rozwód kościelny
#1
Napisano 13 października 2009 - 10:45
Jestem rozwódką już - w zeszłym miesiącu prowomocny rozwód. Mam kogoś z kim niebawem chce zawrzeć slub cywilny, ale nie wiem czy to bedzie możliwe też w Kościele.
Proszę o jakieś informacje.
dziekuje Aneta
#2
Napisano 13 października 2009 - 10:56
Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję". Dojrzała miłość mówi: "potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".
#3
Napisano 13 października 2009 - 11:01
po drugie procedura uniewaznienia malzenstwa jest bardzo dluga.. trzeba przedstawic wiele dowodow swiadkow itp....
#4
Napisano 13 października 2009 - 11:20
Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję". Dojrzała miłość mówi: "potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".
#6
Napisano 13 października 2009 - 13:02
Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję". Dojrzała miłość mówi: "potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".
#7
Napisano 13 października 2009 - 13:07
#8
Napisano 13 października 2009 - 13:15
#9
Napisano 13 października 2009 - 14:55
akurat dziś oglądałam o tym program i saja ma racjeMozna to uznac za synonim bo kontekst jest ten sam;)
radzę udać się do księdza który udzielał wam ślubu i w pierszej kolejności jego się poradzić i zapytać co i jak
#10
Napisano 13 października 2009 - 15:40
dokladnie to nie jest to samonie jest czepianie sie .. tylko zwracam uwage na mylenie pojec
Oststanio coraz czesciej mozna dostac takie uniewaznienie ale procedura jest dosc skomlikowana i czasochłonna zapewne.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#11
Napisano 13 października 2009 - 16:26
do tego dochodzi "wyciąganie" wszytskich intymnych szczegółow małżeństwa, no i trzeba mieć naprawdę dobry powód zeby dokonać tej procedury-np. jeśli nie doszło do konsumpcji, lub trzeba udowodnic niepoczytalnośc drugiej stronyale procedura jest dosc skomlikowana i czasochłonna zapewne.
Aneta Bar nalezy się zastanowić czy naprawdę warto przez to wszystko przechodzić tylko po to by jeszcze raz wziąć ślub
#12
Napisano 13 października 2009 - 17:51
ja uważam że po to ktoś wymyślił że kościelny jest raz mozliwy (poza wdowami i wdowcami co jest zrozumiałe dla mnie) żeby ludzie sie tego trzymali i podchodzili z rozsądkiem co do wyboru partnera na kościelny
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#13
Napisano 13 marca 2017 - 13:16
Fachowo to się nazywa stwierdzenie nieważności małżeństwa. Nie jest to prosta procedura. No i niestety kosztowna. Przy sądach biskupich działają specjalistyczne poradnie w zakresie prawa kanonicznego. Warto tam się udać.
#14
Napisano 16 marca 2017 - 21:34
Moja ciocia na rozwód kościelny czekała ponad 2 lata ale u niej sytuacja była mocno skomplikowana niestety...
#15
Napisano 12 marca 2018 - 13:36
rozwody kościelne nie istnieją
Witam, polecam witaminy na włosy
#16
Napisano 20 marca 2018 - 10:10
Nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny. Jest natomiast unieważnienie małżeństwa, i trzeba mieś naprawdę solidne dowody, że np była choroba psychiczna bądź hmm... jesteście zbyt blisko spokrewnieni.
#17
Napisano 02 kwietnia 2018 - 12:43
Wiem z życia, że takie sprawy do łatwych nie należą i nie zawsze można uzyskać taki rozwód,a co będzie jak następne małżeństwo nie wypali i co, też będzie powtórka z "rozrywki" ?
Znalazłam w Internecie coś co może każdego potencjalnego chętnego do rozwodu kościelnego, zainteresować
:
.....Stwierdzenie nieważności kościelnego małżeństwa to proces bardzo trudny i długotrwały. Do tego praktyka poszczególnych sądów kościelnych różni się od siebie.
Już samo przyjęcie skargi powodowej w sądzie kościelnym już wskazuje, że będzie to raczej droga przez ciernie – sąd ma miesiąc na przyjęcie pisma, a często po tym terminie informuje stronę, iż należy wnieść poprawki, uzupełnić dokumenty etc. To i tak dobra wiadomość, bo zdarza się, że strona otrzymuje informację nie o tym, że musi dokonać poprawek, ale o… odrzuceniu pozwu i możliwości apelacji od tej decyzji (kan. 1505 §4 KPK).Rozpoczęcie procesu wydłuża też dość powszechna praktyka polegająca na przesłaniu stronie pozwanej skargi, celem ustosunkowania się do niej. Przy skardze wzajemnej, strona przeciwna może zaproponować nowy tytuł. Wtedy ponownie jest ona przesyłana stronie powodowej celem zajęcia stanowiska.
Po tych formalnościach, strony składają w sądzie oświadczenia. Wcześniej jednak mają możliwość pojednania się ze sobą. W trakcie przesłuchania nie dochodzi do konfrontacji, oboje małżonkowie składają oświadczenia oddzielnie w obecności sędziego. Dopiero potem są one odczytywane przez notariusza. Następnym etapem jest przesłuchanie świadków, a potem małżonków. Istnieje przy tym możliwość przesłuchania w swojej parafii, można też wystąpić o utajenie swoich danych.W uzasadnionych wypadkach powołuje się biegłego, który bada strony lub jednego z małżonków. Może mu także zadawać pytania sędzia, zwany obrońcą węzła. Kolejny krok to odczyt akt, z którymi mogą zaznajomić się strony i ich pełnomocnicy. Na tym etapie można jeszcze zaproponować nowe dowody, a nawet całkowicie nową przyczynę skargi.
Potem sędziowie wydają wyrok, ale to wcale nie koniec sprawy. Jeśli jest pozytywny, to akta zostają automatycznie przekazane sądowi II Instancji. Jeśli negatywny, to stronom przysługuje prawo do apelacji. W przypadku wyroku pozytywnego potwierdzenie następuje przez Trybunał Roty Rzymskiej. Postępowanie Trybunału Apelacyjnego przy wyroku pozytywnym polega albo na potwierdzeniu dekretem wyroku I Instancji, albo na przyjęciu sprawy do zwyczajnego jej rozpatrzenia, a zatem podobnego, jaki miał miejsce w instancji pierwszej...."
Tak pokrótce wygląda sprawa z unieważnieniami pierwszego kościelnego małżeństwa i wcale nie jest powiedziane,że zakończy się sukcesem.
Użytkownik nie(d)oceniona edytował ten post 03 kwietnia 2018 - 18:16
#19
Napisano 28 kwietnia 2019 - 15:10
Dzięki zmianom w prawie (kościelny proces o nieważność małżeństwa) dużo zmieniło się pod tym względem dla Stron.
#20
Napisano 19 czerwca 2019 - 08:17
Moja siostra jest po rozwodzie kościelnym... miała atut w postaci tego ,że jej partner ukrył przede nią chorobę psychiczną. W takich wypadkach unieważnienie małżeństwa przez kościół nie jest takie trudne.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
rozwód |
|
|
|
Rozwód z orzekaniem o winie czy bez orzekania? |
|
|
|
Wspólne mieszkanie a rozwód |
|
|
|
Rozwód |
|
|
|
Maciek Zakościelny |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















