Czy przed każda randka przygotowujecie sie tak jakby to bylo bardzo wazne spotkanie? Tak jakby to byla pierwsza Wasza randka?
Przez godzine przeszukujecie szafe...? Myslicie jak sie pomalowac, uczesac...?
Czy moze z czasem to mija i już po kilku tygodniach miesiacach znajomosci i bycia razem nie przywiazujecie do tego wagi?
Zaczne od siebie.
Wiec ja nigdy nie stoilam sie jakos na randki i nie myslalam godzinami w co sie ubrac. Poprostu zakladalam to co lubie w czym chodze na codzien do szkoly czy do kosciola. Normalny stroj jakis makijaz. A teraz czesto zdarza sie tak ze gdy W przychodzi jestem w dresach bez makijazu. a czasem lubie sie pomalowac choc nigdzie nie mam zamiaru wychodzic.
Jak to jest z Wami??

























