[11.06.2009] Czwartek (Boże Ciało)
#162
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:12
Tak.. tylko wielcy koledzy chca sie bic..bo sie popili, ale ze sie znaja i pewnie ze stachu to jeden drugiemu mowi ze go nie moze uderzyc.. Bohaterzy od siedmiu bolesciWidzę, że wesoło tam masz Mirabelka__22,
PS. A teraz nie pije bo wole pozniej prowadzic:) Bo rzadko mam okazje jezdzic.
#163
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:12
Rozbierz się i ciuchów pilnujCo ja bede robic dzis
![]()
#164
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:13
dopiero raz sie upilam
Teraz mi sie zmienilo...ale to tez pod koniec studiow
Pod koniec studiow licencjackich to ja przestawalam pic hehe
Liceum...imprezki.... ach to byly czasy
Teraz na mgr. mi sie wznowilo
Ale teraz jest inaczej niz kiedys.....lepiej i fajniej.....czlowiek duzy hehe pracujacy, ma za co imprezowac, nie trzeba prosic o kase rodzicow
[ Dodano: 2009-06-11, 20:16 ]
katti, ja bym se zaprosiła przystojniaka jakbym go miała
Jutro sie widzimy
katti, a sie zapytam, ile kg stracilas?
14
mialas jakas diete cus czy glodowka czy jak?
Nie bede polecac swojej diety gdyz teraz mam problemy zdrowotne ( za szybka utrata wagi)
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#165
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:20
To tak jak my.Jutro sie widzimy
Przeciez pisalam wczesniej ze ja tez bylam buntowniczka na przekor..zreszta nadal jestem.. Nie czulam potrzeby bawienia sie przy alkoholu..
#166
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:24
ze ja tez bylam buntowniczka na przekor.
A ja buntowniczka nie bylam.
Ide z lapusiem do goscinnego pokoju zobacze co w tv
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#167
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:35
#168
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:37
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#169
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:37
Kurcze, zimno sie zrobilo,juz calkiem odpada wyjscie na spacer... chyba pojde po cos do picia i dalej bede na Tomka juz czekac...
#170
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:41
#171
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:45
Ale mi sie nuuuuuuuuuudziiiii ..........
Jak i mi
Wogole co u Ciebie
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#172
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:46
Dziewczyny... powiem Wam tylko tyle: mialam taki okres w swoim zyciu, zdaje sie 3 miesiace, ze palilam dzien w dzien kilka fajek dziennie... to bylo zawsze przy piwie i zawsze z kumpelami... przyszla szkola i skonczyly sie fajki, ciagnelo mnie, ale sie zaparlam i... i teraz jak mam ochote to zapale, nie mam przymusu, nic mnie nie skreca... poprostu... i mysle, ze to jest dobre... kiedy ostatnio palilam? Jejku... chyba ponad pol roku temu... a nie, moze z 3 mies temu cos bylo... nawet nie pamietam... i wcale nie jestem z tego powodu jakos zawiedziona, jak slyszalam nie raz jakies dziwne teksty tego typu, ze jak sie jest uzaleznionym, to wtedy sie liczy, a tak to gowno nie palenie... no dziwne....
Mirabelka__22, okej, zalezy jej na D., no to tak: po co sie pakowala w zwiazek z P.? Po co zrywala z D.? skrzywdzil ja, wiec ok, to dlaczego ciagle za nim costam costam? Dla mnie jest jasne: koncze ten rozdzial w zyciu i the end... No i szkoda mi tego P. ... bo w zasadzie byl lekiem na krowki samotnosc i pocieszenie po bylym...
Marta ... może zabrzmi to tak jak piszesz w swoim poście, ale ja np. paliłam 8 lat ... po tym jak zaczełam też na jakiś czas rzuciłam, i nie było trudno ... to było jakieś pół roku po wciągnięciu sie, ale im dłużej palisz tym ci trudniej, i mnie osobiście śmieszy troche twój post ... bo paląc 3 miesiące to własciwie dopiero sie wciągasz w nałóg ... spróbuj (broń cie boże) palić przynajmniej kilka lat i wtedy rzucić - zobaczysz że samo stwierdzenie - nie pale może nie wystarczyć, na prawde trzeba miec mnóstwo samozaparcia wtedy ... wiec dla mnie porownania nie ma
mi w tym momencie najtrudniej jest po jedzeniu i jak siedze na balkonie, a obok mnie leży popielniczka, ramka fajek (nie moja) i zapalniczka ... no ale ... moja silna wola póki co zawiodła mnie raz (na imprezie już bardzo pod wpływem zapaliłam jedną fajkę, a nawet nie całą, tylko kilka bachów) no i do dzis mam wyrzuty sumienia
co do naszej Krówki mozecie mnie zlinczować, ale dla mnie nie ma wytłumaczenia dla jej zachowania ... po prostu wykorzystuje chłopaka i tyle (sorry krówka) a tłumaczenie że ma problemy itp. to nie tłumaczenie ... ja też mam i co? i nie uważam że tkwienie w bezsensownym związku (?) jest ich rozwiązaniem, albo przynajmniej do ich rozwiązania mnie przybliża ...
a poza tym to sie objadłam ... jak świnia że tak to określe
a tak w ogóle to znowu sie wam spamerstwo włącza
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#173
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:46
Ja zaraz jakis film odpale. Jak znajde cos ciekawego w tych przyniesionych..i zrobie wczesniej liste takich co chce obejrzec.
#174
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:47
co do naszej Krówki mozecie mnie zlinczować, ale dla mnie nie ma wytłumaczenia dla jej zachowania ... po prostu wykorzystuje chłopaka i tyle (sorry krówka) a tłumaczenie że ma problemy itp. to nie tłumaczenie ... ja też mam i co? i nie uważam że tkwienie w bezsensownym związku (?) jest ich rozwiązaniem, albo przynajmniej do ich rozwiązania mnie przybliża ...
Popieram wypowiedz madrej mlodszej kolezanki
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#175
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:51
Nasze tlumaczenie jej nic nie da..
Jutro mam nieplanowany wyjazd
#176
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:54
Wiesz nie mam doswiadczenia w tym. Moze Ci sie wydawac smieszne, ale ja wlasnie nie chcialam sie wciagac, bo niestety wiem, ze u mnie z silna wola jest kiepsko... dlatego dalam sobie spokoj, jak jeszcze nie czulam glodu nikotynowego... nie wiem, jak to jest, nigdy nie czulam i raczej czuc nie bede, no chyba, ze sie cos zmieni,czego nie przewiduje... Jak narazie walcze ze slodyczami i jest kiepsko, potrafie przez miesiac slodyczy nie tknac a pewnego dnia mnie najdzie i od nowa i czuje, ze z papierosami czy czym kolwiek bylo by podobnie, dlatego wiesz no...Marta ... może zabrzmi to tak jak piszesz w swoim poście, ale ja np. paliłam 8 lat ... po tym jak zaczełam też na jakiś czas rzuciłam, i nie było trudno ... to było jakieś pół roku po wciągnięciu sie, ale im dłużej palisz tym ci trudniej, i mnie osobiście śmieszy troche twój post ... bo paląc 3 miesiące to własciwie dopiero sie wciągasz w nałóg ... spróbuj (broń cie boże) palić przynajmniej kilka lat i wtedy rzucić - zobaczysz że samo stwierdzenie - nie pale może nie wystarczyć, na prawde trzeba miec mnóstwo samozaparcia wtedy ... wiec dla mnie porownania nie ma
#177
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:55
Jest zmuszona..
Do czego niby
Ja to sciele łoże moje krolewskie i ide myc zabki
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#178
Napisano 11 czerwca 2009 - 19:59
To juz ona powinna powiedziec.. Wykorzystuje go.. Tyle..Do czego niby
#179
Napisano 11 czerwca 2009 - 20:02
To juz ona powinna powiedziec..
No coz ... Jej sumienie, jej sprawa
Tyle w tym temacie odemnie.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#180
Napisano 11 czerwca 2009 - 20:03
o własnie o to mi chodziło ... że po tak krótkim czasie tego czuć nie bedziesz i dlatego łatwiej ci przyjdzie rzuceniejak jeszcze nie czulam glodu nikotynowego...
a ja jestem kleopatra ... sorry musiałam ... ok nie wiem o co chodzi, ale zdania nie zmienię ... możecie tu kampanie całą przeprowadzić ... ja tego nie zrozumiem, nie popre, dla mnie to jest dziecinadaJest zmuszona..
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty










