Czy bycie kobietą nietypową to "upodabnianie się" do faceta?
Według niektórych tak to może być odbierane, bo przecież przez wiele wiele lat utarło się, że kobieta jest stworzona do tego, żeby zajmować się domem, rodzić dzieci, chodzić w seksownych, kobiecych ubraniach,
a jej bąki powinny pachnieć fiołkami. 
Jednak każdy z nas jest inny, każdy ma inne priorytety, pasje... Nawet faceci bywają nietypowi, bo np. mają zainteresowania, które, według większości, przystoją kobietom.
Niby jesteśmy tacy nowocześni, a jednak nadal niektórzy mają staroświeckie i stereotypowe przekonania.
Wydaje mi się, że nawet w czasach, kiedy role kobiety i mężczyzny były wyraźnie zarysowane, to nawet wtedy nie każda kobieta chciała być "kurą domową", pewnie nie każda marzyła o tym, aby być matką... ale po prostu takie były czasy, takie (pewnego rodzaju) tradycje były przekazywane.
Żyjemy w innych czasach, mając więcej swobody i wolności chociażby w prostych wyborach.
Użytkownik Findmysky. edytował ten post 24 marca 2014 - 23:07