Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pierwszy etap - z dystansem? Czyli dmuchać na gorące.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ditte

Ditte
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 15 maja 2010 - 23:37

Jakiś czas temu poznałam chłopaka - inteligentny młodzieniec :P Wszystko było by dobrze, gdyby nie moje dotychczasowe przezycia z facetami. Bo tak naprawdę to powinnam być ślepo w niego zapatrzona, a tymczasem chodzę z kąta w kąt i zastanawiam się, czy przypadkiem nie skończy się jak zawsze.

Nie ukrywam, że nasze pierwsze, oficjalne spotkanie było wyjatkowo wylewne - ale zwalam to na kark chwili (młodość w końcu rzadzi się swoimi prawami). Oczywiście, było jeszcze kilka spotkań. Trzeba przynac, ze był troskliwy, może nawet szarmancki. I mimo, że byly jakies tam pocalunki, rozmowy, to chyba wciaz trochę jestesmy tym zawsztydzeni i wciaz krepuję mnie ta jego inteligencja. Jego przyjaciele twierdzą, ze obydwoje jestesmy siebie warci i że czesto o mnie rozmawiają. Niby wszystko ok, ale... nie wiem na czym stoję. Nie oczekuję jakiś deklaracji, bo to trudne po tak krotkim okresie znajomości, ale on raz mnie zachęca, a chwilę później daje po łapach... Tak jakby jednak chlopakowi nie zależalo.

Prawdę mówiąc, to przeraził mnie tym zaproszeniem do siebie... Niby nic, ale jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że na rozmowach się nie skończy. No i teraz pytanie - iść czy nie iść... Nie pójdę, to wyjdę na wystraszoną dziewczynke, pójdę - pomyśli, że sama się nasuwam po kilku spotkaniach... A na seks nie mam jeszcze ochoty, chociaż sama czasem łapię się na tym, że to nic zdrozenego - jestem w końcu dosrosła. Ale to za szybko chyba.

Niby trochę już żyję, ale wyjątkowo mi na chłopaku zależy - wcześniejsi jakoś mnie irytowali. Nie chce tego zmarnować. Jak to z Wami było - pojawialy sie na poczatku wątpliowści? Szuakłyście jakiś teorii spiskowych? Koleś właściwnie do niczego mnie nie zmusi - zresztą miał kilka dobrych okazji, jeśli chce mnie tylko zaciągnać do łóżka. Sama juz nie wiem, czy nie zagrać z nim w otwarte karty i tyle. Ze tez nie wiem, co tym facetom w glowach siedzi.

#2 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 16 maja 2010 - 14:37

Ja rozumiem , ze trudno mu sie zadeklarować , na to sa ludzie , którzy potrzebuja czasu , aby byc tego pewni. Co do wybrania sie do niego , to nie popadałabym w paranoje, ze na pewno chce cie zaciagnać do łozka , ja na trzeciej randce poszłam do mieszkania chlopaka i nic nie było :)
Jesli nie jestes pewna , czy on nie ma takich planów to mozesz zażartowa , jakos by wiedzial, że nie ma o tym mowy. Natmiast zawsze mozesz odmówic i to nic złego , ze nie chcesz iśc do niego na tym etapie znajomości.
Skoro masz jakieś watpliwosci , zmartwienia to chyba znaczy, ze podchodzisz do tego powaznie i nie masz rózowych okularów na nosie ;-). Prawie kazdy ma na poczatku obawy, ale mysle że, bedzie dobrze . Powodzenia.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#3 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 16 maja 2010 - 14:53

Ditte to normalne że masz jakieś obawy, ale uważam że pójście do niego do domu to nic złego, przecież skoro nie będziesz chciała czegoś więcej niż tylko pocałunki to do niczego nie dojdze :D .
Wydaje mi sie że faceci nie lubią się deklarować i takie zagranie z nim w otwarte karty mogłoby go spłoszyć, poczekaj na rozwój sytuacji :D
Dołączona grafika

#4 Asiaczek

Asiaczek
  • Użytkownik
  • 43 postów

Napisano 17 maja 2010 - 17:35

idź ;-) i zobacz jak będzie sie rozwijac sytuacja :) a jeśłi będzie chciał sexu to mu odmów :lol: to będzie test :-/ dla niego, jeśłi mu będzie zależeć to będzie się starać jeśłi nie to oleje, zas jeśłi Ty zdecydujesz się na współżycie to może on stwierdzić , że jesteś łatwa? jak później się będziesz czuć? sama musisz się zastanowić :) ale jeśli Cie zaprasza do siebie to już plus dla niego , czyli chce się pokazać :-D
-STUK PUK? _?….to znowu ja _?….przyszłam Ci życzyć _?….MIŁEGO DNIA? POZDROWIONKA:))

#5 marta122skrytka

marta122skrytka
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 05 lutego 2011 - 13:38

Opowiem w skrócie o sobie byłam kiedyś z kimś ...odległa przeszłośc ok było mineło po tym wszystkim jak mnie zostawił spotykłam sie z facetami było ok ale jednak nie to co z nim. Powiedziałam sobie ok dam sobie czas,nic na siłe poczekałam! Nie spotykalam sie z nimkim.
Uciekłam od tamtego świata zapomniałam o ex serio!!wyjechałam za granice i zaczełam wszystko od nowa sama wszystko sobie poukładałam i chyba boje sie ze ktos mi to wszystko zakłuci .Sama juz nie wiem.Teraz poznałam faceta wiecie ideał hehhe przystojny umięśniony hehe szczery i troskliwy ceni moje zalety i nie dostrzega wad i uwiezcie tak sie ciesze jak go widzę i kiedy jestesmy razem kiedy mnie przytula i jest przy mnie .Nie spotykamy sie długo i moze dlatego nie jestem pewna swioch uczuc !! pomocy!!!

#6 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 05 lutego 2011 - 15:35

marta122skryta powinnas sie cieszyc, ze nowy facet pojawił sie na horyzoncie.
Tamten chlopak bedzie zawsze stanowil jakas czesc twojego zycia, zawsze beda
zwiazane z nim jakies wspomnienia. Zycie toczy sie do przodu i nalezy zyc dalej.
Pomalu masz czas. Poznaj lepiej tego faceta z ktorym sie od niedawna spotykasz.
To nie jest wyscig. Niech sprawy tocza się swoim biegiem.

201407101662.png


#7 marta122skrytka

marta122skrytka
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 05 lutego 2011 - 16:08

monia66dzi Dzięki w sumie masz racje może ja to wszystko wyolbrzymiam możeee...a z drugiej strony boje się,że to wszystko się nie uda ,że jest zbyt piękne aby było prawdziwe :(,ale poczekam

#8 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 lutego 2011 - 13:38

ale poczekam

dokladnie nie spiesz sie , masz cale zycie , jak uplynie troche czasu bedziesz w stanie bardziej obiektywnie na to spojrzec, poczatki czesto sa idealne.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#9 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 06 lutego 2011 - 16:26

Sama juz nie wiem.Teraz poznałam faceta wiecie ideał hehhe przystojny umięśniony hehe szczery i troskliwy ceni moje zalety i nie dostrzega wad i uwiezcie tak sie ciesze jak go widzę i kiedy jestesmy razem kiedy mnie przytula i jest przy mnie .


Skoro lubisz się z nim spotykać to czego nie wiesz? Nikt nie oczekuje od ciebie chyba od razu deklaracji na całe życie, poczekaj i zobaczysz jak wszystko sie rozwinie. Daj wam szansę :D

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#10 marta122skrytka

marta122skrytka
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 06 lutego 2011 - 16:52

Poprostu boję się zaangażowac w to wszystko bo z góry zakładam że to wszytko się nie uda że uwierzę a on i tak wszystko popsuje i zostanie tylko ból a tego bólu najbardziej sie boje!!! <cryyy></span>

Załączone miniatury

  • d337f7a455.misio.jpeg


#11 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 06 lutego 2011 - 17:59

Poprostu boję się zaangażowac w to wszystko bo z góry zakładam że to wszytko się nie uda że uwierzę a on i tak wszystko popsuje i zostanie tylko ból a tego bólu najbardziej sie boje!!! <cryyy></span>


Zawsze jest takie ryzyko, ale kochana jeśli nie spróbujesz nigdy się nie dowiesz <bezradny></span> Nie można z góry zakładać klęski bo w ten sposób nigdy się nie zwiążesz

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#12 marta122skrytka

marta122skrytka
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 06 lutego 2011 - 20:59

Wiecie dziś o tym z nim rozmawiałam,że zależy mi na nim i bardzo się cieszę że jest przy mnie ,ale obawiam się porażki, że jak nam nie wyjdzie ?........
A on mnie mocno przytulił i powiedział że nigdzie się nie wybiera i uwaga że mnie kocha!! <loove></span> normalnie nogi mi się ugięły Strasznie jestem szczęśliwa!!!!!Dzięki dziewczyny za wszystko że mogłam na was liczyc <allah1></span>

#13 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 07 lutego 2011 - 17:25

Strasznie jestem szczęśliwa!!!!!Dzięki dziewczyny za wszystko że mogłam na was liczyc <allah1></span>


Cieszę się, że jesteś szczęśliwa.
I zawsze możesz na nas liczyć:P

[ Dodano: 2011-03-24, 19:18 ]
Myślę, że to odpowiedni temat...
Miałam nie pisać o K. (tym z Wrocławia) żeby nie zapeszać, ale ...
Zazwyczaj przyjeżdżał do domu co drugi tydzień i się spotykaliśmy w czwartek. Teraz właśnie wypada ten w którym powinien być, a znaku nie daje i zaczęłam rozmyślać...

Nie mam pojęcia czego on oczekuje od tej znajomości, męczy mnie kontakt prawie wyłącznie na gg... Z jednej strony sama nie wiem czy chcę się zaangażować z drugiej on wysyła sprzeczne sygnały bo 'niby' nic nas nie łączy ale z czasem on mnie podpuszcza np. jak powiedziałam mu żeby zadał mi pytanie jeśli chce coś o mnie wiedzieć zapytał "kochasz mnie"? Raz powiedział coś co mnie mocno zastanowiło: "wyobraź sobie że jesteśmy razem i dowiedziałem się o Tobie czegoś ważnego co przede mną ukryłaś" Nie mam pojęcia czy strzelił to sobie czy naprawdę coś wie co jego zdaniem powinnam mu powiedzieć, ale nie mam pojęcia o co może chodzić... najpewniej o byłego... <bezradny></span>

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#14 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 24 marca 2011 - 19:36

halynka, wszystko zależy od tego, czego Ty oczekujesz od tej znajomości - jeśli jesteście ze soba już na tyle blisko, ze Ci na nim zależy, to przecież mozesz napisać lub zadzwonić po prostu do niego i dowiedzieć się, czemu dzisiejsze spotkanie się nie odbyło.
Jego pytania odczytywałabym jako zainteresowanie Tobą. Myślę, ze zanim on coś zadeklaruje, chce wybadać choć trochę czy Ty myślisz o tym poważnie :)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#15 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 marca 2011 - 19:49

Właśnie z naszych wcześniejszych rozmów wynikało jakby, ze to nie będzie nic poważnego...
Ja nie wiem czy jestem gotowa pchać się w jakiś związek, chyba po prostu ze strachu przed zawodem.
każdy czeka aż drugie zrobi krok i tak czekać możemy w nieskończoność...
A jeśli chodzi o odzywanie się to zazwyczaj ja robię to pierwsza i nie chce być nachalna co by chłopa nie odstraszyć...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#16 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 24 marca 2011 - 22:07

A jeśli chodzi o odzywanie się to zazwyczaj ja robię to pierwsza

hym...szczerze?? ja bym go przetrzymała. Ale to ja.
Jednak jestem za tym aby to facet zrobił zdecydowany krok. Co nie znaczy że kobieta ma zgrywac niedostepna i nie okazac zainteresowania.
Niby można by powiedzieć że " co ma być to bedzie " , ale jesli faktycznie cos czujesz,i on tez ktores jakis krok podjać musi. ( a raczej nie musi ale powinno )
No nie wiem co Ci napisac bo mnie faceci niezdecydowani odstraszali...

Może faktycznie poczekaj ??? nie odzywaj sie pierwsza? jak on jest z natury , niesmiały ??
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#17 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 marca 2011 - 22:08

jak on jest z natury , niesmiały ??


Tak niektórzy twierdzą, choć po piwie opory mu mijają :-D

Pewnie, że on kroki podjąć jakieś musi, przecież wszystkiego za niego nie zrobię. Powiedzmy, że go naprowadzam na pewien tok myślenia, ale cierpliwości to mi zdecydowanie brakuje ;-)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#18 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 marca 2011 - 07:00

Powiedzmy, że go naprowadzam na pewien tok myślenia, ale cierpliwości to mi zdecydowanie brakuje

w sumie ci sie nie dziwie.
Ja zawsze jesli facet nie robił zadnego kroku - dawałam sobie z nim na luz , po co czas marnować. Oczywiscie nie rezygynowałam odrazu, oraz dawałam delikatne znaki.
Nie wiem ...mysle że on sie bał zwiazku. :) Do tej pory z nikim sie nie zwiazał...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#19 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 29 marca 2011 - 07:40

halynka, Tomek też nie robił większych kroków w kierunku nas, za to ja o niego walczyłam. Pierwszy raz to ja starałam się o faceta i wyszło. Nie myślałam, czy się narzucam czy nie po prostu jak jakiś pomysł wpadł mi do głowy to zaraz pisałam, dzwoniłam i pytałam czy jest chętny.

Ja nie wiem czy jestem gotowa pchać się w jakiś związek, chyba po prostu ze strachu przed zawodem.

Tego nie dowiesz się myśląc o tym, tylko musisz sama się przekonać, zobaczyć czy jednak jesteś już gotowa.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#20 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 03 kwietnia 2011 - 17:05

Dzięki dziewczyny za rady :)
Czas pokaże co dalej...

[ Dodano: 2011-05-03, 20:45 ]
No i pokazał :-D

Od piątku "oficjalnie" jesteśmy razem :-D W sumie już dawno wiedziałam, że nie może być inaczej ale bałam się, ze nie będzie chciał się zaangażować. Od mojej porażki też minęło sporo czasu więc trzeba w końcu spróbować :-D :-D :-D :-D Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, już zapomniałam prawie jak to jest być zakochaną ;-)
Niestety będę musiała nauczyć się tęsknić bo jak pisałam na co dzień mieszka we Wrocławiu i nie będziemy widywać się częściej niż 1-2 w miesiącu, ale DAMY RADE :-P

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych