Czy z miłości byłybyście w stanie się poświecić?? Do jakiego stopnia?? Jesteście gotowe zrobić dla swojej miłości wszystko.. bez zastanowienia?? gdyby poprosił żebyś rzuciła pracę, znajomych i wyjechała z nim na drugi koniec świata?? Jeśli chłopak, którego kochacie chciałby zmienić w tobie kilka rzeczy np. niektóre cechy charakteru, twoje zachowanie, w jakiś sposób twój wygląd (np. chciałby żebyś dla Niego powiększyła biust, czy inaczej się malowała, ubierała) poszłybyście na to?? Czy może byłoby wam przykro, że próbuje Cię zmienić, bo w końcu powinien akceptować Cię taką jaka jesteś, nie próbując zmieniać, bo przecież kocha.... Jak to jest z Wami??
Nie rzuciłabym pracy aby siedzieć w domu, bo np on woli jak kobieta nie pracuje. Ale gdybym miała się spakować i jechać do innego miasta to myślę, że bym mogła.
Ciężej z charakterem, ale nad jakimiś małymi zmianami mogłabym pomyśleć. Ja przeklinam i jeśl jemu by to przeszkadzało to mogłabym się czasem powstrzymać.
Ale wyglądu by mi na pewno nie zmienił. Owszem jesli widzę, że on mnie woli w takim ubraniu to go częściej noszę, jeśli uważa ze ładnie mi w jakims kolorze to odruchowo jak idę na zakupy szukam czegoś w tym odcieniu. Ale wszystko musi być w moim stylu. Mogę mu zrobić przyjemność i załozyć sukienkę, których nie noszę, ale nie mogłabym tego robić prawie codziennie. Nigdy bym dla faceta nie powiększyła biustu czy zrobiła operacji plastycznych.
Na pewno muszę mu pasować jako całość taka jaka jestem. Jednak im bliżej człowiek się poznaje tym więcej rzeczy widzi i odkrywa i nie ma tak że wszystko pasuje. Ale to nie moga być rzeczy widoczne tak od razu, bo w takim razie po co mnie ktoś zaczepie, jesli nie pasują mu piersi, ubranie i makijaż.
Myślę, że będąc w związku kazdy się trochę zmienia, ale istotne jest to aby nie zatracić samego siebie.