźle mi idzie. Bardzo mi się to podoba
Skapciałam strasznie przez te siedzenie w domu, rozum chłonny nowej wiedzy. Pomału ogarniam też moją pracę, bo chcę to wreszcie skończyć i pozbyć się tego ciężaru z głowy.
Tak więc - wszystko u mnie pozytywnie i optymistycznie. Jedynie problemy w pracy M. nieco mnie martwią, bo komplikuje się coś bardzo
Mam nadzieję, że jednak wszystko skończy się dobrze 
Póki chłopaków nie ma, to drukuję co tam napisałam i zabieram się za ciąg dalszy.
Pozdrawiam
Piszcie co u Was 