Nie miałam zamiaru nikogo straszyć, bo uważam tak jak Ty.Już bez przesady z tymi prezerwatywami, bo tylko nastraszycie inqę. Jest to bardzo dobra metoda anty, szczególnie przy nieregularnym współżyciu.
Ale jeśli inqaa uważa, że będzie się pewniej czuła stosując dwie metody: prezerwatywę i globulkę, to popieram- najważniejszy komfort psychiczny.
Bo takie liczenie, to faktycznie zgaduj-zgadula. Metoda ma sens jeśli łączy się mierzenie temperatury z np. obserwacją śluzu lub obserwacją szyjki macicy ( jak dla mnie dość trudne). Liczenie wg kalendarza, to dla mnie żadna metoda antykoncepcji.I dlatego nawet nie potrafię dobrze obliczyć dni płodnych, bo ładnie sobie wyliczę, wszystko a potem szlag wszystko trafia, bo albo się spóźnia 5 dni albo 5 dni za wcześnie















