mam taki mały problem, może niektórym wyda się on głupi. Nie studiuję w moim rodzinnym mieście, ale mam tam chłopaka. Do tej pory miałam pokój jednoosobowy, więc nie było kłopotu z jego przyjazdami. Jednak w tym roku zmieniłam mieszkanie i mieszkam w pokoju z koleżanką (którą zresztą znam od liceum).
Mój chłopak ma do mnie przyjechać w ten weekend (ona nie ma nic przeciwko) i teraz pytanie - jak ją poprosić, żeby na tą noc czy dwie przeniosła się do swojego chłopaka (który mieszka w tym samym mieszkaniu i ma pokój jednoosobowy), żebyśmy mogli pobyć trochę sami? Wiadomo o co chodzi
Co o tym sądzicie? Proszę o rady i opinie


















