Decoupage
#121
Napisano 07 marca 2012 - 12:46
#122
Napisano 07 marca 2012 - 17:34
Tak poważnie to deseczka jest pożółkła przez ten lakier
Na szczęście klienci są mało wybredni jak WY
Dziękuję za wszelkie komplementy
aż takim wybitnym twórcą nie trzeba być do zajmowania się decoupageZazdroszczę talentu!
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#123
Napisano 07 marca 2012 - 18:25
Gdzie sprzedajesz swoje wynalazki? Swietne są! najbardziej mi się chyba misa podoba. A może jednak deska? Nie wiem, zresztą nieważne. Mało mi!Na szczęście klienci są mało wybredni jak WY
i wszystko mi dziś poszło
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#124
Napisano 07 marca 2012 - 18:28
a jakiego używasz ? Bo jeśli specjalnego do decupage to olej - o wielej lepsze są zwykłe lakiery do drewna, ja kupowałam np taki jak poniżej, kosztował 2 dychy chyba, a wystarczał na ogromną ilość razy. Ważne żeby był błyszczącyTak poważnie to deseczka jest pożółkła przez ten lakier
Poza tym podobają mi się wyroby
wszystko mi dziś poszło
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#126
Napisano 07 marca 2012 - 20:27
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#127
Napisano 07 marca 2012 - 20:55
Kiedyś sama chciałam sobie takie małe arcydzieła potworzyć, ale poległam na zamawianiu tych wszystkich potrzebnych rzeczy. Oglądałam, czytałam i w końcu zgłupiałam
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#128
Napisano 08 marca 2012 - 05:56
ale ja mam pytania
wcale się nie uwsteczniłaś
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#129
Napisano 08 marca 2012 - 08:01
w sklepie w którym sprzedaje, czyli wpasowują się w to, co tam jestGdzie sprzedajesz swoje wynalazki?
no właśnie mam jakiś tam lakier do drewna z połyskiem ale coś kiepskiej jakości chyba kupiłam, albo sama nie wiem. Farbę ciągle stosuję tę samą a deska i tak mi pożółkła....o wielej lepsze są zwykłe lakiery do drewna
chyba po prostu mam sentyment do deski i wieszaczka w dzbanki i wszystko inne porównuje pod kątem tamtych rzeczy :->bo ty masz chyba za duże wymagania.
gównie ze swojego sklepuskąd bierzesz te starocie, które przerabiasz?
No i ostatnio w Poznaniu na targu staroci kupiłam wieszak za 2 zł, niedługo będzie gotowy
tak w skrócie: szlifujesz np deskę lub odtłuszczasz rozpuszczalnikiem jak jest w dobrym stanie, nakładasz podkład (ja to robię pociętymi gąbkami do kąpieli) czekasz aż wyschnie, nakładasz zwykłą sufitówkę. I teraz albo białą, albo farbami aktylowymi trzeba zabarwić białą żeby uzyskać odpowiedni kolor. Farbę w zależności od przedmiotu nakłada się raz, 2 czy 3. Później vikol z odrobiną wody na miejsce gdzie ma być serwetka. Wzór z serwetki wydrzeć lub wyciąć, oderwać 2 warstwy i zostaje 1 cieńka. Przyklejamy w miejsce kleju i przejeżdżamy na wzór klejem- nie bedzie widać śladów kleju później, a serwetka dobrze będzie się trzymać. Jak wyschnie wzór to już różnie. Ja czasem zacieram trochę cieniem do powiek, czasem stosuję ten preparat do spękań (jak na kwiatku na desce) i później już tylko parę warstw lakieru. Jest grubszyi jak to się robi tak mniej więcej
te wzory to z szablonu czy nie?
Także trochę zabawy jest na dobrą sprawę
nie mam żadnej serwetki z zieleniąchętnie bym coś od Cibie kupiła, ale jak zrobisz coś zielonego
Może kiedyś zrobię zdjęcia jakiejś rzeczy krok po kroku to wtedy będzie wszystko bardziej zrozumiałe, bo dla mnie wszystko było zbyt skomplikowane aż do 2 razu :->
No i dziękuję za wszystkie miłe słowa. Bardzo miło mi, że mnie doceniacie
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#130
Napisano 08 marca 2012 - 10:03
Pieknie Ci to wychodzi. Moze by tak zaczac sprzedawac ?
#131
Napisano 08 marca 2012 - 10:31
I chyba z każdym wyrobem coraz bardziej zawyżasz sobie poprzeczkęmam sentyment do deski i wieszaczka w dzbanki i wszystko inne porównuje pod kątem tamtych rzeczy
No i gratuluję sprzedaży i życzę wielu przyszłych zadowolonych klientów
#133
Napisano 06 kwietnia 2012 - 00:30
to jest proste do wykonania?
#134
Napisano 06 kwietnia 2012 - 00:30
chcę to mieć dla siebie! no cudo po prostu
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#135
Napisano 06 kwietnia 2012 - 04:36
a tak serio, to bardzo fajnie dopasowany wzór, bardzo ładnie i starannie wykonane - rewelacja
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#136
Napisano 06 kwietnia 2012 - 06:23
A te pekniecia jak robiłas ? bo jeszcze z tym nie eksperymentowałam
Cudnie wyszło
#137
Napisano 06 kwietnia 2012 - 06:53
teraz uważam, że tak, ale na początku to była czarna magiato jest proste do wykonania?
podeślij szkatułkę to Ci machęzrób takich więcej i wyślij nam na zajączka
Właściwie to szkoda mi się z tym rozstawać i jestem w kropce. Póki co nic sobie nie zostawiłam- wszystko szło na sprzedaż :->
no właśnie to jest efekt preparatu do spękań, który zamówiłam. Początkowo nie byłam zadowolona, bo jak jest go mało to efekt jest niewielki, a preparat nie jest zbytnio wydajny a jest dość drogi. Tutaj poszalałam, bo wcześniej prawie go nie używałam, więc jest efekt takiej starej i podniszczonej szkatułki.A te pekniecia jak robiłas ?
Najgorzej jest poszukać szkatułkę. Tę kupiłam na targu staroci za 4 zł, a nieco szersza na allegro jest w okolicach 13 zł + wysyłka więc trzeba się na pocić, żeby wyszukać coś taniego i opłacalnego
No i oczywiście dziękuję za wszystkie miłe słowa
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#138
Napisano 06 kwietnia 2012 - 07:32
Jak coś, to ja druga w kolejce, zaraz po Eliwyślij nam na zajączka
Majorko kurcze, niedawno zaczęłaś przygodę z tym, a tak świetnie Ci idzie. Suuper wykonanie
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#140
Napisano 06 kwietnia 2012 - 09:47
ile czasu zajmuje Ci 'zrobienie' takiej szkatułki?
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

















