Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Tęsknota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
333 odpowiedzi w tym temacie

#321 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 04 stycznia 2014 - 14:02

U nas też niby nie ma jakiejś dłuższej rozłąki, ale brakuje mi wspólnych chwil na spokojnie.

Jak jest w pracy to rzecz jasna się nie odzywa, wraca z pracy też się nie odzywa... Potrafi milczeć nieraz cały dzień i nie rozumie, że się martwię i tęsknię.  :roll:



#322 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 04 stycznia 2014 - 18:58

Odkąd zamieszkaliśmy razem rozstawaliśmy się raz na jakiś czas na kilka dni - 2, góra 3. Najdłuższa, kilkunastodniowa rozłąka miała miejsce przed ostatnim Bożym Narodzeniem i w trakcie świąt i tęskniłam naprawdę strasznie, ale ani nie wisieliśmy na telefonie, ani nie wysyłaliśmy sobie dziesiątek smsów.

Generalnie tęsknota jest bardzo fajna - w momencie, kiedy już się kończy, kiedy dochodzi do spotkania i kiedy motylki fruwają a słońce świeci :lol:



#323 plisiaczek

plisiaczek
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 16 stycznia 2014 - 17:15

Gdy pracowałam na jedną zmianę katorgą dla mnie była praca męża. Gdy miał zaminę na 18 to zanim wróciłam do domu już go nie było i nie widzieliśmy się cały tydzień nie licząc tego, że on patrzył na mnie gdy spałam a on wracał do domu w nocy i mojego rannego oglądania jego gdy on śpi. Na szczęście zmieniłam pracę i obojętnie na którą godzinę mam to zawsze chwilkę spędzimy razem.



#324 Arora

Arora
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 24 lutego 2014 - 17:17

Bardzo tęsknie i chyba przestaje sobie z tym radzić. Mój facet pracuje we Włoszech, ostatni raz widzieliśmy się na początku stycznia. Codziennie staramy się chociaż chwilkę pogadać ale różnie to bywa. Teraz przyjedzie pod koniec marca a ja już się nie cieszę z tego przyjazdu. Spędzimy ze sobą pewnie ze 2 dni i nic więcej :( Rozumiem, że rodzina itp. Jestem samolubna ale ja też mam swoje potrzeby, chce pobyć z nim dłużej, nacieszyć się jego obecnością. I nie wiem co mam robić. Te 2 dni sprawią że będę się czuła po jego wyjeździe jeszcze gorzej. 


Tajemnica szczęścia jest prosta: przekonaj się, co tak naprawdę lubisz robić, a potem skieruj ku temu całą swoją energię. Od tej chwili twoje życie nabierze treści, a wszystkie twoje prag­nienia ziszczą się łatwo i przyjemnie.

#325 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 24 lutego 2014 - 21:22

@Arora a może warto zaproponować mu zjazd do Polski? Wiadomo, że tu o pracę ciężko i może za granicą lepsze warunki, ale jeżeli to miałoby podratować wasz związek? Może warto o tym pomyśleć ;-)


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#326 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 26 lutego 2014 - 08:17

Swego czasu podjęliśmy z panem mężem decyzję o jego wyjeździe do pracy w Niemczech...był bez pracy,więc w tym jego wyjeździe widzieliśmy szansę na poprawę bytu.

Wyjeżdżał na 12tygodni,wracał na tydzień i znowu wyjazd itd itp...tęskniliśmy okropnie,mnie było ciężko bo wszystko,ale to wszystko spadło na moje barki.Jemu też lekko nie było...częste prawie codzienne rozmowy przez skypa,niezliczone sms-y,telefony...trwało to wszystko 1,5roku.

Pan mąż w zeszłym roku przyjechał na 2tygodnie na urlop...i już został w Polsce.Powiedziałam mu,że męczy mnie taka sytuacja,że nie daję rady z tęsknotą a z przerażeniem stwierdziłam,że mamy coraz mniejwspólnych tematów do rozmów...więc nie ma na co czekać...okazało się,że pan mąż wcale nie naciskał na wyjazd...czekał,aż inicjatywa wyjdzie ode mnie bo nie chciał wyjść na mięczaka i nieudacznika.Poszukał pracy w Polsce...teraz dojeżdża od października do Wrocławia,czasem jest w delegacji kilkudniowej ale nic poza tym.Wszystko wróciło do normy i jesteśmy szczęśliwi chociaż nie zawsze w zgodzie... <niemoge1>



#327 babeczka

babeczka
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 05 marca 2014 - 11:31

Mówi się, że jeśli zakochani widują się rzadko,ich miłość jest trwalsza.A to, że towarzyszy tęsknota parom rozdzielonym z różnych powodów - to normalne,tego raczej nie da się wyeliminować z codziennego życia.Gorzejkiedy nagle ukochany czy ukochana umiera - wtedy ta tęsknota nie ma granic. Ale wtedy kiedy wiemy, że ktoś jest-tylko daleko- tęsknić nie jest wstyd,to normalne.Bo nie ma nic trudnego,gdy jest miłość,ona przezwycięży każdą odległość,ważne aby wytrwać. :-)

#328 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 23 kwietnia 2014 - 00:39

Tęsknota nadal jest, ale już jest trochę inna niż na początku. ;)

Bywało, że potrafiłam płakać, gdy się rozstawaliśmy, chociaż wiedziałam, że za 5-7 dni się znów zobaczymy.

 

 

Po każdym wyjeździe od niego, albo gdy on wychodzi ode mnie czuję taką pustkę i nie potrafię się odnaleźć. Najgorzej jest też, kiedy nie mam czym się zająć. Gdy coś robię to nie myślę za dużo, a przy okazji czas szybciej mija...

 

 

 

Tęsknota to, mimo wszystko, pozytywne uczucie - daje nam pewność, że na kimś nam zależy.

Najgorszy rodzaj tęsknoty jest wtedy, kiedy tęsknimy za czymś/kimś co/kto już nigdy nie wróci i mamy tego świadomość.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#329 babetka

babetka
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 09 maja 2014 - 16:51

Tęsknie.. widzimy się często, ale uczucie tęsknoty nie jest mi obce. Czasem po wspólnych wyjazdach tych dłuższych i krótszych czuje brak mojego lubego jak tylko się rozstaniemy. Czasem bywa, że nie widzimy się przez 3-4 dni (sporadycznie bywa i tydzień), a wtedy czasami nie mogę znaleźć sobie miejsca.

Powiem wam szczerze, że czasem lubię się stęsknić.



#330 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 09 maja 2014 - 16:59


. widzimy się często, ale uczucie tęsknoty nie jest mi obce
Też tak mam. I nie wiedzieć czemu J nie łapie, że to może być "normalne" :lol: A Wy mieszkacie razem? 

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#331 babetka

babetka
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 09 maja 2014 - 17:35

Jeszcze nie. ale czasem pomieszkujemy.


Użytkownik babetka edytował ten post 09 maja 2014 - 17:36


#332 Agulina86

Agulina86
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 05 lipca 2014 - 22:36

Często tesknicie za swoim facetem? czy czesto zdarza sie Wam taka sytuacja,ze musicie tesknic, bo ON jest daleko ? Jak sobie z tym radzicie?
Dla mnie, mozna powiedziec, to chleb powszedni, bo na codzien jestem we wroclawiu, a moj facet nie... takze widzimy sie w weekendy i jakies dluzsze przerwy <placze>są momenty kiedy czas mi tu leci i nie mysle tak o tym, ale jak juz pomysle.... ehhh...strasznie tesknie,powiem wrecz, ze wydaje mi sie,ze znosze to coraz gorzej <olaboga>i nie moge sie doczekac, kiedy bedziemy juz mieszkac razem i nie bede musiala tak tesknic...

 aż jestem ciekawa jak to dziś wygląda :-)

Mój facet siedzi w niemczech na kontrakcie.. też mnie wkurza jak go nie słyszę :-) Internet wieczorami a jak , ale telefony kosztowały by mnie majatek.. :-) więc przeglądałam sposoby na tanie rozmowy.. wypróbowałam kilka.. ale teraz jadę na apce  Smartgroschen. na telefon kosztuje mnie 5gr /min a jak jesteśmy oboje w necie to gadamy za free..

a Wy jak sobie radzicie ?
 

tęsknie jak jejciu pejciu :-) a ten stan trwa już 4 lata..



#333 Agulina86

Agulina86
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 10 lipca 2014 - 22:54


5gr
   miało być 5 eurocentów!

#334 Lilyann

Lilyann
  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 14 listopada 2016 - 21:01


a Wy jak sobie radzicie ?

 

Częste rozmowy, próba zajęcia się własnymi sprawami (choć i tak jest praktycznie cały czas obecny w mojej głowie...)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych