Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Tęsknota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
333 odpowiedzi w tym temacie

#161 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 13:24

kurcze dziewczyno, wiele by dało, żeby widzieć swojego faceta codziennie:) Naprawdę sama sobie stwarzasz problem.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#162 Alex1511

Alex1511
  • Użytkownik
  • 577 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 14:32

brooke, to naprawde nie jest taka straszna sytuacja jak ty myslisz- pomysl o parach ktore widza sie 1 raz na miesiac bo mieszkaja w innych miastach albo musi jedno z nich za granica pracowac.
Poswiec ten czas sobie- idz do fryzjera, kosmetyczki, na zakupy po to, ze kiedy twoj chlopak wroci byl pod wrazeniem Ciebie i nigdy nie chcial wyjezdzac, jezeli to nie bedzie konieczne :)
Łapie chwile ulotne jak ulotka...

Dołączona grafika

#163 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 15:42

:shock: ale to jest kilka dni :!: :!: :!: bez przesady.każdy normalny człowiek ma swoje zajęcia.masakra jakaś,może to sie już powinno leczyc <bezradny></span> ja mojego widze jakieś 3-4 razy w tygodniu,a jak wyjeżdża na 4 dni i dzwoni RAZ DZIENNIE ALBO WCALE to fakt tęsknie ale no be przesady :-/
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#164 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:04

Moze i przesadzam ale nie uwazam ze powinnam sie leczyc, to ze tesknie za moim ukochanym to nie choroba... to po prostu wielkie uczucie, ktore nie pozwala mi myslec o niczym innym... Jestem z nim dopiero 5 miesiecy i po prostu nie moge sie nim nacieszyc, chyba troche za ostro mnie oceniasz....

#165 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:04

ale liczenie sekund zakrawa o obsesje <bezradny></span>
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#166 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:07

Po prostu moj facet poswieca i kazda wolna minute swojego zycia i kiedy znika na 4 dni to jest mi cholernie zle... moze mam obsesje... wiem ze to nie do konca normalne, wiem ze kazdy powinien zyc wlasnym zyciem ale od 5 miesiecy moje zycie to ja i on... przeszlam naprawde wiele rozsterek zwiazanych z NIM, rzucilam zagraniczne studia zeby byc z NIM i kiedy go nie ma to brakuje mi powietrza...

#167 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:20

no właśnie każdą chwile ci poświęca :shock: to już jest przesada a ty chcesz więcej,przecież tak sie nie da życ.każdy normalny człowiek ma swoje zajęcia,obowiązki,każdy potrzebuje czasu dla siebie.no żeby on jeszcze na jakieś wypady z kumplami te kilka dni przeznaczał ale on PRACUJE.więc i ty powinnaś sie czasami zając sobą.fakt że ja nawet po tylu latch tęsknie za moim już po kilku minutach od wyjścia i mogłabym z nim spędzac całe noce i dnie,ale nie wyobażam sobie żebym nie miała dnia dla siebie,żeby sie z koleżanką spotkac,iśc na zakupy czy do fryzjera,poza tym nasze spotkania są podwójnie wspaniałe bo mamy czas żeby zatęsknic,nie są dla nas codziennością,są czymś wyjątkowym.I mimo iż czasami mi go brakuje to jednak doceniam te chwile rozłąki,przypominają mi że bez niego było by mi źle i sprawiają że nie traktuje spotkań z nim jako coś oczywistego
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#168 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:28

a mi się wierzyć nie chce w to co czytam. jak można być ze sobą non stop? ja mieszkając z M. pod jednym dachem potrzebuję czasu tylko da siebie, trzeba popracować, zrelaksować się, poplocić z babkami, zatroszczyć paznokcie, cerę, przeczytać babską gazetę...jak możecie się tak ograniczać tylko do siebie?? :roll: jak dalej tak pójdzie, t Wasz związek nie zdąży się na dobre rozkręcić, jak już się skończy. taka sytuacja nie jest zdrowa!! brooke, uspokój się i zajmij sobą, kiedy twój facet pracuje.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#169 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:31

Oczywiscie, wiem, ze on musi pracowac, ma 29 lat... wiec ta roznica wieku tez robi swoje. Ja nie mam pretensji o to ze on pracuje... po prostu bardzo mi go brakuje. A nasze spotkania nie sa czyms oczywistym, mimo ze widzimy sie codziennie, ja kazdego dnia ciesze sie na chwile kiedy sie zobaczymy... Pewnie to ze poznalismy sie w okresie wakacji i wtedy kazde z nas mialo caly czas wolny i przeznaczalismy go tylko dla siebie ma jakis wplyw na to jak czuje sie teraz. Po prostu ciezko jest mi sie przestawic z tamtego trybu... Zylam od spotkania do spotkania, a uczucie od tamtej pory nie zmalalo a wrecz wzmoglo sie, i ciagle mi go malo.
A nawet kiedy minely wakacje, to wczesniej kiedy pracowal (jak juz wspominalam te 3-4 dni) to robil wszystko zeby wyrobic sie do godziny 19 i przyjechac chociaz na wieczor zeby chwile moc sie ze mna zobaczyc.., Teraz juz tak nie jest, pracuje w normalnym trybie, tzn jak juz pracuje to rzeczywiscie te 4 dni nie widzimy sie wcale... Moze dlatego ze wczesniej troche bardziej sie staral troche mnie to niepokoi i boje sie ze jego uczucia oslably... mysle ze jemu ten okres wielkiego zakochania juz minal, tzn wiem ze mnie kocha, ale juz tak sie nie zamecza jak wczesniej zeby tylko sie zobaczyc.. Po prostu musze sie przyzwyczaic do tego...

#170 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 16:58

Dziewczyno, opanuj się, facetom nie potrzebne są kobiety bluszcze, które nie mogą wytrzymać bez niego ani chwili. Studiujesz, uczysz się? 4 dni to naprawdę nic. Przez rok żyłam w związku na odległość widziałam go 3 h na tydzień, tęskniłam strasznie, teraz z nim mieszkam, ale bez przesady, tęsknię, lecz nie wariuję. Sądizsz, że się nie stara spotykając się codziennie z Tobą? Pomyśl o nim-jak pracuje? może jest wykończony i nie ma ovhoty na spotkania.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#171 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 17:13

A czy ja mowilam cos o jego "nie staraniu sie"?? Doskonale wiem ze mu na mnie zalezy i ze sie stara...
A jesli chodzi zwiazki na odleglosc to tez to juz przezylam... i wiem jak to jest widziec kogos raz na miesiac... z tym ze ja tego kogos wcale nie kochalam, dlatego tak nie wariowalam...

#172 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 17:17

Ja też nie wariowałam, ale marzyłam,żeby go widzieć 4 dni na miesiąc. pisałaś, że boisz się, że jego uczucia osłabły. Powiem Ci tak 5 miesięcy to niedużo i wiadomo,że uczucia te pierwsze zauroczenia powoli słabną, z jakiś czas spadną różowe okulary i okaże się czy jesteście w stanie stworzyć trwały związek.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#173 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 17:29

Na poczatku zwiazku jak nie widzialam tydzien mojego M to az mnie skrecalo w srodku - strasznie tesknilam. Z czasem nauczylam sie tesknic i czekac. wszystko da sie pogodzic i wytrzymac. Sa gorsze tragedie i problemy niz nie widziec faceta pare dni. Teraz zobacze swojego faceta za tydzien (jest za granica) i nie mamy duzego kontaktu bo czekam na nowa komorke (jescze tydz.). Pogodzilam sie jakos z tym, ze czestwo wyjezdza w interesach.

Co mi zostaje? Zyje normalnie swoim dniem i czekam na jego powrot.

#174 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 29 stycznia 2008 - 20:23

brooke, weź sobie do serca to, co mówią dziewczyny. To żadna tragedia gdy nie widzisz faceta przez kilka dni. Tym bardziej, że piszesz, że masz sesję, więc masz co robić... Poucz się, zrób sobie maseczkę, wyjdź gdzieś z koleżankami na zakupy czy na piwo, posiedź na forum :D

Nie ograniczaj Waszego życia tylko do Was, bo jest to dla związku niebezpieczne - i faktycznie niedługo oboje będziecie mieć siebie dość, a on Ciebie to już na pewno - bo on jest starszy i potrafi pewnie po prostu mniej emocjonalnie do tego podchodzić niż Ty. I wcale to nie oznacza, że Cię nie kocha itp. Dajcie sobie nawzajem trochę przestrzeni i tlenu bo w przeciwnym razie w takim związku gdzie jesteście tylko Wy i nikt inny się nie liczy to się oboje udusicie...

Jak to zrozumiesz to wtedy te 4 dni okażą się całkiem przyjemnym odpoczynkiem. Poza tym wiadomo, jak radosne są powroty po chwili tęsknoty :D

#175 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 29 stycznia 2008 - 23:27

W zasadzie to już dziewczyny wszystko napisały. Takie "nadprzebywanie ze sobą" to tylko zagrożenie dla związku. Ok, Twoje życie to Ty i on, ale to nie znaczy, że nie macie mieć własnego życia. A Twoi znajomi, przyjaciółki, koleżanki? Nie zapomniałaś o nich? Może właśnie im warto ten czas poświęcić. Po co Ci to wmawianie sobie, że on o Tobie nie myśli? Zwłaszcza, że dzwoni, tyle czasu Ci poświęca. To wręcz oszczerstwo z Twojej strony, skoro tak uważasz. Przepraszam, jeśli trochę mnie poniosło, ale jak dla mnie to już właśnie zakrawa na obsesję...

#176 Shamatu

Shamatu
  • Użytkownik
  • 667 postów

Napisano 03 lutego 2008 - 15:03

Najgorzej jest tęsknić za kimś, kto jest tuż obok.. <bezradny></span>

#177 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 03 lutego 2008 - 15:19

ja tęsknie za miśkiem,albo raczej za tym jaki był kiedyś :-(
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#178 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 03 lutego 2008 - 19:27

No ja musze przyznac ze moj tez sie troszke zmienil od momentu kiedy sie poznalismy.. Ale tak jest chyba zawsze... A przynajmniej mam taka nadzieje... KIedys Kot potrafil byc taaaaki slodki, teraz to juz jest troche inaczej...

#179 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 lutego 2008 - 19:45

Ja też za nim tęsknię tak strasznie, tylko, że on tu jest obok mnie, a tak strasznie daleko.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#180 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 03 lutego 2008 - 19:59

Comasz na mysli, mowiac ze jest daleko?




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych