Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Współlokatorzy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
110 odpowiedzi w tym temacie

#81 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 16 marca 2011 - 18:31

gruszki ni z pietruszki przyjeżdza jej eks-to i pewnie z tydzień posiedzi

i bedzie sie mył, korzystał ze swiatła itp , a ty z miskiem za to zaplacicie <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#82 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 28 marca 2011 - 09:56

kattie21, pisze tutaj, żeby nie zaśmiecać Pogaduch ;-)

Dziwię Ci się, że do tej pory, po tylu nerwach i po tylu kłótniach ze współlokatorami nie rozmawiałaś jeszcze z właścicielką. Nie ma co patrzeć na to, że wyjdziesz na - jak to określiłaś - "skarżypytę". Myślę, że wręcz przeciwnie - właścicielka może mieć do Ciebie i siostry pretensje, że dopiero teraz mówicie jej o tym, co się dzieje i co oni robią z w końcu jej mieszkaniem.
No i dziwię się tym bardziej, że pisałaś kiedyś, że mieszkasz z nimi już piąty rok!

#83 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 28 marca 2011 - 10:06

właścicielka może mieć do Ciebie i siostry pretensje, że dopiero teraz mówicie jej o tym, co się dzieje i co oni robią z w końcu jej mieszkaniem.

No właśnie, bądź co bądź włascicielka na pierwszym miejscu będzie miała dobro swojego mieszkania.

zresztą- bo takich tekstach wobec Ciebie ja bym nie miała sumienia, zrobiłabym wszystko, żeby ich zalatwić na cacy.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#84 muminek

muminek
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 05 marca 2012 - 21:22

Mam problem ze swoimi współlokatorkami.Mianowicie chodzi o to,że strasznie działają mi na nerwy.Jedna z nich jest w porządku,mamy świetny kontakt.Z drugą dogaduje się tak sobie.Drażni mnie to,ż musi wszystko wiedzieć,dotknąć każdą nową rzecz jaką sobie kupiłam,dodatkowo mówi do mnie jakbym miała 3 lata.Trzeci jest jak połączenie Dody i Macierewicza.Jak się uprze-koniec,zawsze musi mieć rację,uważa, że jej wszystko wolno,a nam nie.
Nie wiem,co mam robić,szczególnie z ta 3.

[ Komentarz dodany przez: elizabeth: 2012-03-05, 21:26 ]
zanim założysz nowy temat sprawdź czy taki nie istnieje! scaliłam

#85 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 05 marca 2012 - 21:52

jak połączenie Dody i Macierewicza

<lol></span>

Z drugą dogaduje się tak sobie.Drażni mnie to,ż musi wszystko wiedzieć,dotknąć każdą nową rzecz jaką sobie kupiłam,dodatkowo mówi do mnie jakbym miała 3 lata.

pomyśl, że ona to robi tak z sympatii :-) Lepsza taka niż wredna!

#86 muminek

muminek
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 05 marca 2012 - 22:00

Staram się tak myśleć, ale nie zawsze wychodzi. :) Jak mam zły dzień i mówię, że nie mam ochoty o tym rozmawiać, jej odpowiedź to: ale dlaczego? mamy dużo czasu, powiedz o co chodzi. pomogę ci. ale powiedz. czemu nie chcesz odpowiadać?
To jest raczej irytujące. Może trochę przesadzam, ale wkurza mnie takie coś.

#87 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 25 października 2012 - 15:04

My zdecydowaliśmy się mieszkać sami i powiem Ci,że pod względem wygody jest rewelacyjnie,ale pod względem finansowym już mniej niestety

Doszłam do wniosku, że wolę płacić te 100 czy 200 zł więcej miesięcznie i mieć komfort mieszkania tylko z M. Naprawdę zaczyna mnie męczyć takie mieszkanie ze znajomymi. Odzwyczaiłam się totalnie. W poprzednim mieszkaniu czułam się jak w domu, tutaj nie mogę się czuć w 100% swobodnie. Wyrosłam już chyba z tego robienia grafików na sprzątanie, zamawiania pralki na konkretny dzień i kontrolowania, które naczynia w zlewie są moje :roll:
Najbliższy miesiąc i tak raczej spędzimy jeszcze tutaj, bo moje listopadowe możliwości finansowe na zmianę niestety mi nie pozwolą :-/

#88 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 25 października 2012 - 15:19

współczuję sytuacji w mieszkaniu...ja się nie nadaję do mieszkania w kupie bo chyba ktoś by tego nie przeżył ;-)

Doszłam do wniosku, że wolę płacić te 100 czy 200 zł więcej miesięcznie i mieć komfort mieszkania tylko z M.

tak mała jest różnica w cenie pomiędzy samodzielnym mieszkaniem a mieszkaniem z kimś? mnie się wydawało zawsze że sporo więcej wychodzi, ale jeśli "tylko tyle" to bym się nie zastanawiała. na dłuższą metę męczące jest unikanie siebie nawzajem
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#89 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 25 października 2012 - 15:45

tak mała jest różnica w cenie pomiędzy samodzielnym mieszkaniem a mieszkaniem z kimś?

U mnie w mieście wynajęcie kawalerki kosztuje praktycznie tyle samo, co wynajęcie 2-pokojowego mieszkania - razem ze wszystkimi opłatami jakieś 1200-1300 zł. Przynajmniej takie ogłoszenia widziałam i tyle płacą znajomi. Jasne, że można znaleźć kawalerkę już za 900 zł, ale najczęściej na mega zadupiu <bezradny></span>

[ Dodano: 2012-10-25, 16:49 ]

na dłuższą metę męczące jest unikanie siebie nawzajem

Jasne. A jeszcze te ich kłótnie są tak dziecinne, że mnie co najwyżej chce się z nich śmiać. No a wczoraj Rafał zrobił wielką aferę o to, że M. wychodząc do pracy nie zabrał ze sobą worka ze śmieciami :roll: Ja nie wiem, ludzie nie mają już swoich problemów, że emocjonują się takimi pierdołami?

#90 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 25 października 2012 - 15:54

Ja nie wiem, ludzie nie mają już swoich problemów, że emocjonują się takimi pierdołami?

jak widać musi coś zrobić żeby odreagować :roll:

U mnie w mieście wynajęcie kawalerki kosztuje praktycznie tyle samo, co wynajęcie 2-pokojowego mieszkania - razem ze wszystkimi opłatami jakieś 1200-1300 zł

jeśli możecie sobie pozwolić finansowo to chyba nie ma się nad czym zastanawiać
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#91 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 25 października 2012 - 16:01

jeśli możecie sobie pozwolić finansowo to chyba nie ma się nad czym zastanawiać

W tym właśnie problem, że przynajmniej w tym miesiącu nie możemy :-/ Mam nadzieję, że w przyszłym będzie lepiej ;-)

#92 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 25 października 2012 - 16:08

W tym właśnie problem, że przynajmniej w tym miesiącu nie możemy :-/ Mam nadzieję, że w przyszłym będzie lepiej ;-)

to teraz jest cel żeby trochę zaoszczędzić i odłożyć ;-)

jak mawia mój szwagier: "mieszkanie w komunie niczemu nie sprzyja" ;-) więc może czas to zmienić ;-) karatetyka trzymam kciuki!
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#93 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 października 2012 - 17:33

Doszłam do wniosku, że wolę płacić te 100 czy 200 zł więcej miesięcznie i mieć komfort mieszkania tylko z M.

tak mała jest różnica w cenie pomiędzy samodzielnym mieszkaniem a mieszkaniem z kimś? mnie się wydawało zawsze że sporo więcej wychodzi, ale jeśli "tylko tyle" to bym się nie zastanawiała. na dłuższą metę męczące jest unikanie siebie nawzajem

Ja nie wiem Karate ile płacisz obecnie za mieszkanie, ale też mi się wydaje, że to nie będzie kwestia dopłacenia jedynie 100zł czy 200zł niestety. Chyba,że faktycznie za pokój płacicie 1000zł co z drugiej strony wydaje mi się sporą przesadą :shock:

A gdy my szukaliśmy mieszkania to też z kawalerką daliśmy sobie spokój, bo płaci się więcej, a ciągle się ma 1 pokój, który jest zarówno sypialnią jak i salonem. Jedynie kuchnia z łazienką bez współlokatora.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#94 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 25 października 2012 - 17:46

Myślę, że kawalerka w zupełności by nam wystarczyła, przynajmniej na razie. Teraz płacimy po 4 stówy i rachunki, czyli miesięcznie na osobę ok. 450 zł i tyle płacę w sumie od pierwszego roku w Szczecinie. No i nie sądzę, żeby w przypadku kawalerki wyniosło nas to więcej, niż właśnie po te 100-200 zł za osobę więcej.

#95 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 października 2012 - 21:57

te 100-200 zł za osobę więcej.

aaa Ty miałaś na myśli za osobę :-D no tak, w takim razie się zgadzam,że tyle dopłacicie ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#96 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 26 października 2012 - 16:23

karatetyka, współczuje sytuacji w domu. Trzymam kciuki, abyście męczyli się tam już jak najkrócej i wynajęli coś sami w rozsądnej cenie. Ja nie umiałabym chyba mieszkać w takim mieszkaniu i na szczęście póki co nie musiałam tego doświadczać. Nie wiem czy bardziej ja bym się męczyła czy oni ze mną :lol:

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#97 Issa

Issa
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 listopada 2012 - 08:38

Współloatorzy to zło konieczne ;) Ja też zaczynam się zastanawiać nad jakąś kawalerką. Wynajmuję teraz mieszkanie z pracującą dziewczyną, która jest straszną bałaganiarą. Teoretycznie powinnyśmy wymieniać się ze sprzątaniem kuchni i łazienki co dwa tygodnie. W rzeczywistości mieszkanie jest w stanie używalnym tylko wtedy, gdy ja sprzątam. Poza tym chyba nigdy w życiu nie słyszała o pewnych środkach czystości, nie wspominając o tym, że i tak się do nich nie dokłada.

#98 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 22 lutego 2013 - 10:06

Gdy zaczynałam studia trafiłam do mieszkania z 3 innymi dziewczynami. Z dwoma z nich się zgrałyśmy idealnie. Z jedną były problemy nieziemskie. Bałagan, gotowanie w środu nocy, jakieś jej dziwne zwyczaje, ołtarzyki, ikony, pół mieszkania w krzyżach. Niby chciała być zakonnicą a co miesiąc sprowadzała innego fagas na stancje. Szczytem było kiedy sprowadziła KSIĘDZA który mieszkał u nas 3 miesiące !
Wtedy na szybko w trzy znalazłyśmy oddzielne mieszkanie i się wyprowadziłyśmy.
Teraz mieszkam tylko z jedną ze starego składu. Mamy wspólny pokój i nie narzekam :) W sumie bardziej traktuje ją jak dobrą koleżankę niż zwykłą współlokatorkę :) W mieszkaniu z nami są jeszcze 2 inne trochę starsze od nas laski ale nie ma z nimi problemów więc ogólnie jest dobrze <ookk></span>
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#99 VanityStuff

VanityStuff
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 23 kwietnia 2013 - 18:38

Chłopacy jak chłopacy ale dziewczyny też bywają okrutnymi bałaganiarami! Np. mycie naczyń dopiero jak wszystkie w mieszkaniu będą już brudne ( i wkładanie ich do zlewu, tak że tworzyły się 2 ogromne wieże i nie było mowy o nalaniu wody np do czajnika, bo dojścia do kranu zero) ;/ w łazience tony czarnych włosów!!! zwłaszcza w zlewie, pozostawionych samym sobie po rozczesywaniu ;/ obleśne! a raz w toalecie jedna panna zostawiła niezwiniętą zużytą podpaskę w zlewie! czaicie to?! oblecha!!! nigdy więcej mieszkania z obcymi ludźmi! eh.

#100 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 24 kwietnia 2013 - 08:31

Ja mieszkałam z 3 dziewczynami. Dwie ok, bez problemów, chociaż każda ja też miała swoje grzeszki. Ale się dogadywałyśmy bez większych spięć.

Za to jedna...
Potrafiła do szafki w kuchni pochować resztki jedzenia, aż zgniły i śmierdziały, w lodówce to samo. Jak się zabierała za sprzątanie (bo miałyśmy dyżury która co sprząta) to kuchnię potrafiła w 5 minut dosłownie posprzątać. Po czym jechała do domu a my poprawiałyśmy. Nie zrzucała się na środki czystości bo ona sprząta inaczej. Jak??? Nie wiem, wodą.

Ale to, że była brudasem to nic, najgorsze było to, że wynosiła dalej co się działo w mieszkaniu. Kumplowała się z ludźmi z mojego kierunku i oni wiedzieli wszystko. Chowała nam alkohol, bo jakby ktoś do niej przyszedł to nie może pomyśleć, że ona pije.

Więc w pewnym momencie nie wytrzymałyśmy i ją mówiąc najprościej wywaliłyśmy. O d tego czasu żyło się normalnie.

Każdy z nas urodził się ateistą





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych