Zacznę od początku... Ostatni okres miałam 30 lipca i do tej pory nic. Myślałam, że jestem w ciąży, zrobiłam jeden test, drugi... i nadal nic. Wkońcu zapisałam się na wizyte do ginekologa... Okazało się, że mam powiększonego lewego jajnika

Poczułam się jakby mi ktoś w twarz przyłożył, bo wogóle bym nie pomyslała, że coś mi dolega... Z tego co później mówiła docierało do mnie na zmianę tylko to, że mam powiększony jajnik i guz na lewym jajniku

już sama niewiem o co dokładnie chodzi... Powiedziała mi natomiast, że absolutnie nie jest to torbiel. Jutro kładę się do szpitala na badania

Boję się okropnie!!
W związku z powyższym zapytanie do Was dziewczyny czy może wiecie coś więcej na tematy związane z powiększonym jajnikiem? Może ktoś z waszych znajomych ma podobne problemy albo Wy same?
Proszę o jakieś opinie, bo już powoli odchodzę od zmysłów, a na dodatek jestem okropną histeryczką...