Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Współlokatorzy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
110 odpowiedzi w tym temacie

#61 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 02 grudnia 2010 - 15:21

Nie kupił go, ale umowa wynajmu jest na Mojego TŻ i Tomka..

No to nie ma problemu, bo to tak jak my z R. wynajmujemy.
PO prostu się z nim dogadajcie, żeby się wyprowadził - właścicielowi będzie zależało tylko na tym, żeby nadal było płacone tyle ile teraz i koniec.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#62 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 02 grudnia 2010 - 23:46

PO prostu się z nim dogadajcie, żeby się wyprowadził

Dokładnie ;-) A jeśli on nie będzie miał ochoty tego zrobić to Wy poszukajcie sobie innego lokum. Nie wiem jak brzmi umowa, którą zawarliście- czy musicie dać np. miesięczne wypowiedzenie umowy najmu (wtedy nie widzę problemu z Waszą przeprowadzką) czy też macie umowę np. na rok czy dłużej- no ale i tutaj na pewno jest jakieś wyjście :-) ot, choćby poszukać kogoś na Wasze miejsce, bo przecież chcieć to móc ;-)

Co zaś do Waszych relacji z "przyjacielem" to dopóki nie przestaniecie mieszkać razem starajcie się chociaż ograniczyć Wasze kontakty i odseparujcie go od Waszych spraw osobistych. A skoro nie chcesz w tej chwili z nim rozmawiać o całej tej sytuacji to rozumiem, ale ja bym tego tak nie zostawiła. A już na pewno nie omieszkałabym mu wszystkiego wygarnąć w momencie, gdy załatwione będą sprawy mieszkaniowe i zerwałabym z nim wszelkie kontakty, bo mając takiego przyjaciela wrogowie są niepotrzebni
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#63 majeczkack14

majeczkack14
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 03 grudnia 2010 - 15:14

wszystko było by łatwe tak jak piszecie, tylko jest jeszcze jeden fakt...
Kiedy zastaliśmy to mieszkanie, było ono w stanie surowym..
Cały wrzesień z moim TŻ remontowaliśmy je od podstaw..
w Naszym pokoju były kładzione nowe panele, ściany tynkowane, nowy kolor, tapeta..
płytki, baterie w łazience, gdyż wiedzieliśmy, że chcemy tu spędzić troszkę dłużej i umowa podpisana jest na 4 lata..

A co do kontaktów z nim, to już od jakiś paru dni się nie odzywamy..
odcieliśmy się od niego, nie wie nic o nas, nie mieszamy go już w żadne nasze sprawy i nie mamy zamiaru mieć z nim nic wspólnego w przyszłości.

#64 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 03 grudnia 2010 - 22:59

Cały wrzesień z moim TŻ remontowaliśmy je od podstaw..

I co na tym zyskaliście? Mniejszy czynsz czy jakiś okres bezczynszowy? Bo chyba za darmo tego nie robiliście? Jeśli macie w tej chwili okres, w którym nie musicie płacić czynszu to warto go wykorzystać na poszukiwanie innego mieszkania. Zresztą może ja jestem dziwna, ale nie miałabym ochoty mieszkać z takim człowiekiem pod jednym dachem i tyle- nieważne jakim kosztem by się to odbyło, ale jeśli miałabym taka możliwość to wiałabym od niego jak najdalej. Decyzja jednak należy do Was
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#65 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 21:35

co na tym zyskaliście? Mniejszy czynsz czy jakiś okres bezczynszowy? Bo chyba za darmo tego nie robiliście? Jeśli macie w tej chwili okres, w którym nie musicie płacić czynszu to warto go wykorzystać na poszukiwanie innego mieszkania. Zresztą może ja jestem dziwna, ale nie miałabym ochoty mieszkać z takim człowiekiem pod jednym dachem i tyle- nieważne jakim kosztem by się to odbyło, ale jeśli miałabym taka możliwość to wiałabym od niego jak najdalej. Decyzja jednak należy do Was

wlasnie , jesli wlasciciel sie zgodzil na jakies mniejsze oplaty albo cos to jest to dobry czas jak pisze tigra. nie wiem czy wytrzymacie w takiej atmosferze przez 4 lata. jak sie wyprowadzicie wczesniej to jakas kaucja przepada albo cos ???
madzik i rozmawiałas z M o jego wspolokatorach ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#66 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 09:32

Od niedawna mieszkam z kumpelą z którą znamy się bagatelka, jakieś 6 lat, zawsze się fajnie dogadywałyśmy itd.. No ale zaraz po przeprowadzce wyniknął zgrzyt. :-/
Byłam na 1 dzień w domu i pojechałam koledze oddać książki, byli również jego bracia, więc chwilę pogadaliśmy, zapytali mnie też o mieszkanie i ile płacimy.
Na drugi dzień jak wróciłam, okazało się że do Agaty zadzwoniła jej siostra, z wielkim oburzeniem, że ona będzie płacić za mieszkanie pół na pół, że niby ja tak powiedziałam do tych chłopaków-co oczywiście było g*** prawdą... Zabolało mnie najbardziej to, że Agata w to uwierzyła pomimo tego że zna tych chłopaków i wie jak oni lubią plocić... :-/ Teraz już nie mam do niej takiego zaufania <bezradny></span>
Generalnie mam do was też pytanie, jeżeli mieszkamy we trójkę, a nasze pokoje są wielkościowo identyczne, nasz i Agaty, to czy sprawiedliwe jest to że dzielimy to na 3? Wydaje mi się że skoro ona jest tam sama (bo tak chce) to powinna płacić nieco więcej niż my we dwójkę <bezradny></span> No bo albo niech cobie poszuka współlokatorke, żeby dzielić wszystko na 4 albo powinno się to inaczej dzielić, no bo w sumie my za to płacimy że ona sobie mieszka sama <bezradny></span>

#67 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 09:45

mloda <przytul></span>

Co do mieszkania- ja bym chyba dążyła do tego, żeby czynsz za wynajem dzielić na 2- skoro pokoje mają taki sam metraż, ale pozostałe rachunki- woda, prąd, gaz na 3- bo wiadomo, że 2 osoby więcej tego zużyją.

No i niestety w Twoim przypadku sprawdza się teoria, że wszystko jest dobrze póki do przyjaźni nie wchodzą sprawy finansowe... Ehhh <przytul></span>

#68 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 09:47

Co do mieszkania- ja bym chyba dążyła do tego, żeby czynsz za wynajem dzielić na 2- skoro pokoje mają taki sam metraż, ale pozostałe rachunki- woda, prąd, gaz na 3- bo wiadomo, że 2 osoby więcej tego zużyją.


Mysle, ze takie rozwiazanie jest najlepsze. Jeszcze tym bardziej, ze piszesz, ze pokoje sa rowno duze.
A przyjazn niestety konczy sie przewaznie tam, gdzie kasa, biznes sie zaczynaja :roll:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#69 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 11:17

mloda, i ja uważam, że najsprawiedliwiej było by gdybyście czynsz płacili po połowie a pozostałe rachunki dzielili na 3. Bo niby dlaczego mielibyście się dokładać do pokoju koleżanki a wychodzi na to, że ona tak to sobie wyobrażała. Natomiast z kumpelą warto by porozmawiać otwarcie i powiedzieć jej co Ci leży na wątrobie, bo póki sprawy nie zaszły za daleko i można wszystko sobie wyjaśnić to warto to zrobić ;-) Ja już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że mieszkanie z przyjaciółmi czy rodziną, z którą utrzymuje się przyjacielskie stosunki to zły pomysł, bo jak nie kwestie finansowe nas poróżnią to inne sprawy wynikające z różnicy charakterów czy podejścia do pewnych spraw. I o ile nawet podczas częstych wizyt nie przeszkadzają one tak bardzo to podczas wspólnego mieszkania mogą doprowadzić do regularnej wojny niemal <bezradny></span> Z tego też powodu nie zaproponowałam wspólnego mieszkania przyjaciółce gdy okazało się, że musi się w dość szybkim terminie wyprowadzić z mieszkania, w którym dotychczas mieszkała. Długo z P. na ten temat dyskutowaliśmy i braliśmy pod uwagę to, że jej sytuacja materialna jest kiepska, ale nasza pomoc pewnie przyniosła by więcej szkody niż pożytku, więc postanowiliśmy, że dopiero gdy faktycznie nie poradzi sobie z tym to wyjdziemy z propozycją. Na szczęście nie było takiej potrzeby, K. jest zadowolona z nowego lokum a my z tego, że nasza przyjaźń nie została narażona
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#70 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 12:21

ja uważam, że najsprawiedliwiej było by gdybyście czynsz płacili po połowie a pozostałe rachunki dzielili na 3.

też tak uważam, że to rozwiązanie będzie jak najbardziej sprawiedliwe.. tylko to było tak, że wstępnie miało być dzielone na 3 do momentu jak Agata znajdzie współlokatora/współlokatorkę, a z tego co widzę ona chyba nie chce <bezradny></span> i teraz co? jak jej powiem że chcę żeby płaciła więcej to się obrazi i wyprowadzi, tym bardziej że jeszcze nie znalazła pracy (no, ale jak się siedzi na tyłku w domu to jak można pracę znaleźć?!) no i to pewnie był by koniec przyjaźni... :roll: natomiast chwilowo, nie możemy sobie z Łukaszem pozwolić na opłacanie całego mieszkanie jak ona się wyniesie, a zanim znajdziemy kogoś sensownego to też chwilę potrwa... generalnie sytuacja jest mega deprymująca <bezradny></span>

#71 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 12:24

mloda, a nie możecie postawić jej ultimatum i wyznaczyć np. miesiąca na to by sobie współlokatorki poszukała? Musisz jej wyjaśnić, że Was też nie stać na to by się dokładać jeszcze dodatkowo za nią, bo wychodzi na to, że tak właśnie będzie <bezradny></span>
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#72 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 12:27

mloda, ja wiem, że to trudne, ale powinniście po prostu jej powiedzieć, że im predzej znajdzie sobie współlokatorkę tym predzej mniej będzie płacić. Bez przesady- jeśli to prawdziwa przyjaźń, to nawet jeśli się zdenerwuje, to przemyśli i zrozumie. Jeśli nie- na pewno znajdziecie innych lokatorów, np. jakąś parę. Bo moim zdaniem, prędzej czy później, grając tak na waszych skrupułach, dojdzie do tego, że będziecie płacić sami za wszystko bo ona nie ma...

#73 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 15:31

mloda, u mnie w domu jest dokładnie tak jak dziewczyny Ci radzą czyli pomimo tego,że nas jest troje to czynsz jest dzielony na 2 pokoje. Mamy pokój większy i mniejszy,ale w tym większym mieszka od początku nas współlokator więc nie było sensu walczyć o zmianę tym bardziej,że metrażowo nam nasz pokój odpowiada.

tylko to było tak, że wstępnie miało być dzielone na 3 do momentu jak Agata znajdzie współlokatora/współlokatorkę, a z tego co widzę ona chyba nie chce <bezradny></span>

To zapytaj jej kiedy wprowadzi się nowa osoba. I przypomnij jaka była umowa na początku.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#74 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 15:39

Tylko według mnie takie rzeczy powinny być ustalone zaraz przy wynajmowaniu.... Bo teraz...

Powiedz, że czynsz jest dzielony na 4, czyli wy, ona i jej współlokatorka :mrgreen:
Skoro tak było ustalone, to tak powinno być, to ona się zobowiązała, że znajdzie tą 4tą osobę. U mnie koleżanka płaciła za 2 osoby, póki kogoś nie znalazła do pokoju.
Tak było powiedziane, mieszkamy we 4, więc jeśli ona nie chce szukać, to niech płaci za 2 osoby.

Ewentualnie powiedz, że wy chcecie czynsz na 4 osoby i nie stać was inaczej.
Przyjazn przyjaznia, ale ona tez powinna starac sie dogadac. Tak to bywa z tą kasą właśnie.
Według mnie jeśli ona nie chce iść na ugodę to macie do wyboru:
1. inne mieszkanie
2. poszukanie zamiast niej 2 osób, będzie łatwiej niż jej teraz kogoś dobrać.

Postaw sprawę jasno, nie stać was, więc pierwszy mies się przemęczycie, a jak nie będzie 4tej osoby to musicie zmienić lokum bo nie macie kasy na takie rachunki.

#75 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 22 lutego 2011 - 19:43

Właśnie przez takie rzeczy nie fajnie jest mieszkać z przyjaciółką, bo obcej osobie łatwiej powiedzieć, że ma albo opłacać więcej, albo znajdzie sobie kogoś. A przyjaciółce jest trudniej to powiedzieć, w obawie o relacje wasze.

Uważam, tak jak Mirabelka__22, że takie rzeczy powinny być ustalane na samym początku, że opłacacie to wynajem na 2 i rachunki na 3. Bo teraz to może wyjść niezła draka z tego.
Przypomnij jej, że ma znaleźć kogoś do mieszkania z nią w pokoju, bo taka była między wami umowa. A z nią spróbuj pogadać na spokojnie, by nie czuła się teraz wielce poszkodowana.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#76 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 27 lutego 2011 - 20:50

mloda, i jak postępy? Udało się wam znaleźć wspólne rozwiązanie?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#77 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 marca 2011 - 11:06

mloda, i jak postępy? Udało się wam znaleźć wspólne rozwiązanie?

no wlasnie tez jestem ciekawa .

Właśnie przez takie rzeczy nie fajnie jest mieszkać z przyjaciółką, bo obcej osobie łatwiej powiedzieć, że ma albo opłacać więcej, albo znajdzie sobie kogoś

no cos w tym jest , bo spory o pieniadze potrafia zepsuc przyjaźń.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#78 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 15 marca 2011 - 16:49

No cóż, decyzja jakaś jest... Że szukamy współlokatora, myślę że Agata przekonała się że kiedy mieszkamy we trójkę to każdemu to daje po kieszeni, także trzeba coś z tym zrobić.
Póki co czeka nas rozmowa z właścicielką, bo u Agaty w pokoju jest tylko jedno łóżko, trzeba będzie wstawić drugie-dla nowej osoby. Mam nadzieję że właścicielka nie będzie miała nic przeciwko i że nie podniesie nam czynszu z tego powodu bo wtedy to mijało by się z celem <bezradny></span>

#79 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 15 marca 2011 - 21:51

mloda, a liczy wam za mieszkanie czy za osoby? jeżeli za mieszkanie to nic jej do tego czy mieszkacie w 10 czy50, czy tylko w 2 osoby ;-)
A jak wasze stosunki z Agatą? Sama doszła do tego, że trzeba kogoś poszukać, czy potrzebny był "wspomagacz"?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#80 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 16 marca 2011 - 08:58

za mieszkanie czy za osoby?

wydaje mi się że za mieszkanie, które docelowo było przystosowane na 2 pary (bo jest po 1 łóżku w każdym pokoju)
generalnie zapytał wprost czy kogoś szukamy, no bo koszta by były mniejsze a ona się zgodziła ;-)
chwilę to jeszcze potrwa bo dziś ni z gruszki ni z pietruszki przyjeżdza jej eks-to i pewnie z tydzień posiedzi...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych