ludzie po wyroku- czy są gorsi?
#1
Napisano 29 listopada 2010 - 16:52
nie wiem co dziewczyny w takich widzą tylko to że ja obroni ?
#2
Napisano 29 listopada 2010 - 16:59
1. Co ma wyrok do wykształcenia?ja już byłam w 2 "związkach" z chłopakami którzy mieli po wyroku z tym że drugi co chwile za coś ma wezwania do sądu.... nawet nie mam ochoty z nimi utrzymywac kontaktów... nie było nawet o czYm pogadac z nimi bo 0 wykształcenia tylko wyroki... no ale pare lat żyli i spali na pieniądzach to akurat fakt...
nie wiem co dziewczyny w takich widzą tylko to że ja obroni ?
2. Co ma wyrok do obrony kogokolwiek?
#3
Napisano 29 listopada 2010 - 17:15
hmmm przeważnie kryminaliści nie mają wykształcenia... żyją tylko kradzieżami ,zabijaniem itp1. Co ma wyrok do wykształcenia?
więc o czym z takim rozmawiac jak on ma inny tok myślenia?
człowiek który żyje kryminalisty;) nie boi się wyskoczyc z pięściami bo nie ma nic do stracenia jest zdania "odsiedzę swoje i wyjdę";)2. Co ma wyrok do obrony kogokolwiek?
hmm nie łatwiej było sobie samemu odp na te pytania?albo nawet ich nie zadawac? bo nie potrzebnie OT robimy.
[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2010-11-29, 17:19 ]
chcecie dyskutować o ludziach z wyrokami... załóżcie sobie temat, jeżeli jeszcze go nie ma lub przenieście się do właściwego. Jr. modka upominała, że odbiegacie od tematu
#4
Napisano 30 listopada 2010 - 12:05
Nie powinno się wrzucać wszystkich do jednego worka. Po pierwsze nierzadko zdarzają się błędy młodości, za które ludzie trafiają za kratki/do poprawczaka- nie wszyscy są źli na wskroś. Dla niektórych wyrok to otrzeźwienie, taki kop, który uświadamia im, że jeśli nic w swoim życiu nie zmienią to spadną na dno. Dla innych to początek końca...
Wyrok nie oznacza braku wykształceniaprzeważnie kryminaliści nie mają wykształcenia...
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#5
Napisano 30 listopada 2010 - 12:25
Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.przeważnie kryminaliści nie mają wykształcenia
Znam paru ludzi, którzy mieli styczność z więzieniem. Nie zawsze była to ich wina, lecz większości owszem. Część z tych osób (fakt, nie wszyscy) zmieniło swoje życie na lepsze. Zaczęło pracować, zaocznie się uczyć. Pamiętam taką sytuację, kiedy to spotkałam znajomego. Złodziejaszek, szemrane towarzystwo itp. Siedział w więzieniu. Spotykam go po paru latach i zupełnie inny człowiek. Zerwał kontakty ze starym towarzystwem, dorwał niezłą pracę, zadbał o siebie.
drugi przykład- mój brat cioteczny. Wracał po dyskotece do domu, napadli go. W akcie obrony pobił dotkliwie jednego z napastników. Wina jednak spadła na niego. Musiał siedzieć, co prawda nie długo, ale jednak. Chłopak wykształcony, założył rodzinę.
Są oczywiście przypadki odwrotne, których także niemało.
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#6
Napisano 30 listopada 2010 - 12:25
no tak ale nie powiesz mi że kiedy dowiesz się że twój kolega miał wyrok w zawieszeniu bo kradł, czy kogoś pobił nie będziesz na niego podejrzanie patrzeć, bo w to nie uwierzę...zdarzają się błędy młodości, za które ludzie trafiają za kratki/do poprawczaka- nie wszyscy są źli na wskroś.
Ja akurat jestem osobą, która nie wierzy w resocjalizacje (przynajmniej tę polską) więc z ludźmi po wyroku nie chciałabym mieć styczności...
no to przede wszystkim wszystko skupia się na dzieciństwie i to jest fakt, że nasze, życie w dorosłym etapie zależy od tego w jaki sposób byliśmy traktowani w dzieciństwie, jak żyliśmy, jakie mieliśmy kontakty z rodzicami itp. i wcale nie mam na myśli sytuacji materialnej czy jakiejś skrajnej patologii, bo wystarczy np. fakt że rodzice są tak zapracowani, że nie mają czasu spędzić go z dziećmi...edukacji nie mają w tej kwestii nic do rzeczy
#7
Napisano 30 listopada 2010 - 12:28
U mnie niedaleko domu zawsze siedziało takie szemrane towarzystwo. Wszyscy kradli itp. Ja ich znałam z tej racji, że przesiadywali na boisku, a ja jako smarkula często tam się bawiłam, bo bylo to przy samym domu. Nigdy mi nic nie zrobili, nigdy nie patrzyłam na nich źle, bo byli sympatyczni, nigdy mnie nie okradli, mimo że często pożyczali różne rzeczy ode mnie z domu.no tak ale nie powiesz mi że kiedy dowiesz się że twój kolega miał wyrok w zawieszeniu bo kradł, czy kogoś pobił nie będziesz na niego podejrzanie patrzeć, bo w to nie uwierzę
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#8
Napisano 30 listopada 2010 - 12:34
no tak sympatycznymi byli złodziejami to oksympatyczni
nie naśmiewam się ale po prostu ja patrzę na człowieka przez całokształt. To że ktoś jest sympatycznym złodziejem nie zmienia mojego negatywnego stosunku do jego czynów.
#9
Napisano 30 listopada 2010 - 12:38
Ale ja wcale nie pochwalam tego, co robili, napisałam tylko, że byli sympatyczni. No cóż- ludzie po wyroku też potrafią mieć zalety :->To że ktoś jest sympatycznym złodziejem nie zmienia mojego negatywnego stosunku do jego czynów.
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#10
Napisano 30 listopada 2010 - 12:38
Nie powiem, bo nie wiem jak bym się zachowała w tej chwili. Ale powiem Ci, że moje podejście zmieniło się radykalnie jakiś czas temu z bardzo prostego powodu- zakochałam się. Zakochałam się w kimś kto spędził w poprawczaku rok czasu i akurat jemu wyszło to na dobre. Wcześniej regularnie pakował się w jakieś kłopoty, non stop lądował na komisariacie, pił, kradł i niszczył. Wiedziałam o tym od początku- może nie wszystko, ale sporą część a jednak zaufałam temu człowiekowi i temu co mi mówił. I wiesz co? nie żałuję. A osoba, o której mówię to mój P. Widzę jak bardzo zmienił się, jak zmądrzał i stał się odpowiedzialny. Nie raz, nie dwa mówił, że nie żałuje ani jednego dnia jaki spędził w poprawczaku, ani jednego ciosu jaki tam otrzymał- nauczyło go to wszystko pokory i uświadomiło jak może skończyć. Nie będę tu pisać, że to co się działo w jego życiu nie jest w żadnym wypadku jego winą, bo jest. Wiele czynników się na to złożyło, choć żaden nie powinien być usprawiedliwieniem. Na szczęście w porę się opamiętał.czy kogoś pobił nie będziesz na niego podejrzanie patrzeć
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#11
Napisano 30 listopada 2010 - 12:48
#12
Napisano 30 listopada 2010 - 12:53
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#13
Napisano 01 grudnia 2010 - 09:50
dokładnie.Nie powinno się wrzucać wszystkich do jednego worka
Sama znam pare osób z taka przeszlościa. Młodzież z która pracowałam.
Jedni wyszli na ludzi , inni nie.
Jedni poszli do pracy, skonczyli szkołe. Inni stoczyli sie na samo dno.
To chyba zalezy od człowieka. Sa tacy ze nawet po takiej przeszłosci uprą sie aby zmienić życie na lepsze.
Ot, zycie
Staram sie ich nie oceniać źle.
#14
Napisano 01 grudnia 2010 - 13:37
Przyznam,że nie znam żadnej osoby z przeszłością kryminalną,pewnie, szczerze, troszkę obawiałabym się takiej osoby.Tak mi się wydaje.
#15
Napisano 20 stycznia 2011 - 19:10
tez mi sie zwsze tak wydawało, ze jak ktos mial problem z prawem, albo był kiedys uzalezniony to ja bede miec w glowie czerwone swiatełko i bede sie bac i rozne mysli beda mi do glowy przychodzic. ale nie zawsze tak jest, bywa , ale nie jest to pewnik ; jak poznajesz czlowieka to nie wiesz odrazu nic o nim i budujesz o nim jakies zdanie a potem sie dowiadujesz przeszłosci i czesto to wcale nie zmienia twojego nastawieniatroszkę obawiałabym się takiej osoby.Tak mi się wydaje.
nie wrzucaj wszystkich do jednego worka , ze to sa głupkinie było nawet o czYm pogadac z nimi bo 0 wykształcenia tylko wyroki...
tigra jesli moge zapytac , czy twój P. mial kiedys jakies problemy np z praca przez to , ze miał wyrok
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#16
Napisano 20 stycznia 2011 - 20:36
#17
Napisano 20 stycznia 2011 - 20:41
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#18
Napisano 20 stycznia 2011 - 21:45
#19
Napisano 21 stycznia 2011 - 11:49
#20
Napisano 21 stycznia 2011 - 12:08
Oczywiście nie zawsze jest tak, że człowiek z wyrokiem wraca na ścieżkę uczciwego życia. Po wyjściu z więzienia tylko o patrzy aby coś przeskrobać i ponownie trafić za kratki. Często robią tak ludzie, którzy większość swojego życia spędzili za kratami i nie znają normalnego życia bez ciągłego nadzoru. Gubią się w tym pędzącym świecie i chcą trafić do paki bo tam czują się bezpiecznie
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Stomatolog na nfz czy prywatnie |
|
|
|
Pompa ciepła czy piec na pellet |
|
|
|
Popękane naczynka na twarzy co pomoże |
|
|
|
Okna antracytowe czy białe |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






















