Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#561 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 05 marca 2014 - 11:02

@smoczkowa straszne :-/
 dobrze że mała zdrowa, to najważniejsze



#562 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 06 marca 2014 - 12:36

@smoczkowa ,niezłe przezycie,ale dobrze kochana,ze wszystko jest ok.


patrze na małą i się zakochuje w tej kruszynie.

piękne,naprawdę :)



#563 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 10 marca 2014 - 21:50

@smoczkowa przykre, że tyle musiałaś się nacierpieć, żeby Natalka mogła być z Wami. Dobrze, że mimo tych przeżyć jesteście całe i zdrowe :)


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#564 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:44

My już od poniedziałku  z małym w domku. Ja troche jeszcze osłabiona po porodzie przez cały czas byłam w szpitalu na antybiotyku pod kroplowka gdyż przy porodzie straciłam bardzo dużo krwi. Poród był cięzki, mały wychodził na świat z oporem ja nie zawsze miałam skurcze i położne robiły wszystko aby poród przyśpieszyć. Były w pewnym momencie zmuszone zastosować wyciskanie dziecka z brzucha bo ja nie miałam skurczy a dziecku słabło tętno Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i po wielu trudach połozyli mi o 20.21 mojego synka na brzuchu. W moment o wszystkim zapomniałam.Teraz synek wynagradza mi trudy porodu, jest prawdziwym aniołkiem. Większość dnia praktycznie przesypia budzi się jedynie na karminie. A oto nasz synek

Załączone miniatury

  • 20140711_132909.jpg

201407101662.png


#565 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:50

Cóż za słodki okruszek. :D Nie dziwię Ci się że wynagradza Ci wszystkie trudy porodu. A jak się teraz czujesz?


Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#566 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:51

@monia66 dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie ! Gratuluję bardzo pięknego synka ;*


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#567 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:52

@monia66 najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Jeszcze raz gratulacje!

Maleństwo jest śliczne :)


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#568 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:54

Janina jakoś pomału dochodzę do siebie, jeszcze jestem troche osłabiona, ale mama pomaga mi dużo przy dziecku odciąża mnie, chociaż praktycznie tak jak mówie wstaje jedynie na karmienie, mały przesypia mi praktycznie cały dzień wiec dużo póki co robić koło niego nie musze :-)


201407101662.png


#569 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 20:08

To dobrze, że mama jest z Tobą i może Ci pomóc. Bo pewnie pomoc potrzebna w tych pierwszych dniach nie tyko przy dziecku ale również w codziennych obowiązkach. :)


Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#570 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 20:20

@monia66 gratulację !! :) Szybkiego powrotu do zdrowia :)


“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#571 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 20:22

@monia66 urocze maleństwo,super,że szybciutko dochodzisz do siebie ;*



#572 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 20:27

@monia66 jakbym czytała opis porodu przyjaciółki... Fajnie, że masz pomoc w tych początkowych dniach! Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie!


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#573 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 22:03

@monia66 dużo zdrówka, Maluch przesłodki, cudny :-)

 

a mąż był przy porodzie?


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#574 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 17 lipca 2014 - 04:27

@monia66, gratulacje!! Maluszek słodki :) Fajnie, że masz pomoc a nie wszystko sama. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie:) 

No właśnie, a mąż brał udział?? :D 



#575 wloczykijka

wloczykijka
  • Użytkownik
  • 1 104 postów

Napisano 17 lipca 2014 - 05:50

Monia66 gratulacje, slodkie malenstwo

#576 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 17 lipca 2014 - 08:42

Majorka, AgnieszkaT  brał udział przy porodzie od pocżątku do końca porodu. Jestem z niego naprawde dumna bo też swoje przeszedł , Póżniej kiedy urodziłam już małego a okazało sie, że łożysko nie wyszło kompletne miałam jeszcze robiony dodatkowy zabieg a mąż w tym czasie zajmował sie naszym synkiem


201407101662.png


#577 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 17 lipca 2014 - 13:50

monia66 Macie przecudnego synka  <zakochany> karnacją przypomina mi moją Gabrysię , jak była malutka  :mrgreen: , jest przecudny  <zakochany>  <serduszka> , najważniejsze że masz wsparcie w mamie , w mężu  :mrgreen: . Niech rośnie wam zdrowo  :-D .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#578 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 17 lipca 2014 - 16:01

@monia66 i dziś już tydzień mija od tego wydarzenia :) pewnie zaraz się pochwalisz, że już roczek szykujesz - tak czas zleci :)


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#579 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 27 sierpnia 2014 - 05:58

Powiem Wam, że to przez co przeszłam to nie życzyłabym nikomu.

 

Zaczęło się niewinnie. Pojechaliśmy sobie z rana na KTG. Okazało się, że zanika tętno małej.  Położna pobiegła po drugą położną i ta stwierdziła, że nie ma co czekać i mamy kierować się do szpitala a one zadzwonią na oddział i poinformują ich o co chodzi  (ok 50 metrów od przychodni jest szpital) Ja zaczęłam panikować. Gdy tylko wjechaliśmy na ginekologię, dorwał na ordynator i zalecił u nich KTG. I tutaj tak samo, położne nie namierzyły małej. Lekarka kazała zrobić USG, na którym to okazało się, że serduszko małej bije bardzo słabo.

Wysłano mnie z następną położną na oddział położniczy.Tam ordynator od razu skierował mnie na trakt porodowy i zarządził o cesarce z narkozą, ze względu na zagrożenie życia dziecka. To były najgorsze chwile w moim życiu. Leżałam podłączona pod KTG, które to co chwila wydawało dziwne dźwięki a w tym czasie położne dziwnie na siebie zerkały. Gdy pytałam co się dzieje, to mówiły tylko, że nie mam co się martwić, będzie dobrze a one czym prędzej rozebrały mnie, zamontowały co się dało i przewiozły na salę, gdzie czekał już personel do cesarki.

Jedyne co pamiętam, to to, że się totalnie rozryczałam, lekarze mnie uspokajali i kazali głęboko oddychać.

W tym czasie mąż pojechał do domu po walizkę a później czekał pod drzwiami.

Przebudzenie to jedna wielka masakra. Dopiero jak się obudziłam, to dostałam morfinę na znieczulenie.  Małą łaskawie przywieźli mi na 5 minut po ponad 8 godzinach i tyle ją widziałam. 

Po 8 godzinach postanowiłam chociaż usiąść bo myślałam, że jak będziemy się dobrze czuć to nas puszczą a tu niespodzianka… okazało się, że mała ma wrodzone zapalanie płuc i arytmię serca. Caly podbyt w szpitalu chodziłam ( o ile trzymanie się ścian można tak nazwać)  na odział noworodkowy i siedziałam przy małej po kilka godzin. Na ręce nie mogłam jej brać, bo cały czas była podpięta pod monitory. A ja tradycyjnie siedziałam i ryczałam bo już nie dawałam rady. Patrzyłam na nią a nawet nie mogłam jej przytulić. 

W Puławach leczyli płuca ale że to trwało długo to przenieśli nas do Lublina i tam kontynuowaliśmy leczenie płucek i w  końcu zajęto się serduszkiem.

 

Wczoraj wróciłyśmy do domu. Za  miesiąc kontrol serduszka i 3 dni w szpitalu. No ale dla tej małej żaby wszystko. 

Tata w córeczce zakochany, całą noc do niej wstawał. Karmił ( tu ubolewam ale mleko ściągam i mała wcina z butli bo tak ją przyzywczaili w szpitalu do butli), przewijał, no córeczka tatusia :) Pies zachowuje się jak niania.Jak ta zapłacze to uszata już obok, jak któreś z nas ma małą na ręku to ta również asystuje, liże małą po nogach, jak mała śpi, to ta zagląda do pokoju i nasłuchuje... wesoło jest :) 



#580 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 27 sierpnia 2014 - 06:12

Poryczałam się, współczuję przeżyć, musiało Wam być bardzo ciężko  <przytul>

Dużo, dużo zdrówka dla Hani  <flow1> i jeszcze raz gratulacje :*


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych