Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduszki listopadowe


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
934 odpowiedzi w tym temacie

#141 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 11:44


jaki ?

Uwierz w ducha :mrgreen: staroć niesłychany, ostatnio oglądałam go ze sto lat temu i jakoś tak mnie wzięło na powtórkę :mrgreen:

 


przypomina mi sie skecz kabaretu ANI MRU MRU

haha dokładnie! :lol: Rok temu przez chwilę pracowałam w sklepie z ciuchami, załapałam się akurat na otwarcie i widziałam od środka, jak nie wiem, czy śmiesznie, czy żałośnie, dziwnie w każdym razie wygląda ten moment tuż po otwarciu drzwi. Nasz sklep był naprzeciwko - na samym końcu prostego korytarza, więc widok miałam idealny :lol:

 


A juz mysłąm ze ci rozum odebrało i bedziesz pisac jak to tesknisz , jak zle bez niego

Troooszeczkę tęsknię :P I owszem, zdarzają mi się, wcześniej nietypowe jak na mnie chwile zaćmienia umysłu, ale dzisiaj cieszę się samotnością :mrgreen:



#142 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 12:07

Zasiadłam z herbatką :)

Mięso na pulpety się rozmraża, mąż obrał ziemniaczki :)

 

Dzisiaj zjadłam resztę żelków  :lol: Już mnie nie będą kusiły :P

 

Chyba mnie jakaś depresja dopada, bo nic mnie nie cieszy, wszystko tylko smuci i dobija. :( 


nixqp2.png


#143 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 12:23


Byłam sobie w sklepie po czekolade, bo potrzebowałam czegoś słodkiego a nic w domu nie znalazłam...
ja mam w domu sliwki wczekoladzie , mama w biedronce kupila.

jak beda jeszcze w pracy to zjem rogala z czekolada.

 

a propos pracy ,moze któraś pojdzie za mnie ???

 

koncze sie szykowac , zjadam obiadek i fru , byle do 23 ;P dzis poznam nowego ochroniarza , tym razem profesjonalny ,mam nadzieje, ze nie taki bajerant jak poprzedni.



Troooszeczkę tęsknię I owszem, zdarzają mi się, wcześniej nietypowe jak na mnie chwile zaćmienia umysłu, ale dzisiaj cieszę się samotnością
prawidlowo ;-)

 

niby za PRL byly przepychanki w kolejkach etc , ale tego co teraz dzieje sie w centrach handlowych to nic nie pobije :roll:


Chyba mnie jakaś depresja dopada, bo nic mnie nie cieszy, wszystko tylko smuci i dobija
trzymaj sie :* wiem jak to jest ,jeszcze ta ponura pogoda i wychodzic sie z domu nie chce.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#144 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 12:23


a propos pracy ,moze któraś pojdzie za mnie
Bardzo chętnie. Dodatkowo pieniążki potrzebne więc byś mi z nieba spadła :)


byle do 23
Omg, w niedzielę, tak długo? 

 

Muszę dzisiaj wieczorem przypomnieć mężowi żeby pojemnik wystawił, bo jutro jest odbiór odpadów zmieszanych :P 

Raz o tym zapomnieliśmy i potem się męczyliśmy z upychaniem śmieci. 


nixqp2.png


#145 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 12:29


odbiór odpadów zmieszanych
dwa razy w miesiacu ??? lepiej segregowac to nie bedzie tak duzo <jezorek11>


Omg, w niedzielę, tak długo?

ten sklep jest czynny swiatek , piatek i nd od 6 do 23 , na weekendy trudno czasem zgrac obsade wiec jestem na telefon ;-)


Dodatkowo pieniążki potrzebne
dokladnie , dlatego jak moge nie odmawiam ;-)

 

dobra , lece , milego popoludnia dziolszki ;-)


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#146 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 14:28


dwa razy w miesiacu lepiej segregowac to nie bedzie tak duzo
Tak. My segregujemy, ale mamy mały pojemnik 120 litrów. Jak się przyprowadzaliśmy to płaciło się od wielkości pojemnika więc kupiliśmy ten mniejszy.


ten sklep jest czynny swiatek , piatek i nd od 6 do 23 , na weekendy trudno czasem zgrac obsade wiec jestem na telefon
Ojojoj! Ja tam bym była za zamkniętymi sklepami w niedzielę :) Da się przecież przeżyć ten jeden dzień :) 


dlatego jak moge nie odmawiam
Pewnie jest okazja to się korzysta.


milego popoludnia dziolszki
Wzajemnie! Oby Ci szybko w pracy zleciało :)

 

My właśnie z mężem do obiadku zasiadamy :) Na kolację mąż ma krewetki zrobić  <jesc>


nixqp2.png


#147 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 14:52

@89kasienka89 wszystkiego najlepszego!!! MIŁOŚCI przede wszystkim :)

 

Witam!

Godzinkę temu wróciłam do domu od rodziców. Pogoda do teraz była piękna i słoneczna i co? rozpadało się :/ a miałam wziąć się grabienie liści.

Teraz zalegliśmy z B. przed tv, na obiad będzie pizza, więc popołudnie zapowiada się leniwie :P

Szkoda, że jutro już poniedziałek, ale za to następny będzie wolny :D 


fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#148 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 16:47


ja mam w domu sliwki wczekoladzie , mama w biedronce kupila.

Ooo, tez bardzo lubię :)

 


Chyba mnie jakaś depresja dopada, bo nic mnie nie cieszy, wszystko tylko smuci i dobija. :cry:

Oby szybko przeszła :* Teraz w sumie taka pogoda bardzo depresyjna :(

 


ten sklep jest czynny swiatek , piatek i nd od 6 do 23

U nas też niektóre tak otwarte...

Oby Ci czas w pracy szybko minął!

 


Na kolację mąż ma krewetki zrobić

Nigdy jeszcze nie jadłam :D

 


Teraz zalegliśmy z B. przed tv, na obiad będzie pizza, więc popołudnie zapowiada się leniwie :-P

Czasami lenistwo też bardzo potrzebne :)

 

Ja trochę podrzemała, trochę pooglądałam Tv, trochę z rodzicami posiedziałam i tak niedziela mija.

Teraz oglądam film 'Czy to Ty, czy to ja' :D Lubię tą komedię :D

Dzisiaj jeszcze w planach tylko kolacja do zrobienia i można iśc spać...

Nie ma jeszcze nawet 17 a już tak ciemno za oknem, a na dodatek jeszcze bardzo pada....


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#149 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:01


Nigdy jeszcze nie jadłam

My już kiedyś jedliśmy :-) Dzisiaj mąż znalazł inny przepis i przetestuje :-)

 

 


Szkoda, że jutro już poniedziałek, ale za to następny będzie wolny

Tak :-) Trzeba rogale marcińskie kupić  :lol:  Baaardzo je lubię! 

 

 


Nie ma jeszcze nawet 17 a już tak ciemno za oknem, a na dodatek jeszcze bardzo pada....

U mnie to samo. O 15:00 już musiałam zaświecić światło, bo nic nie widziałam jak myłam naczynia. 

 

Mogłaby być już 20:00 a tu dopiero 17::00. Ech.


Użytkownik Blondynka88 edytował ten post 03 listopada 2013 - 17:02

nixqp2.png


#150 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:04

Tak zachwaliłam pogodę, że ze spaceru nici bo po obiedzie nastąpiło oberwanie chmury i do tej pory leje :-/

 

Po obiadku położyłam się na chwilę do łóżeczka, aż mi się miło zrobiło, ale niestety trzeba było wstawać. Zaraz zabieram się za książki, bo jutro niestety maraton trzeba zacząć.

 

Potem prysznic i spać.

 

U mnie w domu taki błysk dzisiaj, bo mama wysprzątała a poza tym był pan i mył nam dywan - lśni jak nigdy :lol:


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#151 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:09

kahela bo weekend powinien miec sobote, posobote i niedziele. :-P

 

 

Karate Kala kusicie tymi ksiazkami. Jak ogarne swoje to sobie wypozycze;)

 

 

karate nie tylko fajnie jest pobyc czasem bez faceta, ale nawet wskazane :-P kazdy musi miec tez swoj swiat, pasje, aby  drgiej osoby swoja miloscia nie zameczyc :-)

 

 

Palomka a miedzy nami czasem te fajerwerki sa :-)  Nie czesto, bo jest bieganina, codziennosc. Ale jak nam sie da miec chwile dla siebie, a juz szczegolnie jak mozemy isc sami do kawiari tak jak w rocznice slubu we wrzesniu to owszem.... :-)

 

 

 

 

 


Chyba mnie jakaś depresja dopada, bo nic mnie nie cieszy, wszystko tylko smuci i dobija

;*  moze jakis wyskok z kolezanka ? ploty? tez tak mialam, ale nawet przeszlo

 

 

 

 

 

 


dzis poznam nowego ochroniarza , tym razem profesjonalny ,mam nadzieje, ze nie taki bajerant jak poprzedni.

mlody jakis ?

 

 

 

 

 


Teraz zalegliśmy z B. przed tv, na obiad będzie pizza, więc popołudnie zapowiada się leniwie

lubie tak :mrgreen: a jak jeszcze a leniwy spacerek moge isc ...to juz wogole super

 

 

 

My dopiero cos wrocilismy

Wlasciwie zaraz Emi zasnela u rodzicow wiec mozna byla poleniuszkowac i zjesc obiad spokojnie :-P

pogoda strasza sie zrobila bo wiatr, deszcz i chlodno. 

A teraz sobie zajdam loda  :mrgreen:


Użytkownik Sajuri edytował ten post 03 listopada 2013 - 17:12

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#152 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:14


Palomka a miedzy nami czasem te fajerwerki sa :-) Nie czesto, bo jest bieganina, codziennosc. Ale jak nam sie da miec chwile dla siebie, a juz szczegolnie jak mozemy isc sami do kawiari tak jak w rocznice slubu we wrzesniu to owszem.... :-)

No to super! A długo jesteście razem/małżeństwem?

U nas w sumie jak jest jakaś okazja to tez jest ok, ale tak to taka bez szału ;) Do kawiarniu rzadko wychodzimy, jedynie raz w tygodniu do kina i do restaruracji własnie jak są okazje ;)

 


Zaraz zabieram się za książki, bo jutro niestety maraton trzeba zacząć.

Szybkiego ogarnięcia :)

 


A teraz sobie zajdam loda :mrgreen:

Ty nie rób smaka :P

 

Ja to ostatnio bym jadła wszystko. Począwszy od czekolady, przez ogórki nawet mnie dzisiaj naszły :P Jeszcze chwila i pomyślę, że te zawroty głowy i mdłości do ciąza :lol: :lol:

 


Mogłaby być już 20:00 a tu dopiero 17::00. Ech.

O tak, jestem za... Póki co to mi się czas ciągnie bardzo.


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#153 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:30

Mnie też dziewczyny jakaś chandra dopadła <bezradny> na dodatek koty i Raf śpią, cisz a w domu, deszcz słychać za oknem.

Mam nadzieję, że mój plan na poprawę humoru zadziała - nałozyłam sobie pełen pucharek lodów z polewą czekoladową i zaraz odpalam Seks w wielkim mieście ;-)


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#154 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:34


a juz szczegolnie jak mozemy isc sami do kawiari tak jak w rocznice slubu we wrzesniu
Którego września macie rocznicę? My 11.09.  <serduszka>   <bzyklov>


 moze jakis wyskok z kolezanka ? ploty?
Szczerze? Nie chce mi się. Jestem na wszystko na "nie". Nigdy tak nie miałam. Ja zawsze pełna optymizmu...  <hmm>


Począwszy od czekolady, przez ogórki nawet mnie dzisiaj naszły Jeszcze chwila i pomyślę, że te zawroty głowy i mdłości do ciąza
Wszystko możliwe jak się śpi z facetem  <diabelek>


Póki co to mi się czas ciągnie bardzo.
No mi też się dłuuuuży. Maseczkę na twarz sobie dzisiaj zrobię, peeling całego ciała i muszę znowu włosy umyć. Już mnie strasznie głowa swędzi a myłam wczoraj rano  <olaboga> Już mnie męczą te moje włosy, bo nic im na to przetłuszczanie nie pomaga . <placze>

nixqp2.png


#155 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:42

Tak zachwaliłam pogodę, że ze spaceru nici bo po obiedzie nastąpiło oberwanie chmury i do tej pory leje

 

u mnie cały dzień leje leje i leje :cry: i z mojego spaceru też nici wyszły :cry:

 

nałozyłam sobie pełen pucharek lodów z polewą czekoladową i zaraz odpalam Seks w wielkim mieście

 

idealny sposób na poprawę humoru ! :-) ja chyba zaraz zrobię podobnie, lodów nie mam ale jest big czekolada :-)

 

Miał być fajny dzień a przez pogode zrobił się beznadziejny, dopasowałam się i zaczęłam uczyć statystyki. Mama stwierdziła, że mi potłumaczy, chociaż nie uśmiechał mi się ten pomysł i skończyło sie awanturą  <umieraam> nigdy nie lubiłam jak mi rodzice coś tłumaczyli, na studiach już w ogóle a ta sie uparła dzisiaj jak nie wiem co...


"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#156 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 17:52


No to super! A długo jesteście razem/małżeństwem?
razem  w kwietniu bedzie 8 rok razem. A po slubie  w przyszlym roku bedzie  7 rocznica ;)

 

 


Ty nie rób smaka
 
 lody sobie zajadam obowiazkowo ale teraz tylko raz w tygodniu, i  nie litrowe tylko malego ;)

 

 

 


Którego września macie rocznicę? My 11.09. 
8  wrzesnia;)

 

 

 


Szczerze? Nie chce mi się. Jestem na wszystko na "nie". Nigdy tak nie miałam. Ja zawsze pełna optymizmu...
napewno pogoda tez ma wplyw. Moze jest cos czego pragniesz i to rodzi stres, frustracje ?

 

 

 


zaczęłam uczyć statystyki.
o rany, pamietam ten przedmiot na 1 roku studiow. Gosc dawal takie dziwne przyklady... :roll:

pamietam taka akcje z gosciem że ja  zamiast isc do kibelka dla kobiet poszlam dla facetow ( ot blizej  sali wykladowej, a nasza byla na gorze ) no i tafilam jak sie załatwiał   :lol:  i jeszcze powiedzialam : " prosze sobie nie przeszkadzac " :lol:

Ale gosc byl spoko. Mial poczucie humoru naszczescie.


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#157 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 19:58


kahela bo weekend powinien miec sobote, posobote i niedziele.
ja bym dodała jeszcz przedsobotę i ewentualnie poniedzielę, żeby poniedziałek za szybko nie przychodził :-P

 

Wieczorny spokój...

Byłam ze Starszą pojeździć - uwielbiam jazdę samochodem, bardzo mnie to rozpręża, moja córa też, szczególnie wieczorkiem, więc zapakowałyśmy się do auta, po drodze zahaczyłyśmy o babcię na moment, wypiłyśmy kawkę - ja w termokubku, a Starsza w szklance :mrgreen:

Nie mogła znaleźć, więc wzięła do auta szklankę z kawą - czubek.

Ale mina pewnego kierowcy, na popijające z wielkiej szklanki dziecię na światłach bezcenna...

Odstawiłam ją później do absztyfikata i jestem w domku, a Oni się szwendają ;)

 

Teraz Młodsza zrobiła sałatkę owocową, poczytam co na Forum, na fejsa wejdę, potem poczytam i spaaaać...


Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#158 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 20:42


Moze jest cos czego pragniesz i to rodzi stres, frustracje ?
Jest :( 


8  wrzesnia;)
Fajnie :)

 

Ja już się wykąpałam, zrobiłam maseczkę na twarz, peeling całego ciała i nałożyłam balsam :) Troszkę mi się humorek poprawił :)

Myślałam, że dzisiaj będzie "Must be the music", ale nie ma.

Jeszcze trochę i się kładę.

Kolorowych snów  <spie1>


nixqp2.png


#159 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 21:51

Hej...

Dzień jakiś taki smętny dzisiaj, ale przynajmniej z połową trochę posiedziałam. Miałam zamiar być obrażona po tym jak wczoraj czekałam i czekałam na jego powrót aż zasnęłam, ale jakoś ostatnio nie umiem się gniewać wcale, szkoda mi czasu. Wieczorkiem wpadłam do mamy na herbatkę bo dawno nie byłam u nich. Dziś czeka mnie za to samotna noc, bo M. w trasie. Jestem już po kolacji, obejrzę serial i się położę.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#160 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 03 listopada 2013 - 22:02


nie tylko fajnie jest pobyc czasem bez faceta, ale nawet wskazane :-P kazdy musi miec tez swoj swiat, pasje, aby drgiej osoby swoja miloscia nie zameczyc

Nieee, no to to wiadomo :mrgreen: :lol: Chyba musiałabym porządnie na głowę upaść, żeby mój świat ograniczał się tylko do M. Wykończylabym i siebie i jego przy okazji :lol:

Tylko wieczorami zawsze mi niefajnie być samej. I zasypia się jakoś tak gorzej. 5 dni to dużo w sumie.

 


Do kawiarniu rzadko wychodzimy, jedynie raz w tygodniu do kina i do restaruracji własnie jak są okazje

To dla odmiany chodźcie raz na 2 tygodnie, ale bez okazji, spontanicznie i bez przymusu, a zobaczysz, że fajerwerki będą ;-)

 

Wróciłam właśnie ze spaceru po cmentarzu. Wieczorem wygląda pięknie :) Po drodze wstąpiłam do siostry po rzeczy, które przywiozła mi z domu i kolejny raz moja mama zaszalała :lol: Targałam ze sobą dwie reklamówki jedzenia, a najbardziej ucieszyłam się z szarlotki :mrgreen:

Odpalę sobie teraz Masterchefa, poczytam książkę i coś czuję, że chyba dzisiaj ją skończę, a jutro w drodze do pracy wstąpię do Reala po kolejną :mrgreen:






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych