dzień doberek

wstałam przed chwilą i zjadłam jabłko

nie najlepiej mi na żołądku i jelitach po wczorajszym dniu więc dziś lekkie i zdrowe jedzonko

na zajęcia jadę na 11:30 i to tylko jedne ćwiczenia z angielskiego mam

niby fajnie ale facet prowadzi je w tak nudny sposób, że cała grupa śpi albo robi coś swojego a ja już nie mam siły za wszelką cenę go słuchać i rozwiązywać te zadania bo wychodzę na wielkiego kujona i lizusa

a ja po prostu postanowiłam sobie, że w końcu się przyłożę do tego języka, bo zawsze miałam z nim na bakier

dosłownie w każdej szkole mam kiepskiego nauczyciela od angielskiego i takim oto sposobem maturę zdawałam z niemieckiego.. no nic.. koniec marudzenia zobaczę jak będzie dziś na zajęciach
po nich mam zamiar wybrać się na mały spacerek po sklepach bo muszę czekać aż 2 godz na znajomego żeby skończył swoje zajęcia

umówiliśmy się na kawkę bo dawno się nie widzieliśmy
a później do innej znajomej do domciu muszę pojechać

także cały dzień dziś w rozjazdach i w domu będę dopiero wieczorem no ale co poradzić
miłegoo czwartku wszystkim życzę

i oby do weekendu