Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak pogodzić seks i religię?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
128 odpowiedzi w tym temacie

#1 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 24 kwietnia 2009 - 10:24

Ostatnio natknęłam się na taki artykuł, ktory bardzo przykuł moją uwage i wzbudził zainteresowanie... Jestem Ciekawa jaki Wy macie stosunek do tych spraw....

"Polska jest w zdecydowanej większości krajem katolickim, a Dekalog jest traktowany już nie tylko jako boży nakaz, ale również jako kodeks wartości i etyki, według którego powinniśmy postępować. Zakaz mordowania, kradzieży czy kłamania jest potępiany bez względu na to, czy ktoś jest gorliwym chrześcijaninem, czy ateistą.



O ile potrafimy zastosować się do większości przykazań, a przynajmniej staramy się, o tyle to krótkie szóste przykazanie jest dla wielu osób niemałym kłopotem, bo cudzołóstwo w Kościele katolickim to wszelkie przejawy miłości cielesnej między kobietą a mężczyzną. Jeden z portali internetowych traktujących o religii - opoka.org.pl - dopełnia definicję rygorystycznego szóstego przykazania następująco:



„Szóste (…) przykazanie zmierza do tego, aby chronić przed zniszczeniem przez egoizm wspólnotę mężczyzny i kobiety, miłość małżeńską, które winny być odbiciem wierności Boga”.



Co zatem zrobić, kiedy jednocześnie kochamy Boga i… naszego chłopaka?



Niestety, każdy duchowny powie nam, że seks przedmałżeński jest surowo zabroniony – to jeden z grzechów cięższych przeciwko Kościołowi. Nieważne, jak wielki gniew może wzbudzać w tobie świadomość, że wielu księży jest posądzanych o seksualne molestowanie nieletnich. Nawet, gdy złości cię to, że nie wolno ci współżyć z narzeczonym, podczas gdy powszechnie wiadomo, iż wielu kapłanów ma kochanki, jeśli chcesz pozostać w zgodzie ze swoimi przekonaniami religijnymi, nie powinnaś iść do łóżka przed ślubem.



Oczywiście, jest to trudne. Zawsze jest przecież jeszcze spowiedź święta, w czasie której należy wyznać swoje grzechy. Jeżeli jesteś w stanie obiecać poprawę i przemyślenie swojego pożycia, nie powinnaś się obawiać.



W rozmowie z pewnym księdzem z małej parafii dowiedziałam się, że wstrzemięźliwość przedmałżeńska to swego rodzaju model, ideał, do którego powinniśmy dążyć, żeby być bliżej Boga. Trudno znaleźć człowieka bez skazy, dlatego właśnie przez całe życie wyznajemy w konfesjonale nasze grzechy. Dekalog został ustanowiony, żeby pokazać nam ścieżkę, jak żyć, którą drogą podążać, co robić, żeby żyć dobrze. Oczywiście, że będąc młodym człowiekiem i kochając partnera, trudno zachować całkowitą czystość ciała. Po to właśnie stworzono przykazania, żebyśmy znali kodeks wartości i nasze życie starali się mu podporządkować.



Ważne, żebyś starała się żyć w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami religijnymi. Jeśli czujesz, że to, co robisz albo chcesz zrobić, jest niewłaściwe, zrezygnuj z tego. Sprawy seksu to bardzo delikatna, intymna, szczególna rzecz, a decyzja o rozpoczęciu współżycia zawsze musi być przemyślana.



Pamiętaj, że kwestia seksu i religii jest inna w każdej wierze. W niektórych wyznaniach rytualny seks w czasie ceremonii zaślubin jest tradycją oraz nakazem. Jeśli nie jesteś praktykująca, a sprawy religii są dla ciebie dość luźne, wtedy seks przedmałżeński i odwieczne pytanie: „Uprawiać czy nie uprawiać?” - nie będą miały większego znaczenia. Wszystko zależy od nas i naszej psychiki.



Jeden z internautów na pewnym forum napisał: „Ważne, aby być w zgodzie z samym sobą”. I chyba trafił w samo sedno – najistotniejsze jest poważne, odpowiedzialne podejście do sprawy współżycia przedmałżeńskiego. Zawsze również może pomóc ci rozmowa z księdzem, katechetą czy choćby starszym znajomym, który może wytłumaczyć pewne niezrozumiałe doktryny religijne, np. zakaz masturbacji, która jest naturalna, zwłaszcza u chłopców w okresie dojrzewania, gdy w niezwykłym tempie wzrasta w ciałach liczba hormonów. Można to zatem odebrać jako sprzeczność – religii i biologii.



Będziemy wygrani, kiedy zdamy sobie sprawę z pewnych ideałów, wzorców, kodeksów, które zostały stworzone dla ludzi, żeby wskazać im właściwą drogę. Są po to, byśmy przed dokonaniem jakiegoś arcyważnego czynu zastanowili się, czy naprawdę tego chcemy, czy jesteśmy gotowi, co będzie dalej. Bo Dekalog to ideał, a (literacko podsumowując) droga do ideału jest drogą przez ciernie do gwiazd. "

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#2 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 08:36

Zakaz mordowania, kradzieży czy kłamania jest potępiany

Nie sądzę :-D

Ważne, żebyś starała się żyć w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami religijnymi.

I tu jest pies pogrzebany - żyję w zgodzie z własnym sumieniem, ale katolicyzm zabrania przedmałżeńskiego seksu. Jestem więc rozdarta, bo jak mam iść do spowiedzi i powiedzieć, że żałuję, jak nie żałuję ani trochę?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#3 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 09:29

źródło: internet

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#4 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 09:52

kjujiczek, zgadzam sie z Toba. Ja generalnie nie wiem dlaczego, ale sie tym zakazem jakos nie przejmuje. Jak bylo w artykule - wieeelu ksiezy ma kochanki albo maja jakies zboczenia - im jest wolno, dlaczego ja mam sie ograniczac? Moze i jest to grzech.... najwyzej 'pojde do piekla', jak wiekszosc ludzi na swiecie, proste... <bezradny></span>
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#5 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 09:59

Księżom nie wolno, ale niestety tak się dzieje, bo jak napisane jest w tym artykule nie ma człowieka bez skazy... Nie pochwalam tego, no, ale księża ludzie tacy jak my i też grzeszą :roll: Ja staram się życ zgodnie z moimi przekonaniami, mimo, że nie zawsze pokrywa się to z nauką kościoła... Ale wierzę i może jest w tym racja, że gdybym poczekała z seksem to ślubu to smakowałby inaczej... lepiej... ale stało się inaczej i nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem, jedynie

Jestem więc rozdarta, bo jak mam iść do spowiedzi i powiedzieć, że żałuję, jak nie żałuję ani trochę?


Dołączona grafika
Dołączona grafika

#6 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 11:15

kashira, popieram
wiesz to, ze ktos zabija nie znaczy, ze ja mam zabijac maartekkk, po prostu niech sobie grzesza-mam to gdzies, wazne zebym ja zyla zgodnie ze swoim sumieniem a nie ogladala sie na wszystkich dookola

[ Dodano: 2009-04-25, 12:16 ]
co do seksu przed slubem to ja teraz jestem zdania, ze moze warto bylo poczekac
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#7 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 11:27

Zielonooka, zle sie wyrazilam - poprostu nie chce byc ograniczana przez doktryny kosciola - nikt nie jest idealny, niestety... ja poprostu przyjmuje zasade: BOG TAK - KOSCIOL NIE, tego sie trzymam, wiec moze dlatego mam takowe zdanie.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#8 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 11:44

BOG TAK - KOSCIOL NIE


no ale tu trochę jedno jest potrzebne żeby było drugie, bo bez kościoła nie poznamy Boga ani Jego nauk :roll: Przynajmniej ja tak myślę... Kościół nas nie ogranicza, człowiek ma przecież wolną wolę i może robic co chce... on sam z tego będzie rozliczany... Zasady Kościoła są po to by wyznaczac nam drogę IDEALNĄ a wiadomo, że nikt nie jest idealny i powinniśmy się conajmniej starac życ według tych zasad...
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#9 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 11:50

kashira, to zapytam tak: ktora z katoliczek, ktora z Nas wytrzymala z seksem az do slubu? Nieliczne. Nie wiem no, z jednej strony sie zgadzam z Wami, a z drugiej wcale nie zaluje tego. Poprostu jestem rowniez rozdarta w tym kontekscie. Nie mniej jednak narazie niczego nie zaluje, co sie pewnie z czaem zmieni. Z drugiej strony - seks po slubie, a jezeli sie okaze totsalnym niewypalem? wiadomo, ze w malzenstwie nie tylko o seks chodzi, ale wspolzycie jest jego czescia... przez to tez moze rozwalic sie malzenstwo, bo malzonek/malzonka bedzie szukac 'tego' gdzie indziej, skoro nie zaznaje tego z zona/mezem... no nie wiem.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#10 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 12:01

Ja nie piszę że jestem idealna, też jestem rozdarta jeśli chodzi o spowiedz, ale mowię, że taki jest ideał, a czlowiek nie jest idealny... Ale jak już wyżej napisałam, wydaje mi sie, że kiedy czeka sie z seksem do slubu to ten seks jest inaczej przezywany.. lepiej smakuje... A z partnerem nawet uprawiając przedślubny seks mozna sie nie dogadywac w lozko no ale o to chodzi zeby chodzic na kompromisy, bo co zwiazek ma sie rozwalic, bo ludziom w lozku zle?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#11 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 12:10

Szczerze mówiąc pomijam wszelkie takie tematy, bo sama jestem rozdarta, Kościół dla mnie mógłby nie istnieć, bo brednie głoszą, z drugiej strony niby wierzę w coś nadludzkiego, ale sama nie wiem, co to jest.

A co moi drodzy z seksem po ślubie? Nawet jeśli dotrzyma się cnoty, to co potem? Seks jest po to by wydawać potomstwo, jeśli wykorzystuje się to dla przyjemności, stosujać środki antykoncepcyjne, to przecież też grzech... Już nie mówię o tym, które stosują metodę kalendarzyka, ale teraz to naprawdę niewielki procent.

#12 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 12:21

No cóż, każdy ma swoje poglądy... Przecież kobieta ma więcej dni płodnych niż niepłodnych... Można się kochac w te dni niepłodne i się raczej w ciążę nie zajdzie... Trzeba tylko obserwowac swoje ciało... zresztą nawet gdyby się zaszło w ciążę to w małżeństwie chyba jest to radośc a nie tragedia ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#13 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 12:25

kashira, no nie dla wszystkich to jest takie oczywiste. Tak jak powiedziałam, młode małżeńtwa, które sobie dziecka nie życzę stosują różne metody, co też się kłóci z zasadami. I niekoniecznie sie kończy na kalendarzyku. Więc mamy dwie sprawy: seks przed i seks po.

#14 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 12:33

Pewnie, że są takie małżeństwa... No ale dla mnie małżeństwo = nowa rodzina, czyli pragniemy już dziecka... No, w każdym razie antykoncepcja też grzech i wyspowiadac się trzeba, wtedy tylko już odpada ten grzech seksu przedmałżeńskiego...
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#15 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 13:03

kashira, no ja mam troche inne zdanie na ten temat, podobnie jak Elodi. Wiadomo, malzenstwo nie opiera sie na samym seksie, ale jest jego czescia, bardzo wazna czescia. I jezeli nie da rady pogodzic to co wtedy? Co do dziecka - nie jest powiedziane, ze zaraz po slubie MUSI byc dziecko. Wg mnie najpierw trzeba takiemu malenstwu zapewnic wszystko, czego trzeba. co do dni plodnych i nieplodnych - latwo sie mowi, no ale w takim razie jak wytlumaczysz liczbe wpadek? Wlasciwie to powtorze sie jeszcze raz: idealem nie jestem, kocham Mojego faceta, wiec zdecydowalismy sie nw wspolzycie. Jest to grzechem - trudno, najwyzej zostane potepiona.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#16 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 14:21

A co moi drodzy z seksem po ślubie? Nawet jeśli dotrzyma się cnoty, to co potem? Seks jest po to by wydawać potomstwo, jeśli wykorzystuje się to dla przyjemności, stosujać środki antykoncepcyjne, to przecież też grzech... Już nie mówię o tym, które stosują metodę kalendarzyka, ale teraz to naprawdę niewielki procent.

Nie do końca tak jest. Owszem, Kościół potępia antykoncepcję, ale nie ma nic przeciwko temu by małżonkowie cieszyli się seksem. Tak przynajmniej wynika z artykułu, który dzisiaj znalazłam.
Bóg stworzył człowieka wraz z jego seksualnością. Nie godzi się więc przyjmować, że seks jest zły. To sfera ludzka, która może być źle lub dobrze wykorzystana.

- Kiedy seks wykorzystany jest dobrze?

- Tylko w małżeństwie, które cementuje więź, daje poczucie miłości na dobre i złe, trwałości związku, bezpieczeństwa, godności obojga ludzi. W akcie seksualnym małżonkowie stają się „jednym ciałem". Udany seks cementuje małżeństwo. Istnieje opinia, że małżonkowie chrześcijańscy potrafią cieszyć się większą rozkoszą seksualna niż inni.

- Dlaczego większą?

- Bo zbliżenie przeżywają w wymiarze nie tylko fizycznym lecz i duchowym daje wielkie szczęście. Sprawia, że w akcie fizycznym można aż doświadczyć bliskości Boga. Tego, który uświęca i umacnia ich związek. Na tym polega istota związku sakramentalnego. Jak z tego wynika, chrześcijanin winien cieszyć się seksem i traktować go jako ważny element realizacji sakramentu małżeństwa.

źródło i cały wywiad z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego tutaj: kobieta.wp.pl/kat,26353,title,Czy-katolik-moze-cieszyc-sie-seksem,wid,11067450,wiadomosc.html?ticaid=17e9f
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#17 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 16:55

BOG TAK - KOSCIOL NIE


no ale tu trochę jedno jest potrzebne żeby było drugie, bo bez kościoła nie poznamy Boga ani Jego nauk

a biblię posiadaju? ;-)
Jeśli na prawdę cię to interesuje i jestes osobą wierzącą i chcesz pogłębić swoją wiarę to czytaj czytaj i jeszcze raz czytaj i wierz i tyle ;-)
Kościół przestał już dawno być "świątynią"
To miejsce w którym słuchasz kazania, które nierzadko nijak mają się do rzeczywistości, miejsce w którym płacisz na tacę, niby ni emusisz ale przecież siara
Miejsce w którym płacisz za śluby a nie musisz.
Miejsce w którym nawet płacisz za zgodę na zdjęcia na ślubie, a nie musisz

Kościół to biznes moja droga

Dlatego niewiele osób dotrzymuje to swoje 'dziewictwo' do ślubu. Wszystko przestaje mieć sens, traci swoją świętość. Nic dziwnego, że ludzie "wariują" , nie mają gdzie się wyciszyć.

[ Dodano: 2009-04-25, 17:55 ]

ale nie ma nic przeciwko temu by małżonkowie cieszyli się seksem.

seks = prokreacja

hm? ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#18 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 17:10

cerrata, a czytałaś cały ten artykuł? ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#19 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 17:14

kjujiczek, no artykuł artykułem, ale wiesz jak kościół ocenia seks, to tylko prokreacja.
rozumi? :)
Teraz trochę zamieszania mają, bo przecież wiadomo, że seksu nie uprawia się tylko po to by płodzić dzieci i co z bezpieczeństwem, tak? Chorobami i innymi. a do takiego zabezpieczenia potrzebna jest antykoncepcja i co z tym faktem zrobić?
;-)

Istnieje opinia, że małżonkowie chrześcijańscy potrafią cieszyć się większą rozkoszą seksualna niż inni.

nie wiem co to ma do rzeczy
tzn czym różnią się małżonkowie chrześcijańscy od innych ;-)
Dlatego za bardzo nie przywiązuję do tego artykułu tak wielkiej wagi
to jest wypowiedź jednego z duchownych a nie opinia Kościoła jako instytucji :)

Sprawia, że w akcie fizycznym można aż doświadczyć bliskości Boga.

trochę to dla mnie nienormalne
naciągane
Co duchowny wie o seksie? Właśnie tyle, że doświadczamy w nim bliskości boga
nie biorę artykułu na powaznie ajem sorry :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#20 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 25 kwietnia 2009 - 17:17

kjujiczek, eee, to posłuchaj wypowiedzi księży, którzy tępią antykoncepcje i nawet na święconce potrafią mówić o tym, że przez to oddalamy się od Boga... Seksem można się cieszyć, ale nie można zapobiegać życiu, nowemu życiu, czyli NIE WOLNO nam stosować antykoncpecji. Większość małżeństw potrzebuje stabilizacji, więc nie zawsze są gotowi na dziecko od razu, a dni płodne i niepłodne nie są znów taką dobrą metodą na korzystanie z seksu "legalnie". I teraz się zapytaj, które małżeństwo w dzisiejszych czasach pójdzie na takie ryzyko...





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych