soli nie uzywam do niczego
Ja naprawdę bardzo, bardzo mało. Ostatnio sypnęłam większą niż zwykle szczyptę do kaszy (wcale nie była duża) i nie mogłam jej zjeść. Dlatego też nie lubię już obiadów w pracy, bo mam wrażenie, że Paweł wszystko przesala.
@Kahela gdzie Twój avek?! Nie wiedziałam, kogo czytam 
@palomka, powodzenia w czwartek 
przeokropnie zimno dziś było
Kolega, który wrócił dzisiaj z Warszawy mówił, że i tam już śnieg. Mam nadzieję i to olbrzymią, że nas oszczędzi jak najbardziej i przynajmniej do stycznia, a najlepiej aż do lutego nie pojawi się ani jeden płatek. Bardzo, bardzo proszę 
Witam już po pracy, przed wolnym dniem, zaplanowanym w prawie 100%. Na pewno rano sprzątanie po dzisiejszym gotowaniu, którego jeszcze nie miałam czasu ogarnąć i ćwiczenia. Potem chwila z książką i zakupy z siostrą, a po zakupach obiad. Tyle się dzisiaj nasłuchałam o halibucie w piwie, że nie odmówię sobie spróbowania
A skoro już tam będę, koniecznie muszę zjeść sałatkę wątróbką z sosem malinowym! Mam nadzieję, że mają ją jeszcze w karcie, bo właśnie dzięki tej sałatce polubiłam w końcu wątróbkę.
Wieczorem piwo z kolegą. Nie widziałam go już sto lat, więc pewnie buzie nie będą się nam zamykać 
A póki co Walking Dead, tak na uśpienie 