Ludzie to jednak świnie! I to najgorszego kalibru

Zawistni, złośliwi, grrrrrrrr
Mieszkamy w centrum miasta i naprawdę wielkim problemem jest znaleźc tu miejsce do zaparkowania. Tym bardziej, że samochodów przybywa, a miejsc parkingowych nie

Jeszcze kiedy mieliśmy Omegę to kiedy koło domu nie było miejsca parkowalismy po drugiej stronie ulicy, koło parku. Do czasu jak nam szybę wybili, bo stawialiśmy auto nie na swoim terenie
Ostatnio P. parkował zawsze w podwórku, pod oknami. Starczy tam miejsca dla dwóch aut i tez nie zawsze się załapaliśmy, ale z reguły szczęście nam dopisywało

I co? I pewnemu starszemu małżeństwu bardzo przeszkadzało to, że tam parkujemy. Najpierw facet spuścił nam powietrze w kołach, bo "jak to tak, żeby on nie mógł pod własnym domem zaparkowac". A ja to co? Pod wiatą mieszkam?

Później porysował nam klapę od bagaznika. Postanowiliśmy, że juz więcej nie będziemy ryzykowac i odpuścimy, bo szkoda nam naszej Audi, ale dzisiaj okazało się, że i tak przyleźli i znowu porysowali nam samochód

A dlaczego? Bo ktoś im opony poprzebijał w ich padaczce. I bardzo dobrze im tak

Przypuszczam, że to nasz sąsiad, bo i jemu za skórę zaleźli, ale pewności nie mam. Mówiłam P. żeby to zgłosic na policję, ale człowiek, który to wszystko widział raczej władzy unika, więc o świadkowaniu z jego strony mogę zapomniec
Za to niestety mój luby postanowił wziąc wreszcie sprawy w swoje ręce i odpłacił im tym samym
A samochód będziemy stawiac teraz na płatnym parkingu w pobliżu domu...