Na większości były tylko owoce, ale na jednym były takie długie chrupki chyba to są kukurydziane, były pianki i wafle. Co do smaku to nie wiem, ale raz była jaśniejsza a raz ciemniejsza więc może w sensie że mleczna, bardziej gorzka itp.
I mam takie samo zdanie co do dzieci na weselu
Ona ładnie tylko wyglądają na zdjęciach, ale jak widzę jak super bawią się rodzice z nimi to już chyba bym wcale nie szła.
A ja lubię ten widok. Wychodzę z założenia, że dziecko ma być czyste w kościele i podczas obiadu. A potem ma być już tylko szczęśliwe.
![]()
No tylko jak by taki maluszek upierdzielonymi łapkami podbiegł do Ciebie i ubrudził Ci sukienkę i przy okazji 2 gości to nie wiem czy byś miała takie samo zdanie. A tak się stało na jednym weselu jakie fotografowałam. Sukienka w przodu uwalona. To, że młoda się wkurzyła to jedno, a jak ja bluzgałam przy obrabianiu
Niestety rodzice wtedy tańczyli i nie zwrócili uwagi. No ale to pewnie skrajności.

















