DOWCIPY
#1201
Napisano 02 września 2010 - 12:58
Tata kupił Jasiowi kolejkę. Gdy Jasiu wrócił do domu, zaczął się nią bawić. Tata podgląda przez dziurkę od klucza jak bawi się synek. Jasiu rozstawił ludzików i mówi:
- Wsiadać, kur**!
Gdy tata to usłyszał, zawoł Jasia na dół do pokoju. Rozmawiali 20 minut. Potem Jasiu wrócił do pokoju i mówi:
- Wsiadać, kur**! Przez tego chu*a mamy 20 minut opóźnienia!
[ Dodano: 2010-09-02, 14:02 ]
Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
[ Dodano: 2010-09-02, 14:12 ]
Trzech facetów kawal życia zbierało na wyjazd do Kenii. Jedli suchy chleb,
popijając woda, w końcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mówi:
- Może napijemy się wódeczki?
Drugi:
- No raczej!
Trzeci się wkurzył:
- To ja pól życia prawie nic nie jem, nie pije, oszczędzam, żebyśmy wyjechali... Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki... A wy wydajecie na wódkę pie***lę! - i obrażony poszedł spać.
Dwóch wiec poszło, kupiło 2 flaszki, opili się zdrowo i wrócili do domu.
Rano wstają, patrzą, a obrażalskiego nie ma. Wychodzą przed kwaterę... a tam leży krokodyl - wielki, tłusty krokodyl z otwarta paszcza! A z tej paszczy wystaje głowa tego trzeciego... Stoją tacy jeszcze pozamiatani i jeden mówi:
- Na wódkę k***a sępił, a śpiworek to Lacoste...
[ Dodano: 2010-09-02, 14:14 ]
Dwóch znajomych stoi pod murem i leją. Jeden spogląda na tego drugiego i widzi, że tamten pryska na wszystkie strony. Zaciekawiony pyta
- Czemu ty tak dziwnie sikasz?
tamten odpowiada
- A bo widzisz, moja żona to go do ust bierze
Kolega zdziwiony
- No i co z tego, moja też to robi
Na co kolega
- No tak, ale moja się brzydzi i bierze widelcem.
[ Dodano: 2010-09-02, 14:15 ]
Dwie świnki jedzą obiad. Nagle jedna z nich wymiotuje a druga mówi: nie dolewaj bo nie zjemy!
[ Dodano: 2010-09-02, 14:18 ]
Czołga się facet nago po trawie. Przechodzień się pyta: - Co pan robi? - Pasę konia.
[ Dodano: 2010-09-02, 14:22 ]
Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego kobieta i mówi:
- jakie bydle
A on na to:
- spokojnie trzymam go
[ Dodano: 2010-09-02, 15:02 ]
Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu teksańskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!
[ Dodano: 2010-09-02, 15:04 ]
Żona informatyka pokazując mu zdjęcie syna: "Kojarzysz człowieka?", "No?", "O 16 odbierzesz go z przedszkola"
#1202
Napisano 03 września 2010 - 10:39
Trzech facetów kawal życia zbierało na wyjazd do Kenii. Jedli suchy chleb,
popijając woda, w końcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mówi:
- Może napijemy się wódeczki?
Drugi:
- No raczej!
Trzeci się wkurzył:
- To ja pól życia prawie nic nie jem, nie pije, oszczędzam, żebyśmy wyjechali... Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki... A wy wydajecie na wódkę pie***lę! - i obrażony poszedł spać.
Dwóch wiec poszło, kupiło 2 flaszki, opili się zdrowo i wrócili do domu.
Rano wstają, patrzą, a obrażalskiego nie ma. Wychodzą przed kwaterę... a tam leży krokodyl - wielki, tłusty krokodyl z otwarta paszcza! A z tej paszczy wystaje głowa tego trzeciego... Stoją tacy jeszcze pozamiatani i jeden mówi:
- Na wódkę k***a sępił, a śpiworek to Lacoste...
leżę hahahahahhaha
Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..
Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas
#1203
Napisano 28 września 2010 - 08:24
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?
#1204
Napisano 29 września 2010 - 14:39
jaka jest roznica miedzy sexem a ukladaniem klocków lego
.....
no to ukladaj dalej klocki lego
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#1205
Napisano 29 września 2010 - 23:13
.................
Kiedy kobieta wygląda jak słonecznik?
--------------
Kiedy jest pełna nasienia.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#1206
Napisano 30 września 2010 - 07:57
......
kiedy lezy krzyzem, gwozdziem przybita.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#1207
Napisano 01 października 2010 - 20:40
Teleturniej "Jeden z dziesięciu":
Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra?
Zawodniczka: Trzy
Tadeusz Sznuk: To chyba kulawa...
- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...
- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... włosy?!
Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowiedź: - Jan i Bogumił
Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...
Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
Odpowiedź: - Latryna. (miało być lazaret)
Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
Odpowiedź: - Mikołaj...
- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje? [odp słomiany wdowiec]
Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz
- Postać z mitologii i znany klub piłkarski? Dla ułatwienia na literę A?
Odpowiedź po zastanowieniu równo z bipem (nota bene policjanta): AC Milan.
- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- ..
- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów
- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
- yyy... będę strzelał... Pinokio
- Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w serialu "Noce i dnie"?
- Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip ! - koniec czasu). Zapomniałem. Ale teraz już wiem.
- To proszę powiedzieć
- Dalej zapomniałem
- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile w liczbie mnogiej?
- Tyle samo
Familiada
Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego zawodnika:
- Podaj rodzaj farby.
-Zielona!
Sport, w którym biorą udział zwierzęta.
Odp. - Walka jeleni na rykowisku...
Były premier.
Odp. - Rakowiecki
- Podaj rodzaj potwora.
- Kangur!
- Więcej niż jedno zwierze, to...?
- Owca.
- Źle. Pytanie przechodzi na druga rodzinę. Więcej niż jedno zwierze, to...?
- Lama?
- Co robią koty?
- Skakają
Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
Odp.: Do agencji towarzyskiej.
Pytanie: Jaka może byc bańka?
Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo)
Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.
- Miasto na F?
- yyyyyyy.... FLORYDA!
- Nazwa przylądka?
- Przylądek Zdrój.
- Rodzaj kiełbasy?
- Szynka!
Pytanie: - Wymień zwierzę w paski...
Odpowiedź: - Biedronka!
Pytanie: Na czym można siedzieć?(Odpowiedzi na tablicy: na kanapie, na krześle)
Głowa rodziny: na FOSIE
- Owoc z pestką?
- Truskawka!
- Biblijna para?
- Zeus i Hera!
"Kwiatek" z Va Banque
Kategoria "Pieprz"
- Mówimy tak, kiedy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie.
- Co to znaczy pieprzyć androny?
Autentyk z innego teleturnieju
Odgadujący musiał być nieźle "stremowany":
- Dokąd jechał słynny pociąg o 15.10?"
- Do Garwolina...
Prowadzący zgłupiał:
- Dlaczego do Garwolina?
- A bo ja tam mieszkam.
#1208
Napisano 04 października 2010 - 07:56
1. Klienci pewnej Unii Kredytowej są jej właścicielami, więc często nazywani są członkami. Pewnego dnia dzwoni mężczyzna do centrum obsługi klienta tej Unii kredytowej, bo chciał dołączyć żonę do swojego konta i pyta:
- Dzień dobry, co muszę zrobić, aby moją żonę wciągnąć na członka?
2. To jest znane, ale trafiło się również na mojej stacji.
Na stacjach Orlen należy zaproponować zakup dodatkowego produktu.
Na początku swojej pracy, koleżanka wypełniając ten standard obsługi, wypaliła do klienta:
- Może loda?
Nic więcej pisać nie trzeba.
3. Kobieta płaci za paliwo i pyta się kumpla:
- Gdzie tu jest jakiś najbliższy bankomat?
Kumpel jej odpowiada:
- Może pani u nas wyjąć do 200 zł.
Na co ona:
- Nie, nie, bo nie pamiętam PIN-u.
4. Pewna kobieta na stacji Orlen:
- Poproszę 60 litrów LPG, butla ma 45 l. pojemności, ale jestem pewna że wejdzie.
5.Dziś do naszego biura (a właściwie na magazyn, który znajduje się obok) przychodzi dwóch panów z Netii i mówią, że muszą u nas się przewiercić przez ścianę, żeby pociągnąć neta do sąsiedniej firmy. No to spoko, niech robią, wróciliśmy do swojej roboty, oni sobie wiercili. Jakieś kilkanaście minut później wchodzi na magazyn Stasiu (pracownik) i mówi:
- Dzień dobry! A co panowie tutaj robią?
- Dzień dobry, ciągniemy druta.
6. Pracuję na infolinii w Orange. Dzwoni klientka.
- Dzień dobry ... - tu klientka mówi czego potrzebuje.
- Proszę Pani, w ramach weryfikacji poproszę o pesel głównego reprezentanta firmy.
- A to ja. - i cisza.
- Rozumiem, ale poproszę w takim razie o pani pesel.
- A to moment, sprawdzę, bo ja dla każdego konta mam inny...
7. Pracuję na infolinii sprzedażowej pewnej z firm i dzwoni klientka zainteresowana telewizją cyfrową:
K: - Witam, do tej pory miałam zwykłą kablówkę, teraz chciałabym już telewizję cyfrową bo właśnie kupiłam telewizor .. ten .. no... taki plaskaty.
8. Podchodzi klient do kiosku w celu zakupienia papierosów:
K: Sobieskie poproszę.
S: Ale jakie? (chodziło jej czy czerwone, lighty itp. )
K: No Jany...
9. Wchodzę do spożywczego w upalny dzień i pytam:
- Jest 7 Up?
Kobieta szuka, po czym mówi:
- Nie ma... ale za to jest 7 Days.
10. Kilka lat temu musiałam wysłać faks. Jako, że nigdy tego nie robiłam, ani nie byłam przy wysyłaniu faksu nie wiedziałam jak to się odbywa.
Wzięłam stos dokumentów, numer faksu i poszłam na pocztę.
Mówię pani w okienku o co chodzi, więc wzięła dokumenty i zniknęła mi z pola widzenia. Wraca po dłuższej, oddaje mi dokumenty i mówi:
- 12,90zł
Ja zdezorientowana patrzę się na kartki:
- ...To pani tego nie wysłała?
Ona z ironią:
- Przecież kartki nie będą szły kablami!
#1209
Napisano 04 października 2010 - 08:04
Hahahha , mina konsultanta telefonicznego musiała być bezcennaDzień dobry, co muszę zrobić, aby moją żonę wciągnąć na członka?
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#1210
Napisano 04 października 2010 - 08:34
- Poproszę 60 litrów LPG, butla ma 45 l. pojemności, ale jestem pewna że wejdzie.
A to moment, sprawdzę, bo ja dla każdego konta mam inny...
8. Podchodzi klient do kiosku w celu zakupienia papierosów:
K: Sobieskie poproszę.
S: Ale jakie? (chodziło jej czy czerwone, lighty itp. )
K: No Jany..
#1211
Napisano 04 października 2010 - 08:47
- Jest 7 Up?
Kobieta szuka, po czym mówi:
- Nie ma... ale za to jest 7 Days.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#1212
Napisano 04 października 2010 - 13:34
Dziecko: - Ja chcę colę - I płacze.
Kobieta: - Cheesburgera ci kupię, bo cola jest niezdrowa.
- Ma pan nasienie?
- Mam, a co potrzeba?
- A młode?
- Mam 25 lat..
- To jesce poprose choinke zapachową.
Koleżanka wymienia jakie są, na co obcokrajowiec:
- A moze być ta carna, cały jestem carny, to psinajmniej będzie pod kolor.
- Przepraszam, gdzie znajdę skarpetki z krótkim rękawkiem?
- I może prezerwatywy na wieczór wezmę.
Na to kasjerka z uroczym uśmiechem:
- Uuuuu, niestety, tak mi przykro. Nie mamy dziecięcych rozmiarów.
Sprzedawca: - Tak Tak, tak ?
Klient: - Tak, Tak Tak.
#1213
Napisano 04 października 2010 - 13:43
Wchodzę do spożywczego w upalny dzień i pytam:
- Jest 7 Up?
Kobieta szuka, po czym mówi:
- Nie ma... ale za to jest 7 Days.
Wiosna. Przychodzi kobieta do sklepu ogrodniczego.
- Ma pan nasienie?
- Mam, a co potrzeba?
- A młode?
- Mam 25 lat..
Grupa gimnazjalistów stoi do kasy. Każdy ma jakiś napój, batona itd. Bardzo rozbawieni. Przy kasie prezerwatywy. Chłopcy zaczynają żartować. Jeden z nich podchodząc do kasy mówi na pół sklepu:
- I może prezerwatywy na wieczór wezmę.
Na to kasjerka z uroczym uśmiechem:
- Uuuuu, niestety, tak mi przykro. Nie mamy dziecięcych rozmiarów
ten drugi swietny
Klient: - Poproszę doładowanie Tak Tak.
Sprzedawca: - Tak Tak, tak ?
Klient: - Tak, Tak Tak.
[ Dodano: 2010-10-04, 14:44 ]
Córka mówi do matki:
- Mamo, ja jestem w ciąży!
Matka na to:
- Kobieto, gdzie ty miałaś głowę!?
- Pod kierownicą!
[ Dodano: 2010-10-04, 14:45 ]
ojaja, ciekawa jaka jest reakcja klientówTo jest znane, ale trafiło się również na mojej stacji.
Na stacjach Orlen należy zaproponować zakup dodatkowego produktu.
Na początku swojej pracy, koleżanka wypełniając ten standard obsługi, wypaliła do klienta:
- Może loda?
Nic więcej pisać nie trzeba.
#1214
Napisano 04 października 2010 - 13:49
Zaczyna się wpychać i po chwili na sam koniec wyrzuca go małpa:
- Ty mały, spadaj na koniec!
Króliczek znowu zaczyna się wpychać i tym razem wyrzuca go zebra:
- Spieprzaj na koniec nie widzisz kolejki!
Królik wkurzony ponownie próbuje dostać się na sam przód i wypycha go żyrafa:
- Won na koniec!
Na to króliczek:
- Kur*a, nie otworzę dzisiaj tego sklepu.
Spotyka się maluch z czołgiem i czołg się śmieje:
- hehehe... Maluch, Ty to masz silnik w d**ie.. heh
A maluch odpowiada:
- Wolę mieć silnik w d**ie niż h*ja na czole !
Ksiądz dostał cynk od znajomego proboszcza z innej parafii, że ma do niego przyjechać biskup na wizytację.
Poszedł więc na targ kupić coś do jedzenia.
Zauważywszy wielką rybę mówi do sprzedawcy:
- Jaka piękna duża ryba!
- No sam tego sk*rwiela złowiłem!
- Ależ pan jest wulgarny!
- Niech się ksiądz nie denerwuje, to taka nazwa tej ryby tak jak szczupak czy okoń.
Ksiądz kupił rybę i zaniósł na plebanię gdzie była zakonnica.
- Jaka piękna duża ryba! - powiedziała zakonnica.
- No, a ciężki sku*rwiel!
- Ale się ksiądz wyraża!
- Ale siostro to taka nazwa tej ryby tak jak choćby sum czy płoć. Niech siostra oskrobie tę rybę.
Zakonnica zaczęła pracę kiedy do kuchni weszła kucharka.
- Jaka piękna rybka!
- No, jak ja tego sku*wiela oskrobię to pani go usmaży.
- A skąd u siostry takie słownictwo dzisiaj?!
- To taka nazwa tej ryby jest, jak szczupak czy coś...
Na wieczór siedzą przy stole Biskup, proboszcz i zakonnica a kucharka wnosi gotową rybę.
- Jaka piękna duża ryba! - zachwyca się biskup.
- Ja tego sku*wiela kupiłem!
- A ja tego sku*wiela skrobałam!
- A ja tego sku*wiela usmażyłam!
Ksiądz biskup wyciąga z teczki 0,7 litra i mówi:
- K**wa!!! Widzę, że tu sami swoi!!!
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#1215
Napisano 04 października 2010 - 14:43
W sklepie osiedlowym, kilkuletnie dziewczynka podchodzi do kasy i mówi:
- Trzy serki homoseksualne poproszę.
#1216
Napisano 04 października 2010 - 14:46
homoseksualne
dobre
#1217
Napisano 19 października 2010 - 13:06
Małżeństwo pojechało do szpitala, gdyż zbliżał się termin porodu. Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedział im, że wynaleziona została nowa maszyna, która jest w trakcie testów i mogą spróbować ją wykorzystać. Maszyna ta przenosi część bólu kobiety na ojca dziecka.
Małżeństwo powiedziało ok., że chcą spróbować. Lekarz zasugerował, żeby spróbować z 10% bólu, bo to i tak będzie za dużo dla ojca... Zaczął się poród, facet, mówi, że jest ok. i może wziąć na siebie więcej bólu. Lekarz ustawił na 20% i cały czas spoko, więc zmienił na 50 % i w końcu na 100%. Mężczyzna zniósł to bardzo dobrze, a kobieta urodziła bez bólu. Wracają do domu, a na wycieraczce leży martwy listonosz...
-----------------------------------------------
Klientka: - No bo ja bym chciała ten telefon, ale nie wiem jak mąż... Ale proszę zadzwonić jutro, ja męża przez noc przekonam!
-----------------------------------------------
Szedłem z zakupami do kasy w chińskim markecie. Na kasie stał chińczyk. Podlicza mi towar i mówi cenę:
-Szeszciesiąt szeszcz zlotych.
Ja chcąc go pochwalić mówię:
-Jak pan ładnie po polsku mówi. Gdzie pan się nauczył??
-Ni rozumieć.
-----------------------------------------------
Jestem pracownikiem stacji benzynowej. Pewnego dnia tankuję gaz, po czym na sąsiednie stanowisko podjeżdża klientka, która przyjechała na kompletnym kapciu i jak gdyby nic zaczyna tankować paliwo. Na to ja podchodzę do niej i mówię:
- Ma pani gumę a ona na to:
- A ja myślałam ze brakło mi paliwa i mnie ściąga.
-----------------------------------------------
Osoby: Para Staruszków i 2 Rehabilitantki
Staruszka: Przepraszam, czy dostaniemy u Państwa laski??
Rehabilitantka: Oczywiście (wielki uśmiech)
Staruszka: A czy z dofinansowaniem NFZ?
Rehabilitantka: oczywiście (wielki uśmiech)
Staruszka Do Męża: wziąłeś wniosek??
Mąż: Nie!
Staruszka Do Męża: szkoda, bo pani by Ci zrobiła laskę na miejscu!
#1218
Napisano 19 października 2010 - 16:58
dobreJestem pracownikiem stacji benzynowej. Pewnego dnia tankuję gaz, po czym na sąsiednie stanowisko podjeżdża klientka, która przyjechała na kompletnym kapciu i jak gdyby nic zaczyna tankować paliwo. Na to ja podchodzę do niej i mówię:
- Ma pani gumę a ona na to:
- A ja myślałam ze brakło mi paliwa i mnie ściąga.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#1219
Napisano 19 października 2010 - 17:01
Wracają do domu, a na wycieraczce leży martwy listonosz...
#1220
Napisano 20 października 2010 - 20:00
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.
------
Zaalarmowana Ochotnicza Straż Pożarna zdjęła z przydrożnego wysokiego drzewa mocno przestraszoną blondynkę. Zapytana przez strażaków jak się tam znalazła, roztrzęsiona mówi:
- Chciałam zatrzymać jakiś samochód, żeby się dostać do miasta... Jechała jakaś grupa kibiców, a ja zapytałam, czy mnie mogą podrzucić...
-------
Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list
następującej treści:
"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany,
awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie,
powiedziałeś:
"Spadaj , jestem żonaty!".
-----
Jaki jest efekt zbyt długiego oglądania ,,M jak Miłość"?
-Mroczki przed oczami.
----
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














