Studiujący lub bezrobotny opiekun będzie otrzymywał 1 tys. miesięcznie świadczenia rodzicielskiego przez rok po urodzeniu dziecka. Wsparcie, które zacznie obowiązywać od 2016 r., będzie mu wypłacać gmina.
Wprowadzenie nowej formy pomocy dla osób, którym urodziło się dziecko, a nie mają prawa do zasiłku macierzyńskiego, przewiduje projekt nowelizacji ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1456 ze zm.). To właśnie do jej przepisów dołączone zostało wsparcie, które w exposé zapowiadała premier Ewa Kopacz. Ma ono być skierowane do tych rodziców, którzy nie są zatrudnieni lub ze względu na formę pracy nie mogą korzystać ze świadczeń z tytułu choroby i macierzyństwa. Prawo do niego będzie też przysługiwać w przypadku, gdy dziecko zostanie przysposobione lub objęte opieką.
Co do zasady świadczenie rodzicielskie będzie im wypłacane przez 52 tygodnie. Okres ten będzie jednak się wydłużał, jeżeli w trakcie porodu urodzą się (lub zostają przysposobione) wieloraczki. Na przykład gdy będą to trojaczki – uprawnienie do świadczenia będzie wynosić 67 tygodni.
Pomoc będzie przyznawana od miesiąca urodzenia, adoptowania dziecka lub objęcia opieką, jeżeli wniosek w tej sprawie zostanie złożony w ciągu 3 miesięcy od tego zdarzenia. Na obsługę tego zadania samorządom będzie przysługiwać 30 zł dotacji od każdej decyzji administracyjnej w sprawie świadczenia.
źródło: Gazeta Prawna.pl
Mimo, że sama niedawno urodziłam dziecko i wiem ile kosztuje to wszystko, jestem na NIE. To kolejny przykład na to, że podatnicy mają brać odpowiedzialność za decyzje poszczególnych ludzi. Bo komu to pomoże tak naprawdę? Do kogo trafią pieniądze? Moim zdaniem głównie do tych, którzy właśnie po to kolejne dzieci mają, żeby od państwa pieniądze brać. Ludzie często czekają latami z decyzją o dziecku, kiedy ich sytuacja się ustabilizuje!




















