Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

aborcja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
608 odpowiedzi w tym temacie

#601 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 10:07


Widziałam, że robi się stężonym roztworem soli.

ooo wlasnie... maz mi opowiadal troche o tym wczoraj..... troche, bo dalej wolałam nie sluchac :cry:

 

ja kiedys czytalam opis aborcji, krok po kroku. Do konca nie doszlam bo cos strasznego. Moze gdyby ktos przeczytal to zmienilby zdanie o aborcji...


Użytkownik Sajuri edytował ten post 01 listopada 2013 - 10:08

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#602 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 10:10

w wielkiej brytanii do 22 tygodnia mozna zrobic zabieg.

w Rosji wiem ze bywały przypadki , ze dziecko po porodzie sie topilo i skoro nie zaplakało to uznawano to za poronienie :shock: 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#603 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 10:39

Z tego co wiem w Irlandii jest zakaz aborcji.

 

A tu cos wiecej o metodach ( wikipedia.pl)

 

 

 

 

Metody aborcji

Wybór procedury obejmuje metody farmakologiczne oraz chirurgiczne (najczęściej próżniowe odessanie zawartości jamy macicy)[16]. Obie metody są efektywne, lecz posiadają zarówno zalety jak i wady – ostateczna decyzja zależy od wieku ciąży oraz opinii samej kobiety[17]. Przed wykonaniem aborcji (w krajach, w których przeprowadzana jest także na życzenie) pacjentka odbywa najpierw rozmowę z lekarzem na temat możliwych powikłań poaborcyjnych oraz dostępnych metod zapobiegania ciąży, które pozwolą jej uniknąć w przyszłości podobnej sytuacji. Zostaje również poinformowana o innych możliwościach, np. urodzeniu i oddaniu dziecka do adopcji[6]. Podczas rozmowy lekarz musi upewnić się, czy kobieta nie została zmuszona do usunięcia ciąży przez osoby trzecie. Następnie kobieta otrzymuje wymagane ustawowo kilka dni do namysłu. Dopiero po upływie tego czasu może zostać wykonana aborcja, a kobieta tuż przed zabiegiem potwierdza swoją wolę na piśmie[6]. W Holandii dziewczęta mające mniej niż 16 lat muszą uzyskać pisemną zgodę rodziców, przy czym istnieją organizacje, które udzielają pomocy i pośredniczą w takich rozmowach[6].
Metody aborcji[18]
aborcja farmakologiczna (syn. medyczna) – przerwanie wczesnej ciąży (przed upływem 9. tygodnia) poprzez podanie środków farmakologicznych (mifepriston, metotreksat)
aborcja chirurgiczna
rozszerzenie szyjki macicy i aspiracja (odessanie pod ciśnieniem), możliwa w 7.–12. tygodniu ciąży
wyłyżeczkowanie płodu (generalnie między 10. a 22. tygodniem ciąży),
wywołaniu akcji skurczowej za pomocą prostaglandyn (czasem poprzedzonych podaniem mifepristonu) lub oksytocyny (drugi trymestr: 12.–22. tydzień ciąży)
usunięcia płodów nadliczbowych w wypadku ciąży mnogiej (drugi trymestr) poprzez zastrzyk dosercowy z chlorku potasu, pod kontrolą USG[19][20]
wczesna laparotomia, najczęściej połączona z wycięciem przydatków, w wypadku stwierdzenia poważnej choroby macicy (np. nowotwór)[21][22]
Aborcja farmakologiczna[edytuj | edytuj kod]
Osobny artykuł: Mifepriston.

Tzw. pigułka aborcyjna (składnik aktywny: mifepriston) pojawiła się na rynkach farmaceutycznych w latach 1986–1988 pod nazwą Mifegyne[23][24]. Aborcja farmakologiczna jest możliwa na najwcześniejszym etapie (do dziewiątego tygodnia ciąży). Polega na podaniu środków farmakologicznych wymuszających poronienie. Pierwsza dawka zawiera lek, który niszczy trofoblast lub uszkadza zarodek (mifepriston lub metotreksat), a druga dawka zawiera terapeutyk z grupy prostaglandyn (mizoprostol lub gemeprost), wywołujący skurcze macicy i prowadzący do wydalenia zarodka wraz z wyściółką macicy. Najczęściej stosowana jest kombinacja mifepristonu i prostaglandyny.

Mifepriston jest antyhormonem (antagonistą) w stosunku do progesteronu, wiąże się z receptorem progesteronowym dwukrotnie silniej niż naturalny odpowiednik[25]. Prowadzi do:
nekrozy doczesnej i oderwania się produktu zapłonienia
zahamowania dalszego rozwój trofoblastu, oddziałując na unaczynienie endometrium,
rozszerzenia i zwiotczenia szyjki macicy
uwrażliwienia na działanie skurczowe naturalnych prostaglandyn[18][26].

W 36 do 48 godzin po zażyciu mifepristonu podaje się prostaglandynę, która wywołuje skurcze macicy i przyśpiesza usunięcie zarodka[18].

W 95,3% przypadków dochodzi do całkowitej aborcji bez konieczności interwencji chirurgicznej[18]. U 2,8% kobiet sztuczne poronienie występuje zaraz po podaniu mifepristonu, a przed prostaglandyną[18]. W 2,8% przypadków aborcja jest niecałkowita, a w 1,2% ciąża dalej się rozwija – w tych przypadkach konieczna jest interwencja chirurgiczna[18]. U 0,7% kobiet po aborcji farmakologicznej występują bardzo silne krwawienia[18]. W kwerendzie przeprowadzonej na podstawie danych z amerykańskiej FDA stwierdzono silne krwawienia z dróg rodnych w 39% przypadkach, zaś infekcje w 11%[27]. Odnotowano kilka przypadków śmiertelnego zakażenia bakterią Clostridium sordellii, u osób które zastosowały mifepriston[28].

Przeprowadzone meta-analizy wskazują, że obie metody mają podobną skuteczność, są akceptowane przez pacjentki a bezwzględna ilość powikłań pozabiegowych pozostaje niska[29][30]. Aborcja farmakologiczna może nieść za sobą jednak czterokrotnie większe ryzyko bezpośrednich powikłań niż chirurgiczna[31]. Mizoprostol lub metotreksat mogą być użyte pojedynczo, ale mają niższą skuteczność i na poronienie trzeba czekać do 2 tygodni.
Aborcja chirurgiczna[edytuj | edytuj kod]

Przez cały okres ciąży stosuje się rozmaite połączenia metody podciśnieniowego opróżniania macicy z mechanicznym zniszczeniem zarodka/płodu i usunięciem jego resztek[21].

W ostatnim trymestrze używana jest zazwyczaj metoda wywołania przedwczesnego porodu lub niszczącego płód odpowiednika metody cesarskiego cięcia. Płód jest najczęściej uśmiercany wewnątrz macicy, przed rozpoczęciem właściwej operacji. Do późnych aborcji zalicza się również wstrzykiwanie roztworu chlorku potasu do układu krwionośnego płodu, powodujące jego śmierć (zatrzymanie akcji serca w rozkurczu). W wyniku aborcji tą metodą może dojść do urodzenia żywego, zdolnego do przeżycia płodu – w Wielkiej Brytanii zdarza się około pięćdziesięciu takich przypadków rocznie (0,67% wszystkich aborcji po 18. tygodniu). Ze względu na późny wiek dopuszczalnego przerwania ciąży (24 tydzień) życie wielu z nich można byłoby zachować przy zastosowaniu intensywnej opieki medycznej[32].

Wszystkie metody aborcji wykonuje się bez znieczulenia płodu. Aktualnie uważa się, że płód ze względu na niekompletny rozwój układu nerwowego odczuwa ból dopiero w III trymestrze ciąży  


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#604 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 18 maja 2016 - 11:11

Co myślicie na temat zaostrzenia przepisów w tej kwestii?

 

Ja jestem przerażona samym pomysłem.

 

Wiem, że możemy mieć różne odczucia na ten temat, ale jednak nasze życia są naszymi i czemu ktoś inny ma o nich decydować? 



#605 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 18 maja 2016 - 12:39

Ja całkiem niedawno rozmawiałam na ten temat z przyjaciółką i jak w większości spraw się zgadzamy tak tutaj o mały włos nie wybuchła poważna sprzeczka, bo ona zdecydowanie popiera zaostrzenie przepisów w tej kwestii, natomiast ja absolutnie nie. Prawda jest taka, że jak ktoś bardzo będzie chciał usunąć dziecko to i tak to zrobi i tak a osobom które by tego nigdy nie zrobiły ta ustawa też za wiele nie daje no bo skoro są przeciwne no to niech będą, proszę bardzo.
Gdzieś czytałam, że lekarze mogą zacząć się bać wykonywać badania prenatalne, gdyż każdy przypadek nieumyślnego spowodowania poronienia ( a jak wiadomo badania te obarczone są pewnym ryzykiem ) będzie wnikliwie badany przez prokuraturę i rozpatrywany pod kątem przestępstwa, co według mnie zakrawa o paranoję.

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#606 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 18 maja 2016 - 16:50

uwazam ze mamy fajnie wypracowany kompromis, który daje prawo decydowania czy dziecko z gwałtu czy z wada ma sie urodzić. 

jestem przeciwna aborcji na zyczenie , bo uwazam ze w zyciu trzeba ponosic odpowiedzialnosc za swoje czyny ; ale w przypadku gwałtu trudno sie nie zgodzic ze kobieta ma prawo do wyboru . I tak w nszym kraju trudno to prawo wyegzekwować . 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#607 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 maja 2016 - 20:21

Ja też uważam, że tak jak było do tej pory było najlepiej. Nie popieram aborcji ot tak, ale aż czerwona się robię na myśl, że ktoś za mnie zdecyduje czy urodzę dziecko z gwałtu lub czy mam donosić ciążę zagrażającą mojemu życiu. Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, to musi być bardzo trudna decyzja, ale powinna należeć do kobiety.

Zaostrzenie ustawy jest chyba największym nonsensem z szeregu bzdur jakie wymyślił nowy rząd.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#608 agataia91

agataia91
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 05 kwietnia 2017 - 19:20

Ja uważam , że aborcja powinna być legalna . Ale oczywiście tylko ta  , w której przykładowo dziecko jest całkowicie chore , lub gdy kobieta była ofiarą gwałtu . Dla mnie każdy powinien mieć chociaż trochę możliwości decydowania o swoim ciele .



#609 MagdaH

MagdaH
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 22 kwietnia 2017 - 16:19

Ja jestem za legalizacją aborcji. Każdej. Bo to dana kobieta czy sama czy ze swoim partnerem powinna o tym zadecydować. I tylko oni. Ja nie mam prawa decydować za innych. I nie jest dla mnie ważne czy ktoś dokona aborcji bo wpadł i ciąży po prostu nie chce czy ciąża jest wynikiem gwałtu (oczywiście nie to, że mam gdzieś że taka tragedia kogoś spotkała). Chodzi mi o to, że w tych dwóch przypadkach aborcja wygląda tak samo, jest to taka sama procedura (w żadnej z nich nie ma dla mnie gorszej i lepszej ciąży, bo sama ciąża jest taka sama) oraz chodzi o to, że w tych dwóch przypadkach kobieta tak samo ciąży, a więc dziecka nie chce. To jej decyzja i jej sumienie. I jej konsekwencje.

 

Legalizacja czy całkowity zakaz niczego nie zmienią. Jeśli ktoś jest przeciwny - to po legalizacji nie będzie nagle usuwał każdej ciąży, a zakaz nie sprawi, że nie będzie podziemia. Jak ktoś będzie chciał usunąć to i tak to zrobi.

 

Czy ja bym usunęła? Nie wiem, mam nadzieję, że nie będę musiała nigdy się nad tym zastanawiać. Ale jeśli kiedyś stanę przed takim wyborem to chciałabym mieć wybór. Mój, mojego partnera, a nie kogoś obcego.







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych