Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Co przed randka?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#1 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 11:39

Dziewczyny nie znalazlam takiego tematu wiec zalozylam.
Czy przed każda randka przygotowujecie sie tak jakby to bylo bardzo wazne spotkanie? Tak jakby to byla pierwsza Wasza randka?
Przez godzine przeszukujecie szafe...? Myslicie jak sie pomalowac, uczesac...?
Czy moze z czasem to mija i już po kilku tygodniach miesiacach znajomosci i bycia razem nie przywiazujecie do tego wagi?

Zaczne od siebie.
Wiec ja nigdy nie stoilam sie jakos na randki i nie myslalam godzinami w co sie ubrac. Poprostu zakladalam to co lubie w czym chodze na codzien do szkoly czy do kosciola. Normalny stroj jakis makijaz. A teraz czesto zdarza sie tak ze gdy W przychodzi jestem w dresach bez makijazu. a czasem lubie sie pomalowac choc nigdzie nie mam zamiaru wychodzic.
Jak to jest z Wami?? :?: :?: :?:

#2 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 11:41

ja to jestem taka że mysle duzo wczesniej przed wyjsciem w co się ubiore:) no i oczywiscie makijaz, nie moge wyjsc bez niego:) lubie się stroić...

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#3 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 11:47

Ja z początku gdy D.miał do mnie przyjechac się bardzo długo stroiłam,myślałam co ubrac,makijaż robiłam taki porządny.
Z początku miałam na to chęc,ochotę ale teraz to jakoś specjalnie się nie stroję,ubieram to w czym lubię chodzic,jest mi wygodnie.A co do makijażu to tylko podkład,błyszczyk,tusz ostatnio używam.
D.mnie już widział bez makijażu bo u mnie często sypia z soboty na niedziele więc z tym problemu nie mam.

#4 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 11:47

Ja siłą rzeczy od dawna już nie szykuje się na spotkania- tak mniej więcej od roku czyli jak zamieszkaliśmy razem- wcześniej mi się zdażało wystroić tak żeby mu szczęka opadła. Natomiast na samym początku- tak mniej więcej z 1,5 roku to zawsze przeżywałam randki z P. baaardzo i się długo do nich potrafiłam przygotowywać :-P

#5 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 14:25

Moze nie tyle , że po czasie nie przywiazuje wagi, co po prostu juz wiem , jak lubi jak sie maluję i ubieram, wiec nie ma szukania godzinami odpowiedniej "kiecki" .

Ja ogólnie szybko wybieram ciuchy, makijaz dopasowuje do ubrania. Zrobienie makijazu nigdy nie zajęło mi dłuzej niż 5 minut :P

Jesli chodzi o bycie w zwiazku to tak - zawsze staram sie wyglądac kobieco. Patrzac na kolezanki , które po paru miesiacach potrafią siedziec przy facetach w brudnej/podartej bluzce, nie golic się czasem bo im sie nie chce itp dziwie sie.
Bo o ile rozumiem, że po takim czasie mozna czuc sie przy swoim facecie "na luzie" to ja chce byc dla niego przede wszystkim kobietą, a nie kumpelą .

#6 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 16:14

ja zawsze staram się ładnie wyglądać, niegdy nie wychodzę z domu bez makijażu i zawsze już wcześniej wymyślam w co mam się ubrać, czasem potrafię się stroić z 1,5 h przed lustrem. Nie roię tego koniecznie dla D. tylko dla samej siebbie :-P

<ookk>


#7 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 21:07

Ja zazwyczaj wtedy przywiązywałam szczególną uwagę do tego jaki zapach i w jakiego typu ubraniach najbardziej lubi mnie mój chłopak, a że bardzo lubił to w jaki sposób się ubieram czy jak pachnę to nie musiałam się szczególnie wysilać.

#8 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 12 lutego 2009 - 13:19

kiedy nie bylo jeszcze P.i chodzilam gdzies ciagle na jakies randki to oczywiscie bylo dlugie szykowanie itd. teraz w sumie jak przychodzi P.to staram sie ladnie wygladac i pachniec :-D ale to szykowanie nie trwa jakos specjalnie dlugo
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#9 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 12 lutego 2009 - 15:12

Na początku jak zaczynała się moja znajomośc z Ł. to potrafiłam pol godziny ślęczec przed szafką i wybierac ciuchy... Bardzo wtedy przeżywałam przygotowania, bo nie wiedziałam, czy mu się spodobam :-P Teraz już tak nie cuduję, wychodząc zawsze ładnie się ubieram i robię lekki makijaż. Wyjątkiem jest, kiedy Ł. przyjeżdza do mnie po pracy... wtedy zazwyczaj jestem po kąpieli i przyjmuję go w szlafroczku :-) (ale jemu bardzo się to podoba) No i oczywiście jeśli nocujemy razem to siłą rzeczy widzi mnie rano z potarganymi włosami i bez makijażu :-P
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#10 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 12 lutego 2009 - 20:45

jesli chodzi o mnie to ja mogłam sie szykować przed każdym spotkaniem przez pól dnia.
od kiedy zamieszkaliśmy razem trochę sie pozmieniało.
nie stroje sie juz tak na codzien, raczej chodze w tym w czym jest mi wygodnie.
nie maluje sie tez na codzien, szczególnie wtedy gdy nie wychodzę z domu.
ale to nie znaczy ze chodzę jakaś brudna czy w podartych ubraniach.
tylko jak sie razem mieszka to wszystko trochę inaczej wygląda.
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#11 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 12 lutego 2009 - 20:59

jak sie razem mieszka to wszystko trochę inaczej wygląda


na pewno masz racje, kiedy mieszka się razem wszystko powszednieje, wcześniej nie malowałaś się, mając wolny dzień, teraz mieszkając z facetem też jesteś u siebie (mam tak samo jak spędzam kilka dni u Ł., też nigdy się nie maluję, bo po co jak cały dzień siedzę w domu). W ogóle trudno mówic o randkach, kiedy się mieszka z facetem, bo spędza się razem większą częśc dnia ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#12 aly24

aly24
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 25 lutego 2009 - 12:00

Przed każdą randką godzinami przymierzałam ciuchy i myślałam co założę.
Seks solą życia!!! Ależ tak!!! Tylko któż widział objadać się solą?!

#13 Malinka

Malinka
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 01 marca 2009 - 14:15

ja juz myslałam od rana kombinowałam,stroiłam sie zmieniałam....ile ja serca w to zawsze wkładam to wiem tylko ja ;-)
oczywiœcie im dalej tym mniej sie ekscytuje ale stroje sie w dalszym cišgu :mrgreen:

#14 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 01 marca 2009 - 16:40

ja przed każdym spotkaniem szykuję się długo :P ciągle chcę wyglądac dla mojego D. pięknie :) myślę nad ciuchami ,nad fryzurą i nad perfumami :P i wtedy właśnie ciągle narzekam że nie mam się w co ubrac :D

#15 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 01 marca 2009 - 19:35

Zawsze potwornie sie stresowalam i kilka dni przed juz myslalam co na siebie zaloze to bylo najgorsze z tego wszystkiego bo zawsze cos mi nie pasowalo :P

#16 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 02 marca 2009 - 12:01

ja tez sie troche przygotowywuje do spotkania z M:) ale mam nadzieje ze to minie

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#17 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 02 marca 2009 - 14:48

U mnie zależy co robimy i gdzie idziemy. Czasami mam sama od siebie szczegolną potrzebe się dłuższego szykowania. Tym dłużej siedze przed lustrem tym mam większe poczucie że jest wszystko ok.

Na początku naszej znajomości to się pichcilam i upiększałam, teraz troche sfołgowałam :mrgreen:
Może dlatego że wiem iż jak zamieszkamy razem to będzie mnie widział w różnych sytuacjach i w różnym stroju czy fryzurze oraz niedyspozycji wyglądowej. Także go uodparniam, żeby się chłopak nie przeraził :mrgreen:

Choć kiedyś mi powiedział że lepiej wyglądam bez makijażu, bo sam makijaż zakrywa moja urode dziewczeńska- cóż za komplement :mrgreen:
Już nie panna a żona :*

#18 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 02 marca 2009 - 14:56

hm.. przed slubem a wiec i notabene takim prawdziwym zamieszkaniem razem (bo przedtem bylo to raczej pomieszkiwanie ze soba) zwracalam bardzo uwage na stroj fryzure makijaz...
moze nie zajmowalo mi to pol dnia.. ale jednak...
teraz jest inaczej... nie chodiz o to ze chodze brudna czy rozczochrana haha
poprstu przewaznie ubieram sie wygodnie... nie zawsze tez sie maluje...
mysle ze to takie normalne zachowanie :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#19 eeel7

eeel7
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 15 marca 2009 - 21:13

Tak się zastanawiam dziewczyny jak to jest z tym dbaniem o siebie juz po tej pierwszej ekscytacji;P Ja na randki zawsze przygotowywałam się solidnie, choc wcale nie zajmowało mi to aż tak wiele czasu. W ogóle staram się dbac o siebie na codzień, więc potem odpada mi siedzenie godzinami w razie jakiegoś spotkania;)I sadze równierz, że fajnie byłoby dbac o siebie tak na codzień nawet wówczas kiedy juz razem mieszkamy i tak dalej bo tak naprawdę to zadbana kobieta i w dresie ładnie bedzie wyglądać.

#20 Effe

Effe
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 23 marca 2009 - 21:40

Po pierwsze: zgadzam się z przedmówczynią

Powiem szczerze, że owszem, czuję się dobrze przy A. kiedy nie mam makijażu, jestem w dresach, bo on mnie kocha i zawsze jestem najpiekniejsza dla Niego, ale wiele razy sie o tym przekonalam i powie Wam to kazdy psycholog/socjolog: facet myśli obrazami, dla niego liczy sie to, co widzi. Nigdy Wam tego nie powie, bo Was kocha, ale wprost uwielbia, kiedy ladnie wyglądacie. Dla niego, przez niego. Nieważne. Od zawsze szkoda mi było facetów, którzy zakochani się żenią. Żonka rodzi dziecko, tyje, nie robi makijażu, jest wręcz niechlujna. Moje Drogie, to nie ich wina, że lubią ładne WASZE widoki :)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych