Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Alkohole


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
841 odpowiedzi w tym temacie

#381 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 14:30

nie(d)oceniona, u mnie jest w jednej knajpie leżajsk lany, i jest mniami :mrgreen:

super jest wisniówka z sokiem bananowym, w proporcjach karton soku na pół litra, prosto z krakowskich akademików, taki wynalazek był hitem na mazurach 2 lata temu :mrgreen:

a z piw to babskie czyli Gingers, Red's

jak Gingersa lubie tak raz na jakiś czas, to tych reddsów i karmi to nie mogę wypic, bleee <rzygi></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#382 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 14:44

Oooo. A co do drinkow to przypomnialo mi się jak kiedyś wysłałam kolege po drinka do baru. Powiedziałam, że ma być dla dziewczyny :P

I przyniósł mi drinka z sokiem bananowym i ... pomidorowym. Myślałam, że będzie ochyda. Ale był strasznie pyszniutki ;-) :mrgreen:
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#383 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 15:31

Na ogół nie przepadam za alkoholem, ale martini jest wyśmienite <impra1></span>

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#384 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 16:04

martini jest rzeczywiscie dobre. Winko martini :mrgreen: rewelacja ale swoje za butelke kosztuje. Ja ze swiom chlopakiem i znajomymi jak byl sezon na picie ze tak powiem wychodzilo sie na akademiki albo gdzies na osiedle to pilo sie turbo cole :-P
rewelacja to moze to nie jest aleee jak potem wchodzilo :lol: momentami po takiej turbo coli to sie do domu zygzakiem wracalo <zakrecona></span> <impreezka></span>

201407101662.png


#385 Alexx

Alexx
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 16:17

Z alkoholi to najbardziej preferuje sok pomarańczowy :) Jakoś nic co zawiera % mi nie smakuje, dodatkowo nie potrzebuje takiego "wspomagacza", więc nie pijam :)
Wczoraj jest historią, jutro jest tajemnicą, dziś jest darem...

#386 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 16:31

z drinkow najbardziej lubie Malibu uuuuwielbiaaaaam tego drinka po prostu

oj tak, tak, tak i jeszcze raz tak :mrgreen: również uwielbiam tego drinka i mogę wypić ich kilkanaście pod rząd :D

poza tym lubię:
-słodkie i półsłodkie wina
-whisky z colą
-przeróżne kolorowe drinki

nie lubię natomiast:
-szampana
-wytrawnego i półwytrawnego wina
-czystej wódki
-bimbru

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#387 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 17:21

ja nawet nie wiedziałam ze karmi sa tez alkoholowe, ostanio kolezanka kupiła ciemne karmi alkoholowe ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#388 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 02 marca 2010 - 08:25

W zimne wieczory lubie sie napic wina grzanego
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#389 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 17 marca 2010 - 16:17

hej a mówi wam coś alkohol o nazwie absynt?
pytam tak z ciekawości, może któraś z was miała okazję go spróbować? :-)
podobno absynt ma właściwości halucynogenne :>
ale tylko wtedy jak zawartość jednego skł. (thujon? czy jakoś tak) jest wysoka

#390 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 17 marca 2010 - 16:20

alkohol o nazwie absynt

nie slyszalam o takim alkoholu musze przyznac

podobno absynt ma właściwości halucynogenne

pewnie niezle daje jak sie go wypije <ojejkuu></span> <impreezka></span>

201407101662.png


#391 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 17 marca 2010 - 16:35

hej a mówi wam coś alkohol o nazwie absynt?

jasne, kultowt alkohol młodopolskiej bohemy ;-)

podobno absynt ma właściwości halucynogenne

podobno... nie wiem, bo nie próbowalam, teraz prawdziwego absynty raczej nie mozna kupić, a to co na Słowacji jest zielona wóką to koło absyntu nawet nie stało :-P

ale tylko wtedy jak zawartość jednego skł. (thujon? czy jakoś tak) jest wysoka

piołun to ten składnik, nie wiem skąd żeś takie cudo wymysliła <umieraam></span> <umieraam></span> dlatego nazywany jest inaczej piołunówką :mrgreen: albo zieloną wróżką ;-)
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#392 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 17 marca 2010 - 16:41

skąd żeś takie cudo wymysliła

na necie wyczytałam :mrgreen:

teraz prawdziwego absynty raczej nie mozna kupić,

wiem, można ale coś co jest kiepską podróbką właśnie :-)
ale znalazłam przepis żeby zrobić w domu to zielone cudo :-D

piołun to ten składnik

więc mniemam że to jest gorzkie jak cholera?
(to by tłumaczyło sposób jego picia z cukrem)

#393 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 17 marca 2010 - 16:44

więc mniemam że to jest gorzkie jak cholera?

ponoc, ja nigdy nie próbowałam, choc zawsze mnie korciło żeby zrobić, też przepis gdzieś znalazłam :mrgreen: ale póki co zostaję koneserem słodkich nalewek mojej mamy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
a z racji ze to "ciekawy" alkohol to o nim troche więcej :-)

Początki
Pierwsze dowody na destylację alkoholu, zawierającego piołun, anyż i fenkuł włoski pochodzą z końca XVIII wieku, niewykluczone jednak jest, że miało to miejsce wcześniej. Według najczęściej spotykanej historii jego powstania, absynt został po raz pierwszy wytworzony około 1792 roku (dokładna data nie jest znana) przez francuskiego lekarza, Dr. Pierre Ordinaire, mieszkającego w Couvet w Szwajcarii. Był on początkowo używany jako lek na wszelkie schorzenia i szybko zyskiwał na popularności. Recepturę odkupił Francuz Major Dubied i wraz ze swoim synem i szwagrem Henrym-Louisem Pernodem założył w roku 1797 w Couvet pierwszą przemysłową destylarnię absyntu na świecie. W 1805 roku została założona druga wytwórnia, w Pontarlier, we Francji, pod nazwą Maison Pernod Fils[3].

Popularność absyntu stale wzrastała do lat 40. XIX wieku, kiedy to armia francuska zaczęła dostawać go jako środek przeciwgorączkowy. Powracający do domów żołnierze rozpropagowali trunek, który szybko stał się popularny w różnego rodzaju lokalach. Szczególnie znany stał się w kręgach paryskiej burżuazji i bohemy artystycznej, do tego stopnia, że 17 nazywana była nawet zieloną godziną. Na przełomie XIX i XX wieku we Francji spożywano około 30 milionów litrów Zielonej Wróżki rocznie. Moda na trunek rozprzestrzeniła się z kraju nad Sekwaną po całej Europie, zdobywając popularność zwłaszcza na czeskich terenach monarchii austro-węgierskiej, gdzie przywieziony został przez lokalnych artystów.

Wprowadzenie zakazu
Szwajcarski plakat przeciwników zakazuW końcu XIX wieku dramatycznie spadły zbiory winogron z powodu ataków phylloxery na plantacje, co spowodowało wzrost cen wina i zrównanie ich z ceną likierów. Poskutkowało to wzrostem spożycia różnego rodzaju alkoholi wysokoprocentowych. W początkach XX wieku zaczęły krążyć różne historie o rzekomym szkodliwym oddziaływaniu tych ostatnich, a zwłaszcza absyntu, zawierającego piołun, uznawany za roślinę halucynogenną. Łączono go z licznymi zbrodniami, szczególnie morderstwami, popełnianymi pod wpływem trunku. Opowieści te były podsycane przez ruch abstynencki i stowarzyszenia winiarzy.

Pierwszy zakaz produkcji i handlu tym alkoholem wprowadzono w Wolnym Kongu już w 1898 roku[4]. W 1905 roku, jako pierwsze europejskie państwo, podobne restrykcje wprowadziła ojczyzna absyntu – Szwajcaria, która zakaz ten wpisała nawet w 1907 roku do swojej konstytucji. Delegalizacja szybko objęła wiele krajów Starego Kontynentu i Stany Zjednoczone (1912), w 1915 roku obejmując też Francję. Pernod przeniósł produkcję alkoholu do Hiszpanii, gdzie nadal była ona legalna, jednak z powodu braku rynków zbytu, szybko zmuszony był zakończyć produkcję. Trunek wytwarzano w małych destylarniach, głównie w Czechach, w większości jednak powstawał on w niewielkich manufakturach. Jego popularność stopniowo malała.

Reaktywacja

Współczesne absyntyW latach 90. na zlecenie brytyjskiego importera napojów alkoholowych czeska destylarnia rozpoczęła produkcję absyntu na większą skalę. Było to możliwe, gdyż zarówno w Czechach, jak i Wielkiej Brytanii nigdy nie zakazano prawnie produkcji, ani handlu tym alkoholem. Zainicjowało to odrodzenie popularności trunku.

Regulacje we Francji zostały zmienione w 1988 roku, kiedy uchwalono prawo stanowiące, że zakazana jest produkcja i handel alkoholami nie spełniającymi norm Unii Europejskiej dotyczących maksymalnej dopuszczalnej zawartości tujonu, jak również tych nazywających siebie absyntem. Nastąpiło szybkie odrodzenie francuskich tradycji związanych z trunkiem, który w tym kraju oficjalnie nazywa się teraz spiritueux à base de plantes d'absinthe (wódka na bazie piołunu).

W Konfederacji Szwajcarskiej konstytucyjny zakaz dotyczący tego trunku został uchylony w 2000 roku, jednak wpisano go do ustawodawstwa zwykłego. Absynt stał się w swojej ojczyźnie ponownie całkowicie legalnym alkoholem 1 marca 2005, po uchyleniu odnośnych przepisów. Obecnie w tym kraju można handlować nim i produkować go całkowicie zgodnie z prawem.

Obecnie produkcja i handel nim jest dozwolona niemal w każdym kraju, gdzie alkohol jest legalny. Wyjątkiem pozostają Stany Zjednoczone, tam jednak nie jest zakazane posiadanie i spożycie absyntu. Pomimo zakazu funkcjonują tam jednak niewielkie destylarnie.



Sposób konsumpcji

Rytuał ognia
Nad szklanką lub kieliszkiem trzymamy łyżeczkę, na której kładziemy kostkę bądź wsypujemy odpowiednią ilość cukru. Powoli wlewamy przez łyżeczkę 50 ml (lub według swojego uznania) absyntu. Podpalamy cukier nasiąknięty trunkiem i czekamy aż cukier się stopi. Kiedy płomień zacznie gasnąć wlewamy wodę (najlepiej mineralną, niegazowaną, ilość: 50 ml lub według upodobań). Mieszamy. Wypijamy jak najszybciej. Ogólnie rzecz biorąc ten sposób nie ma nic wspólnego z klasycznym piciem absyntu. Podkreślić należy, że podpalenie trunku nijak nie wpływa na zmianę jego smaku. Jest jedynie efektowne. Może być niebezpieczne. Zdarzały się poparzenia jamy ustnej przez niewprawnych degustatorów, ponadto można przy okazji zniszczyć, niejednokrotnie drogie, akcesoria, jak łyżeczki czy kieliszki. Podpalanie absyntu przed konsumpcją jest również czasami – błędnie – zwane "czeskim sposobem degustacji". Rytuał ognia jest wymysłem końca XX wieku raczej na potrzeby hollywoodzkich produkcji filmowych niż na potrzeby prawdziwych degustatorów trunku.

Rytuał wody
Wlewamy do szklanki lub kieliszka odpowiednią ilość absyntu (20 – 30 ml). Na ażurową (z dziurkami) łyżeczkę kładziemy kostkę cukru, polewamy cukier, aby nasiąkł, czekamy, aż syrop zacznie ściekać do kieliszka, stopniowo przesączamy resztę wody. Woda powinna być lodowata albo bardzo zimna, stosunek absyntu do wody: 1:3, ewentualnie 1:5 czy 1:7. Jeśli na łyżeczce zostało już mało lub wcale cukru,mieszamy nią absynt. pijemy bardzo powoli, delektując się każdym łykiem. W przypadku absyntów francuskich najpierw wyczuwamy anyż, hyzop, koper i na samym końcu nutę piołunu, jeśli chodzi o absynt szwajcarski, dominujące nuty to koper i piołun, z delikatną nutą mięty. Absynt zaś to perfekcyjne połączenie anyżu i piołunu z lekkim, ale wyczuwalnym cytrusowym odcieniem. Sposób ten często zwany jest też "sposobem francuskim". Jest najbardziej klasycznym sposobem picia absyntu.

Drinki
Absynt często stosowany jest również w drinkach z innymi alkoholami. W Polsce ten sposób nie jest zbyt rozpowszechniony. Znają go jednak i cenią znawcy absyntu. Z uwagi na swój mocno gorzki smak, mieszamy absynt z różnego rodzaju likierami. Proporcje powinny być tak dobrane, aby "obcy alkohol" nie zabił smaku absyntu, a jedynie go posłodził. Dla koneserów – absynt ze słodkim szampanem lub winem musującym.

żródło: wikipedia (może to nie najlepszeżródło, ale teraz nie kłamie :-P )
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#394 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 18 marca 2010 - 16:27

Absyntu raz próbowałam jak byłam w liceum. Koleżanki rodzice chyba przywieźli ze Słowacji albo z Czech. :mrgreen: :mrgreen:
Halucynacji żadnych nie miałam, ale szybko "sieka" :lol:


A wczoraj z Miskiem kupiliśmy sobie likier migdałowy. Z początku jak zobaczyłam kolor to skojarzył mi się z whisky, ale zaryzykowałam :P Pachnie ślicznie, jak olejek migdałowy i smakuje równie dobrze. Tylko, że bardzo słodki i ja piłam z Pepsi. :-P

Mniam! Polecam. ;-)

Dołączona grafika
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#395 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 18 marca 2010 - 16:33

Olenka,tego akurat nie próbowałam.Może nie będę zbytnio na topie,ale bardzo lubię Martini(tak od czasu do czasu).Taka odskocznia smakowa. ;-)

#396 wsooo

wsooo
  • Użytkownik
  • 245 postów

Napisano 18 marca 2010 - 21:45

o widzę że nie tylko ja martini lubię, właśnie mam okazję pić białe,
lubię również malibu i dobre czerwone wino

#397 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 18 marca 2010 - 21:50

ja uwielbiam jeszcze Campari z soczkiem pomarańczowym, bądź grejpfrutowym 8-)
naszła mnie ochota na takie cuś właśnie 8-)

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#398 tiggre

tiggre
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 27 maja 2010 - 12:51

Ja mało pije ale jesli juz to wole czystą wódke niż słodkie likiery albo drinki. Zawsze potem odzywa sie wątroba a na drugi dzień wolałabym sie nie obudzić. Ale ostatnio piłam gin z tonickiem i limonką i było ok. Polecam też brazylijską wódke Cashasa z limonka i cukrem. Super tylko w Polsce troche drogie.

#399 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 maja 2010 - 12:51

ja glownie wina , kiedys raczej slodkie , a teraz i slodkie i wytrawne , raczej biale bo sa lzejsze , ale dobrym czerwonym nie pogardze.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#400 Amira

Amira
  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 30 maja 2010 - 15:26

Mało i rzadko mi się zdarza pić, ale jeśli już piję to wino półwytrawne lub jakieś piwko jasne.
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych