tigraa84 ludzie są okropni, ja miałam dziś podobny problem, pojechaliśmy z tatą ubezpieczyć samochód, ścisk nie ma gdzie zaparkować, ale samochody stały na zakazie więc i my wjechaliśmy z tatą i zatrzymaliśmy się za innymi samochodami, tata poszedł a ja zostałam i dobrze bo za chwilę jakaś baba puka w szybę otwiera drzwi i drze się "czy państwo do mnie przyjechali? nie więc proszę stąd odjechać! zaraz zadzwonię na straż! na zakazie stoicie!" Drzwiami walnęła tak, że miałam ochotę jej przywalić, widzę, że jakaś wariatka więc za tel i dzwonię po tatę by przyszedł z kluczykami i przeparkował samochód bo wariatka jakaś, sięgam po komórkę a ta babsko znów drzwi mi otwiera i do mnie z tekstem "niech się pani nie śmieje!!! tu nie wolno parkować!!"

i znów pierdolut drzwiami, a ja nawet się nie zaśmiałam ni nic, ewidentna wariatka.
Pani z ubezpieczeń powiedziała tacie, że to właścicielka restauracji i że walnięta jest i chamska, że też mieli z nią problemy i na pewno u niej jeść nie będą

Normalnie ja nie wiem co jej ten samochód przeszkadzał ani jej wjazdu nie zastawiał ani nic, chamska po prostu i nieuczynna nic a nic
Ja już po wizycie koleżanki pogadałyśmy, powspominałyśmy stare czasy, fajną ma córeczkę