@nie(d)oceniona nie wiem gdzie taką nowinkę przeczytałaś. Za pozostawienie dziecka w aucie grozi grzywna lub do 5 lat więzienia. Za psa grzywna lub do 2 lat więzienia.
Zmarła w aucie, bo... ojciec o niej zapomniał.
#22
Napisano 13 czerwca 2014 - 17:26
Wyslane z Tapatalka
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#23
Napisano 13 czerwca 2014 - 18:17
A mi dzisiaj wpadło w oko, że dziewczynka chorowała 2 tygodnie i ten koszmarny dzień był pierwszym po chorobie kiedy tata miał ją zawieźć do przedszkola
Wciąż nie można go przesłuchać.
#24
Napisano 13 czerwca 2014 - 18:28
jak? podobno już po przesłuchaniu... I podobno wożenie dziecka do przedszkola to dla niego nie była żadna nowość. Tym bardziej nie rozumiem
Wciąż nie można go przesłuchać.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#25
Napisano 13 czerwca 2014 - 18:57
codziennie
a czemu nie ??moj maz pracuje po 11 czasem 13h. Nie raz ma totalny mlyn w pracy a zawsze napisze chociaz" jak u was "
My juz mamy taki zwyczaj ( moze to nienormalne ) ze nawet jak ja gdzies jade np. do kolezanki na 4 h to pisze malzowi ze dojechalam i wracam. I maz tez. Nie abysmy sie kontrolowali i co chwila dzwonili bo zadne z nas tego nie lubi. Ot, komunikat krotki
A swoją drogą... Jak w ogóle można zostawić dzieciaka czy zwierzaka w samochodzie, bez opieki??
czytam po necie rozne opinie, sa osoby co bronia ojca ze zmeczony czlowiek dziala jak dziala
ze gosc byl przemeczony, ze nie wolno oceniac, bo kto wie co my bysmy zrobili
a ja ciagle mysle o tej malej i nie umiem tego pojac.Ze przez zmeczenie , roztargnienie ojca to dziecko nie zyje
Ciagle mnie to dreczy
Moze ojciec mial zaniki pamieci nie wiem
Mocno wspolczuje kobiecie bo podwojny dramat.
Za zamkniecie dziecka w aucie: mandat. Za zamkniecie psa: do 2 lat wiezienia
zartujesz chyba
Użytkownik Sajuri edytował ten post 13 czerwca 2014 - 19:02
#26
Napisano 13 czerwca 2014 - 19:02
jak? podobno już po przesłuchaniu...
ahhhh faktycznie przesłuchany został dzisiaj i ma postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
#27
Napisano 13 czerwca 2014 - 19:03
ale zmęczeniem nie da sie wszystkiego wytłumaczyć, a mam wrażenie, że "w obecnych czasach" cokolwiek sie stanie, zawsze jest zrzucane na zmęczenie... No litości, niejedna matka pada na cycki a o dziecku musi pamietac. Ojców ta zasada też obowiązuje. Dziecko to nie przedmiot, tylko obowiązek.
ze gosc byl przemeczony, ze nie wolno oceniac, bo kto wie co my bysmy zrobili
ja współczuje im obojgu. Jakby na to nie patrzeć, oboje stracili dziecko. Oboje je kochali (przynajmniej mam taką nadzieję)...
ocno wspolczuje kobiecie bo podwojny dramat.
doczytaj co napisała Tilka
zartujesz chyba
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#28
Napisano 13 czerwca 2014 - 19:09
ale zmęczeniem nie da sie wszystkiego wytłumaczyć, a mam wrażenie, że "w obecnych czasach" cokolwiek sie stanie, zawsze jest zrzucane na zmęczenie... No litości, niejedna matka pada na cycki a o dziecku musi pamietac
to nawet nie tyle musi pamietac ..poprostu nie da sie zapomniec( a juz o moim rozbrykanym szkrabie szegolnie
. Jak napisalam o tym na jednym forum ( zreszta wiele dziewczyn ktore sa matkami napisaly to samo ) to ktos napisal ze uwazamy sie za nieomylne i za idealne a to nie tak...
Nie raz bylam wykonczona, sama z mala caly dzien a w nocy wstawanie po 8 razy bo darla sie .
I jakos nie zapomnialam o dziecko bedac z nia na zakupach. Albo moja mama ... w nocy jej prawie nie spalam, nozke miam w szynie moi rodzice naprawde chodzili zmeczeni.. a o 4 mama na przystanku stala bo do pracy. I jakos....
ja współczuje im obojgu. Jakby na to nie patrzeć, oboje stracili dziecko
oczywiscie ze ojcu tez bo musi teraz zyc z tym uczuciem ze to przez niego. Ale matce bardziej bo raz ze dziecko stracila a dwa maz zawiodl. Szczerze nie wiem jak ja bym sie zachowala czy potrafilabym spojrzec w oczy mezowi.
I podobno wożenie dziecka do przedszkola to dla niego nie była żadna nowość
jeszcze liczylam na to ze nie wozil malej tylko matka... ze gosc roztrzepany do tego ... wszystko szybko
A jak wozil to juz wogole... niepojete.
jedyne co mi przychodzi do glowy to jakies zaniki pamieci
Użytkownik Sajuri edytował ten post 13 czerwca 2014 - 19:10
#29
Napisano 13 czerwca 2014 - 22:51
niektóre nie wytrzymuja i dusza albo katuja etc
No litości, niejedna matka pada na cycki a o dziecku musi pamietac. Ojców ta zasada też obowiązuje. Dziecko to nie przedmiot, tylko obowiązek
no to normalne
np. do kolezanki na 4 h to pisze malzowi ze dojechalam i wracam. I maz tez.
pytanie jak mija dzień tez .ale ty ni dzwonisz co dzidń do meza z pytaniem czy dotarł do pracy ![]()
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#30
Napisano 14 czerwca 2014 - 07:00
nie dzownie ale pisze : co slychac;) no i mnie tu raczej nie chodzi o telefon matki czy maz dotarl tylko bardziej o mala.
.ale ty ni dzwonisz co dzidń do meza z pytaniem czy dotarł do pracy
Szczegolnie ze chorowala i to pierwszy dzien do przedszkola. Wiec ja znajac siebie by napisala-zadzwonila jak corcia.
I nie jest to objaw bycia idealna mama tylko poportu taki nawyk, nasz zwyczaj. ![]()
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Zmniejsz ratę kredytu mieszkaniowego |
|
|
|
jakie kosmetyki na zmniejszenie przebarwień skóry? |
|
|
|
OC AC Taniej o 420zł Ubezpieczenia Komunikacyjne |
|
|
|
Jak zrobić romantyczną kolację dla niej? |
|
|
|
Mniej znaczy więcej |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















