[30.12.2008] Wtorek
#201
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:24
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#202
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:25
#203
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:34
#204
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:38
niby tak. ale to w dużej mierze zależy od organizmu kobiety. jak byłam w okolicy 7 miesiąca i było największe zagrożenie porodem przedwczesnym, naczytałam się, żeby absolutnie nie głaskać brzucha, bo to może wywołać skurcze. bardzo wtedy się bałam o naszą dzidzię i właśnie wtedy ręka samoczynnie wędrowała na brzuszek. delikatnie głaskałam go i mówiłam, mówiłam, mówiłam...skurcze zaczęły zmniejszać swoją częstotliwość, stawały się coraz mniej wyczuwalne i tak szczęśliwie dotrwaliśmy do dzisiajMadzia81, a ja slyszalam, ze glaskanie brzuszka wywoluje skurcze, czy to prawda?
#205
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:49
Jak tam? Opowiadaj, bo bardzo się martwimy.
#206
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:52
wlasnie przyjechalam ze szpitala
dzisiaj w nocy Donkotjo ma zabieg wycinania wyrostka... czyli z sylwka nici, z 18 mojej nici - z wspolnego czasu, na ktory tak czekalismy - nici...
Niestety to nie wybiera...
Ale ja sie o niego boje.... w zyciu nie widzialam takich objawow przy zapaleniu wyrostka - bol w klatce, dusznosci?... jak ja sie balam....
Dalej sie boje... jutro z rana jade znowu do szpitala, pewnie bedzie juz po. Musi czuc, ze jestem z nim i przy nim.
Sram na to, ze spieprzyly sie plany... najwazniejszy jest On i jego zdrowie. Boze, jak ja sie boje...
#207
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:56
#209
Napisano 30 grudnia 2008 - 22:56
Dobrze mówisz, nie ważne, że to sylwester.najwazniejszy jest On i jego zdrowie
Mój brat miał tak samo.w zyciu nie widzialam takich objawow przy zapaleniu wyrostka - bol w klatce, dusznosci
Trzymaj się dzielnie.
Jesteśmy z tobą
Ucałuj go od nas.
#211
Napisano 30 grudnia 2008 - 23:00
dobrze ze jesteś przy nim i okazujesz swoja miłość.
ja tez bym sie strasznie bala o swojego polówka.
zapewne przez ten wyrostek zostanie u Ciebie dłużej?
chyba nie będzie wracał po tygodniu od operacji na 2 koniec Polski?
Trzymaj sie
#212
Napisano 30 grudnia 2008 - 23:09
ale dobrze ze jestes ciagle przy nim to jest pewnie teraz dl niego bardzo wazne
jeszcze niejedna impreze
a sylwka pewnie bedziecie spedzac w szpitalnych scianach
Pozdrow go od nas i zycz wszystkiego najlepszego nie sie trzyma chlopaczyna
Dzieki bogu ma taka kochana dziewczyne
#213
Napisano 30 grudnia 2008 - 23:15
Musze sie wziasc za siebie...
Ismail, jest taka sprawa, ze pewnie bedzie musial... ale zosanie dluzej, przeciez na swiezo z rana do domu nie pojedzie... maja jego rodzice przyjechac, ale to nic pewnego. Jak ja sie oniego balam.... boje nadal... chyba nie zasne dzisiaj...
#214
Napisano 30 grudnia 2008 - 23:20
uspokuj sie troszke na pewno bedzie wszystko w porzadku
#216
Napisano 30 grudnia 2008 - 23:46
Dzien minal bardzo fajnie i milo
Pobuszuje jeszcze troche i smigam pod kolderke
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#217
Napisano 30 grudnia 2008 - 23:59
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty



















