Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Gdy facet posuwa się za daleko....


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
482 odpowiedzi w tym temacie

#441 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 09 czerwca 2011 - 23:32

może najpierw bić tylko żonę, w końcu przychodzi czas też na dzieci. Może to jej przemówi do rozsądku

najgorsze jest to, że obrywają Bogu ducha niewinne dzieci. Jak dla mnie to takich ludzi
powinno zamykać się w jakiś zakładach zamkniętych a nie tylko osoby chore psychicznie :roll: Nie mówiąc już o tym jaką to traumę i ślad zostawia na psychice takiej osoby do końca życia. Błedem jest to, że kobiety ze strachu nie zgłaszają tego na policje,a to jest duży błąd, bo wtedy tacy faceci czują się bezkarni i myślą, że wolno im bić kobiety :-/

201407101662.png


#442 malutka316

malutka316
  • Użytkownik
  • 218 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 08:44

Wiecie co jest najgorsze.. że jeżeli czasem facet zachowuje się totalnie nie fer wobec kobiety to ona nie potrafi się przeciwstawić i ulega..;/

Znam taki cytat z książki: "możesz mnie opluć, a ja powiem, że to deszcz spadł, możesz mnie poniżyć, a ja powiem, że tylko mi się wydawało, możesz się ze mnie naśmiewać, a ja powiem, że to z dobroci."


To cholernie nie sprawiedliwe i zarazem przykre, że jest wiele kobiet, które muszą tkwić w takich związkach i nie umieją się z nich wyrwać.

Ale gratuluje tym którym się udało.! ;D ;*
`Ludzie wybierają to co przyjemniejsze dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem oraz kochają ciałem a nie duszą!`

#443 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 12:48

najgorsze jest to, że obrywają Bogu ducha niewinne dzieci.

Też jestem tego zdania. Własne matki skazują je od poczęcia na poniżanie, bicie i płacz. Potem to dziecko dorasta patrząc jak ojciec traktuje matkę, albo jeszcze jak traktuje je samo. To jest straszne. Te kobiety powinny ruszyć głową i zrobić coś pożytecznego jak nie dla siebie to dla swoich dzieci. Mają nadzieję, że on się zmieni? Przecież jeżeli nie zrobił tego przez te wcześniejsze razy to o czym teraz marzyc. Identycznie jest w przypadku uzależnień, czyli alkoholu i narkotyków zażywanych przez ojca.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#444 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 14:23

Mają nadzieję, że on się zmieni?

Tacy ludzie się nie zmieniają... bo co tak na prawdę dla takiego faceta jest ważne? Bo przecież nie rodzina skoro funduje jej takie doświadczenia.

Jakim trzeba być dupkiem żeby podnieść rękę na kobietę... na własne dzieci. Kobieta, na którą choć raz facet podniósł rękę powinna go równie szybko zostawić, uciekać jak najdalej, bo taki typ na pewno nie jest warty niczego.
Jak ktoś, kto ma dawać poczucie bezpieczeństwa, być opoką może tak krzywdzić... nie umiem sobie nawet wyobrazić co dzieje się w głowie takiego faceta, co nim kieruje... skąd to się bierze!
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#445 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 15:09

ie umiem sobie nawet wyobrazić co dzieje się w głowie takiego faceta, co nim kieruje... skąd to się bierze!

na pewno po części z autopsji, z własnych przeżyć, takie zachowania nie biorą się z powietrza taka jest prawda :-/
Nic się nie bierze z powietrza. Może taki właśnie facet jako dorastające dziecko też widział jak jego ojciec bije jego matkę. Wyniósł to z domu. Odcisnęło to piętno na jego psychice i później tak samo robi ze swoją żoną <bezradny></span> później jego syn bierze przykład z niego i tworzy się błędne koło :-/

Jeśli facet choć raz podniósł ręke na kobiete, to nie ma się co łudzić że przestanie.
Może być tylko gorzej :-|

201407101662.png


#446 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 15:29

Zgadzam się z wami. Jedną z części fundamentu związku jest ,przynajmniej dla mnie, szacunek. Mężczyzna powinien szanować kobietę. Jeśli tego nie robi i znęca się psychicznie lub fizycznie to jest to kawał chama, a nie facet. :-(

#447 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 15:39

Może taki właśnie facet jako dorastające dziecko też widział jak jego ojciec bije jego matkę. Wyniósł to z domu. Odcisnęło to piętno na jego psychice i później tak samo robi ze swoją żoną <bezradny></span> później jego syn bierze przykład z niego i tworzy się błędne koło :-/

Pewnie dużo winy właśnie jest w tym o czym mówisz. Bo jeżeli widzimy takie sytuacje we własnym domu to drogi są dwie, zdecydowanie chcemy inaczej, zarzekamy się, że nie będziemy popełniać błędów rodziców, albo (chyba częściej) powielamy schemat... bo dla nas to normalne, bo tak było w domu. W każdym razie to żadne wytłumaczenie...

Mężczyzna powinien szanować kobietę.

I nie tylko swoją... każdą! Szacunek do kobiety powinien być fundamentalną wartością, którą przekazuje się chłopcu. Poprzez słowa i czyny... poprzez to jak traktuje się jego matkę ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#448 malutka316

malutka316
  • Użytkownik
  • 218 postów

Napisano 11 czerwca 2011 - 13:19

Pewnie dużo winy właśnie jest w tym o czym mówisz. Bo jeżeli widzimy takie sytuacje we własnym domu to drogi są dwie, zdecydowanie chcemy inaczej, zarzekamy się, że nie będziemy popełniać błędów rodziców, albo (chyba częściej) powielamy schemat... bo dla nas to normalne, bo tak było w domu. W każdym razie to żadne wytłumaczenie...


a sądzicie, że często się tak dzieje. Jeśli dziecko w domu widzi np. jak ojciec bije matkę, i podobne, to będzie się tak działo w przyszłości. Czy ten schemat zostanie podtrzymany mimo zarzeczeń, że nie.?
`Ludzie wybierają to co przyjemniejsze dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem oraz kochają ciałem a nie duszą!`

#449 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 11 czerwca 2011 - 13:26

a sądzicie, że często się tak dzieje. Jeśli dziecko w domu widzi np. jak ojciec bije matkę, i podobne, to będzie się tak działo w przyszłości. Czy ten schemat zostanie podtrzymany mimo zarzeczeń, że nie.?


malutka316 nie jestem psychologiem, więc nie odpowiem ci fachowo na to pytanie. Małe chłopiec widzi jak ojciec biję jego matkę, jest świadkiem tego. Tak jak pisałam, takie rzeczy nie pozostaja bez echa na psychice takiego dziecka. Niby przysięga sobie, że on tak własnej żony bic nie będzie, jednak nie raz wystarcza byle głupota, byle pretekst i facetowi ręka poleci. Bo jego ojciec robił jego matce tak samo, kiedy ta go nie słuchała. Tutaj musiałby się wypowiedzieć jakiś psycholog na ten temat. Ludzka psychika jest niepojęta tak naprawdę i trudna do odgadnięcia.

201407101662.png


#450 malutka316

malutka316
  • Użytkownik
  • 218 postów

Napisano 11 czerwca 2011 - 13:28

Ludzka psychika jest niepojęta tak naprawdę i trudna do odgadnięcia.

Tak prawda.. Pewnie od reguły, że na pewno taki przykład zostanie wyniesiony z domu są wyjątki..
`Ludzie wybierają to co przyjemniejsze dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem oraz kochają ciałem a nie duszą!`

#451 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 11 czerwca 2011 - 13:32

to będzie się tak działo w przyszłości

Uważam, że nie można tego wykluczyć... to rodzice, dom to co z niego wyniesiemy kształtuje naszą osobowość. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego ile rzeczy robimy na wzór swoich rodziców. Stąd tak ważna jest siła dobrego przykładu, który dajemy dziecku.

Czy ten schemat zostanie podtrzymany mimo zarzeczeń, że nie.?

Ciężko uogólniać, każdy jest inny, każda osobowość jest bardziej lub mniej silna... podatna na oddziaływanie zdarzeń z dzieciństwa. Nie można z góry założyć, że mężczyzna wychowujący się w rodzinie, w której ojciec katował matkę, będzie robił tak samo, ale wydaje mi się, że tak całkiem też wykluczyć tego nie można. Jest on jednak bardziej podatny na takie zachowanie, niż facet, któremu wpajano szacunek do kobiety, takie jest moje subiektywne zdanie.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#452 malutka316

malutka316
  • Użytkownik
  • 218 postów

Napisano 11 czerwca 2011 - 13:35

Każdy jest inny, w zasadzie nie da się tego przewidzieć. Można się jedynie przekonać jak będzie.. Albo przypuszczać, że będzie tak czy tak..
`Ludzie wybierają to co przyjemniejsze dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem oraz kochają ciałem a nie duszą!`

#453 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 11 czerwca 2011 - 18:14

Dziecko, które widzi takie zachowanie ojca jest zagrożone niedostosowaniem społecznym, a nie jest niedostosowane. Jeżeli gdzieś zdobył odpowiednie normy zachowania i pojął, że to co robi ojciec jest złe nie będzie tego robił. Wiadomo ciężko zmienić zachowania wyuczone od niemowlaka, ale to się udaje.
Jakbym nie wierzyła w to, to musiałabym zostawić T, gdyż jego ojciec jest według mnie psychopatą i tyranem. A Tomek jest kochającym mężczyzną, który bardzo boi stać się jak jego ojciec. Szanuje kobiety i nie pojmuje jak można podnieść rękę na kobietę. Jest złotym człowiekiem.
Jego ojciec jest alkoholikiem, a on nawet łyka alkoholu nie bierze.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#454 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 12 czerwca 2011 - 06:58

Jeżeli gdzieś zdobył odpowiednie normy zachowania i pojął, że to co robi ojciec jest złe nie będzie tego robił

Dokładnie. Kasiu, mądrze mówisz.
Nie tylko rodzice mają wpływ na wychowanie dziecka (mimo, ze głównie oni). jeśli np. w domu dziadków dziecko ma wpojone, ze zachowanie ojca jest złe, to sa większe szanse, ze sam w przyszłości będzie inny. Dlatego ważne, zebyśmy pomagali takim dzieciom, a nie z góry zakładali, ze będą takie jak ich ojciec. Jeśli tak bym myślała, to pewnie nie chciałabym utrzymywać kontaktu z braćmi, bo ich ojciec jest okropny - pił, bił, miał gdzieś pracę czy jakiekolwiek obowiązki.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#455 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 27 czerwca 2011 - 01:48

Czasem zdarza się tak, że skoro miał to w domu, to chce za wszelką cenę właśnie uchronić swoją rodzinę od takich przeżyć.

Jestem zdania, że facet który posuwa się za daleko, nie zasługuje na wybaczenie, kolejną szansę. Co z tego, że będzie na kolanach przepraszał jak przy kolejnej okazji zrobi to samo. Kiedyś wierzyłam, że ludzie się zmieniają ale się z tego wyleczyłam w porę.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#456 citylife

citylife
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 05 lipca 2011 - 09:26

Częściej zdarza się tak że popełnia się błędy a nie ich unika. Mimo że człowiek się stara podświadomość, przeżycia, darzenia z przeszłości powodują że i tak powtarzamy to co kiedyś widzieliśmy, czego doświadczyliśmy

#457 Adyntri

Adyntri
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 15 lipca 2011 - 01:13

Mam prostą zasadę , która przedstawiłam swojemu chłopakowi.. Raz podniesiesz na mnie rękę i już nigdy się nie zobaczymy ! Nie dam sobie , żeby chłopa na mnie rękę podnosił o nie !

#458 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 15 lipca 2011 - 09:42

niestety ale to regula ze jak raz np uderzy to zrobi to znowu . Owszem sa wyjatki ale to wlasnie wyjatki

#459 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 10 czerwca 2013 - 08:41

Tak wczoraj czytałam ten wątek i dyskusję w wątku o gwałcie w małżeństwie bo tam trochę też powiązań było i czytałam nie dowierzając w to co widzę. Mam dwie znajome, które to przeżyły, więc opiszę.

Pierwsza
Dość bliska znajoma. Wyszła za mąż, urodziło się dziecko i było super. Zakochani, szczęśliwi, spełnieni. Dziecko miało już 3 latka. Uderzył ją bo nie mogła go uspokoić. Przepraszał, obiecywał. Uwierzyła. Potem dwa miesiące sielanki i znów ją pobił. Spakowała siebie i dziecko i następnym razem widzieli się w sądzie podczas rozwodu.
Obecnie dziecko na lat 9, ona sobie pracuje i ma spokój.

Druga
Pracowałam z nią, nie jest jakaś mi bliska. Przychodziła do pracy z podbitymi oczami, siniakami, czasem mówiła, że nago wywalił ją z mieszkania i spała u sąsiadów. Mieli dwójkę dzieci jakoś pewnie w wieku 3 i 8 lat.
Kiedyś zapytałam czemu się nie spakuje i nie odejdzie. Powiedziała, że to nie takie proste, bo mieszkanie, wspólna kasa, że ona go kocha a on ją. Że nie ma gdzie iść. Pamiętam, że wtedy powiedziałam jej, że w takim razie za lekko ją bije. Oburzyła się i żyła z nim tak jeszcze kilka lat.
Dzisiaj jest sama, bo on i tak ją zostawił. Młodszy syn się jąka, starszy ciągle zawieszany w szkole. Nie wiem czy to jest efekt tego, ale przez kilka lat patrzyły na to co się dzieje.

Moje zdanie jest takie samo. Jeśli kobieta mówi, że nie odejdzie bo to nie takie proste to znaczy, że za słabo jeszcze dostała. A mówienie, że jak są dzieci jest jeszcze trudniej odejśc po prostu mnie powala.
Jak matka może zaserwować dzieciom takie życie i takie widoki. Jak można skazać dziecko na życie w strachu przed ojcem. Jest to dla mnie nei do przyjęcia i mam bardzo słabe zdanie wtedy o takiej kobiecie jako o matce.
Właśnie dla dzieci się odchodzi. Nie żyjemy w średniowieczu, że nie ma gdzie iść, że kobieta sama bez faceta sobie nie poradzi. Jeśli tak mówi to znaczy, że nie chce.


Gdzieś padła wypowiedź, że mogłabym uciec do przyjaciołki, ale na ile? Gdyby moją przyjaciółkę coś takiego spotkało (a nie ma już rodziców) to mogłaby mieszkać u mnie (z dziećmi też jakby miała) tyle ile jej byłoby potrzeba aby dojść do siebie. I ja wiem, że w drugą stronę to samo by było.
Zresztą mój ojciec by chyba zabił tego kolesia.

Każda która uważa, że odejść nie jest tak prosto niech pomyśli czy tak samo powiedziałaby swojej córce gdyby ją pobił mąż.

Każdy z nas urodził się ateistą


#460 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 czerwca 2013 - 06:48

Moje zdanie jest takie samo. Jeśli kobieta mówi, że nie odejdzie bo to nie takie proste to znaczy, że za słabo jeszcze dostała. A mówienie, że jak są dzieci jest jeszcze trudniej odejśc po prostu mnie powala.

Jak matka może zaserwować dzieciom takie życie i takie widoki. Jak można skazać dziecko na życie w strachu przed ojcem. Jest to dla mnie nei do przyjęcia i mam bardzo słabe zdanie wtedy o takiej kobiecie jako o matce.

Właśnie dla dzieci się odchodzi. Nie żyjemy w średniowieczu, że nie ma gdzie iść, że kobieta sama bez faceta sobie nie poradzi. Jeśli tak mówi to znaczy, że nie chce.

jesli kobieta nie ma pracy ale ma np. rodzicow przyjaciol to ma gdzie uciec, znajdzie prace i pojdzie na swoje..
Ale co jesli nie ma nikogo i nie ma pracy ? No a sa male dzieci ? Czasem taka kobieta sie boi chyba odejsc...nie tyle ze ona bez meza sobie nie poradzi ( choc bardzo czesto taki maz jej to wbija do glowy, poniza ja, mowi ze jest nikimi i ona zaczyna w to wierzyc ) co boi sie o dzieci
Choc logika kaze uciekac wlasnie w obronie dzieci to jednak wiele kobiet nie ma odwagi
Ja na dana chwile mowie sobie ze oczywiscie ze bym odeszła.( mam ten plus ze mialabym gdzie...rodzina, przyjaciele ) Ale czy w rzeczywistosci tez bym tak zrobiła ? nie majac do kogo i nie majac pomocy ? Do tego mieszkajac w tak malym miescie jak mieszkam ?
Ja bym nie byla az tak bardzo surowa w ocenie tych kobiet
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych