Strasznie żal mi tej dziewczyny. Religijność religijnością ale ślepo nie można za nią podążać i skreślać całe życie z powodu jednego błędu! Przecież jakby nie patrzeć Bóg wybacza grzechy...
Ja patrze na to trochę na swój sposób
Napisano 19 lutego 2013 - 20:48
Napisano 19 lutego 2013 - 22:39
Ja na początku też myślałam, że piszesz o sobieWisienkowa, ie napisałaś na początku że to artykuł a ja się zastanawiam co w Ciebie wstąpiło, co to za historia.
Ja też mam zupełnie inne na ten temat zdanie i mimo, że wierzę w Boga i jestem chrześcijanką to jednak takie podejście jest dla mnie przesadzoneJa patrze na to trochę na swój sposób
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Napisano 24 lutego 2013 - 12:46
Napisano 02 marca 2013 - 13:49
Ale podziwiam takie osoby, które wierzą mocno i postępują zgodnie z naukami kościoła.
Napisano 04 marca 2013 - 11:00
Napisano 12 marca 2013 - 09:46
To raczej w każdej kwestii,nikogo nie powinno się na siłe przekonywać do swoich racjiZgodzę się z Tobą Jeśli ktoś chce się wstrzymać do ślubu, to jego prawo i o ile nie obraża tych, którzy tego nie robią i nie próbuje na siłę przekonywac do swoich racji, to niech żyję w spokoju
Napisano 18 września 2013 - 17:36
Napisano 03 października 2013 - 15:17
Napisano 03 października 2013 - 16:22
Napisano 03 października 2013 - 16:40
zgadza sięCzyli teraz jesteś na nie
Napisano 03 października 2013 - 17:18
Napisano 03 października 2013 - 17:28
Sajurka,jesli jesteś katoliczką,to zapewne znasz stosunek Kościoła do tych spraw.Więc,chyba nie muszę Ci pisać.Jesli chodzi o moją antykoncepcję,to nie stosuję żadnej.Już wiem w jakie dni mam kochać sie z mężem,obserwuję mój organizm.Wyliczam kiedy mam dni płodne.viola, jestes przeciwna antykoncepcji ? w jaki sposob to koliduje z twoja wiara?
Napisano 03 października 2013 - 18:19
przy regularnym cyklu , bezzawirowan to po dlugiej obserwacji moze byc skutecznaGinekolog mowiła ze to mozna stosowac dodatkowo jedynie ale tak samo moze zawiesc.
tutaj kosciol tez jest przeciwny]stosunek przerywany.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 14 marca 2014 - 15:19
Wszystko tak naprawdę zależy od księdza. Kiedyś mój Połówek wyspowiadał się z seksu przedmałżeńskiego i ksiądz odesłał go bez rozgrzeszenia, powiedział, że ma przyjść dopiero po ślubie. Poszedł do innego kościoła i tam ksiądz zapytał go tylko czy planuje ślub, jak długo jesteśmy razem i czy się kochamy. Po czym bez problemu dał mu rozgrzeszenie i jeszcze powiedział, że nic złego nie robi, skoro robi to z miłości, a nie ot tak z byle kim przypadkowym.
Mnie zawsze uczono, żeby spowiadać się z tego co leży mi na sumieniu, czego żałuję, i co osobiście uważam za grzech. Dla mnie seks przedmałżeński nie jest czymś złym, więc się z tego nie spowiadam, chociaż wiem, że kłóci się to z naukami kościoła - ale jak pokazałam powyżej, wszystko zależy od księdza.
Napisano 20 marca 2014 - 14:37
Uważam, że główny problem ludzi mających ten problem polega na tym, że za dużo słuchają człowieka, a za mało Boga. Tymczasem każdy ma swoją drogę, Bóg ma dla niego zupełnie inne plany i wcale nie są one ludzkie, przewidywalne, standardowe!
Jeśli człowiek jest blisko Boga, czuje sie przez Niego prowadzony to i takie problemy naturalnie się rozwiązuja.
Napisano 14 kwietnia 2016 - 17:00
Te wielkie światowe religie niestety nie są postępowe, a są nie tylko dla Boga, ale i dla ludzi.
Na szczęście moje przekonania religijne nie są w sprzeczności z cielesnością i celebracją życia w formie seksu. Ba, nawet seks jest wskazany. Ale nie byle gdzie, byle jak i z byle kim.
Napisano 19 kwietnia 2016 - 20:31
Kościół uzurpuje sobie władzę nad naszą seksualnością. Ta cała monogamia więla się z troski o higienę. Dlatego też w starym tstamencie jets otym, by nie współżyć z obietą w czasie okresu po nim przed nim. Xle jest tez interpretowana przypowieść o Onanie - nie chodzi o to , że złe jest >marnowanie nasienia< - czyli, ze trzeba skończyć kobiecie, sens był taki, ze ów onan nie kończyłw kobiecie, bo to bya żna jego zmarłego brata i wedle ówczesnego prawa, jej dzieci "szy by na konto brata". A on nie chciał przedłużac linii swego brata i to się Bogu nie podobało.
Napisano 10 maja 2016 - 10:38
jak dla mnie to jest kwestia tego, jak Ty się z tym czujesz. choc osobiście uważam, to nie jest sprawa kościoa, co robisz w swoim łóżku.
Napisano 07 sierpnia 2016 - 14:52
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
|
Konsolidacja wszystkich rat w jedną niższą – jakie banki warto sprawdzić? |
|
|
|
Jaki jest obecnie najtańszy kredyt mieszkaniowy? Wasze doświadczenia i porównania |
|
|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych