tradycje świąteczne
#61
Napisano 22 grudnia 2010 - 14:46
#62
Napisano 22 grudnia 2010 - 14:55
zazwyczaj w wigilię szliśmy do babci na kolację, gdzie była ta najbliższa rodzina od strony mojej mamy - ale w tym roku wigilia jest u nas w domu z racji, że tata jest unieruchomiony na łóżku
w kolejne dni bywa różnie - całą rodzina zbiera się u innej cioci
choinkę u mnie w domu ubiera mama, bo mnie na akcentach świątecznych (jak i z resztą na samych świętach) zupełnie nie zależy - uważam to za dzień jak każdy inny, może z racji wiary albo bardziej niewiary
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#63
Napisano 22 grudnia 2010 - 14:58
u mnie jest zawsze, nie przepadam za tym, bo mam niemiłe wspomnienia z dzieciństwa, za to zawsze jem kapustę z grzybami.A groch z kapustą u was gości?
u mnie jest: ryba po grecku, jakaś tam inna na ciepło (w tym roku pstrąg), śledzie w oleju, czasem też w śmietanie, kapusta z grochem, kapusta z grzybami, barszcz z uszkami, pierogi, sałatka jarzynowa, do 12 potraw zawsze jakoś dobijemy
Ciast nie jemy w wigilię, nie ma gdzie upchnąć
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#64
Napisano 22 grudnia 2010 - 19:35
U mnie nigdy. Nie lubię grochu, za kapustą średnio przepadam, jak z resztą większość mojej rodziny, więc robienie tego nie ma sensu.A groch z kapustą u was gości?
Może dla niektórych wyda się to dziwne, ale nigdy nie miałam też na stole kompotu z suszonych śliwek, kutii ani karpia. Nie mam pojęcia, jak to smakuje, ale z opowieści domyślam się, że nie za dobrze.
Za to zawsze jest u nas stały zestaw - obowiązkowo barszcz z uszkami, kluski z makiem, które w olbrzymich ilościach jem tylko ja, pierogi z kapustą i grzybami, różne rodzaje śledzi i innych ryb, czasem też ryba po grecku, sałatka jarzynowa i na dobicie, kiedy każdy jest już pełen - ciasta. Nie wyobrażam sobie świąt bez makowca i sernika.
#65
Napisano 22 grudnia 2010 - 20:11
nie cierpię maku i nie jadam w żadnej postaci, no, chyba, że mi go przemycą jakoś podstępemkluski z makiem
kompot z suszu jest świetny na trawienie, i osobiście go uwielbiam
kutię zawsze chciałam spróbować, ale w mojej rodzinie nikt nie robi, a sama... hmm... nieeeee
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#66
Napisano 22 grudnia 2010 - 20:44
mozna kupic w puszce , nigdy tego nie rpobowałam , nie wiem jak smakuje, ale jak ty chcesz zaspokoic swoja ciekawosc to kup gotowa.kutię zawsze chciałam spróbować, ale w mojej rodzinie nikt nie robi, a sama... hmm... nieeeee
rzecz gustu , ja nienawidziłam kompotu , a teraz uwielbiamnigdy nie miałam też na stole kompotu z suszonych śliwek, kutii ani karpia. Nie mam pojęcia, jak to smakuje, ale z opowieści domyślam się, że nie za dobrze.
u mnie czasem jabłka i gruszki < moreli by mi bylo szkoda> w tym roku w kompocie bedzie zurawina jeszczepoza śliwkami lądują u nas w nim jabłka, gruszki i coś tam jeszcze morelo-podobnego
u mnie na stole jak kiedys było nas wiecej to byly sałatki i sledzie , nigdy ciasta ; ale teraz ns jest trojka i pol
ja pamietam jak z byłym dyskutowałam , ze u mnie rybe sie je jak drugie danie z kapusta i ziemniakami , a on ze u niego na wigili nie ma ziemniaków , jak cos to z chlebem. jak bym miała jesc chleb do ryby to zjadłabym ja samą
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#67
Napisano 22 grudnia 2010 - 22:00
niestety, należę do tych, którzy puszek kupują jak najmniejozna kupic w puszce
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#69
Napisano 23 grudnia 2010 - 01:30
Na stole pojawiaja sie tylko te potrawy, ktore jestesmy w stanie zjesc, i ktore lubimy
- zupa rybna dla rodzicow, zupa grzybowa dla mnie
- karp panierowany i filet panierowany, chociaz w tym roku moze skusze sie na kawalek karpia
- kapusta z grzybami
- gotowane ziemniaki
- chyba tez pojawia sie salatka jarzynowa
Jesli chodzi o ciasta, to w poprzednich trzech latach, tesciowa mojego brata przywozila genialnego pijaka, ktorego smaku nie zapomne chyba nigdy i standardowo sernik, w tym roku bedzie chyba tylko piernik w postaci ciastek, bo moja mama strasznie nie lubi piec i zwykle sobie ciasta darujemy...Zreszta, kto by to pomiescil wszystko?
Puszczamy koledy, dzielenie oplatkiem, krotka modlitwa i jedzenie
Wigilia u nas kolo 16 jest
#70
Napisano 23 grudnia 2010 - 15:26
u mnie zawsze byly w okrojonym, bo tylko rodzice, brat i jaU mnie Swieta beda w okrojonym skladzie
niby sie przyzwyczailam, ale nie moge doczekac sie, az bedziemy spedzac Wigilie w wiekszym gronie - troche tak smutno jest
Choinki przybrane od wtorku
Na stole wigilijnym obowiazkowo musza sie znalezc :
Zerkam do lodowki, ale chyba o niczym nie zapomnialam
Zostawiacie dodatkowe nakrycie ? Kladziecie sianko pod obrusem ?
A jak z alkoholem ? Pojawia sie na stole ?
U mnie po kolacji jakies winko, jutro bedzie likier - tak urodzinowo
Ponadto jest duzo bakalii i cukierkow
Najtrudniejszym momentem w czasie calej kolacji wigilijnej, jest dla mnie dzielenie sie oplatkiem. Nie umiem skladac zyczen
#71
Napisano 23 grudnia 2010 - 15:30
mama nie lubi, tata nie może, młoda jeszcze nieletnia, sama do lustra pić nie będęA jak z alkoholem ? Pojawia sie na stole ?
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#72
Napisano 23 grudnia 2010 - 15:37
Na Wigilię nigdy, dopiero na pierwszy dzień świątA jak z alkoholem ? Pojawia sie na stole ?
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#73
Napisano 23 grudnia 2010 - 15:48
u mnie wogóle się nigdy nie pojawiał alkohol jako część świątecznego ekwipunkuNa Wigilię nigdy, dopiero na pierwszy dzień świąt
nawet na 1 dzień świąt. Tylko jak ja chciałam sobie winka nalać czy mama jakiejś nalewki, ale nigdy jakoś tak "tradycyjnie"
Za to w 2 dzień świąt często już się ze znajomymi spotykamy, tak dla wytchnieia, a z Chłopem to już w 1
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#74
Napisano 23 grudnia 2010 - 16:30
zupa z suszu, zupa grzybowa
u mnie jest żurek
no i kampot ze sliwek
zawsze co roku sa brzoskwinie i ananasy w puszcze. I sa pycha.wątpię też w walory smakowe puszkowanych rzeczy
alkoholu w wiglie nie ma. W koljne dni świąt w umiarkowanej ilości - owszem.
I rolady sledziowe robie jutro :-P
[quote name="Madzik
Najtrudniejszym momentem w czasie calej kolacji wigilijnej, jest dla mnie dzielenie sie oplatkiem. Nie umiem skladac zyczen
a ja zawsze ryczeojjj dziewczyny objemy sie na swieta
#75
Napisano 23 grudnia 2010 - 16:34
to tak jak u mnie.Na Wigilię nigdy, dopiero na pierwszy dzień świąt
Mamcia już zakupiła co-nieco
Troche winka lub jakiś mocniejszy trunek w pierwszy dzień świąt.Ale,nikt sie nie upija.Wszystko ma ręce i nogi.
#76
Napisano 23 grudnia 2010 - 16:37
ale to nie to samo, co gotowa kutia na przykładbrzoskwinie i ananasy w puszcze.
to to u nas jest na wielkanocżurek
tak i tak.Zostawiacie dodatkowe nakrycie ? Kladziecie sianko pod obrusem ?
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#77
Napisano 24 grudnia 2010 - 14:10
ryba po grecku
ryba smażona
śledzie na kilka sposobów
makiełki
barszcz z uszkami
kapusta z grzybami
i uwaga: surówka (głównie dla mnie)
później makowiec i serniczek królują z piernikami na co najbardziej czekam bo na wieczerzy niezbyt się najem.
Sianka nie kładziemy, jakoś nigdy nie było u nas to praktykowane, natomiast nakrycie 'dla zbłąkanego wędrowca' zawsze zostawiamy.
Co do alkoholu to zazwyczaj lampka wina się pojawia...
Zeszłoroczną wigilię spędzałam z rodziną D. gdzie mieszkałam i oni wkładali łuski karpia pod talerze, pierwszy raz spotkałam się z taką tradycją? znacie ją?
#78
Napisano 24 grudnia 2010 - 14:16
pierwszy raz spotkałam się z taką tradycją? znacie ją?
Tak, łuski z jedzonego karpia podczas posiłku kładzie się pod talerz, a po wieczerzy wrzuca się do portfela, ażeby kasa była
#79
Napisano 24 grudnia 2010 - 14:24
nie bzdura, tylko jakas tam tradycja. U nas się tego nie praktykuje. Natomiast u nas dawniej wszystkie sztućce i cała zastawa były myte razem. sztucće po wigilii są związywane wstążką. Była też tradycja jedzenia z jednego półmiska i baaaardzo się cieszę, że odeszła w zapomnienieOczywiście to jedna wielka bzdura.
u nas wkłada się opłatek. I obserwuje, czy się przyklei, tylko nie pamiętam co znaczyło, jeżeli na talerzu został, ale frajda jesti oni wkładali łuski karpia pod talerze,
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#80
Napisano 24 grudnia 2010 - 16:03
[ Dodano: 2011-12-17, 20:06 ]
temat teraz aktualny , moze nowe forumki pochwala sie jak to u nich z tradycjami swiatecznymi
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Dekorowanie mieszkań na święta i ozdoby świąteczne. |
|
|
|
Bony, upominki, nagrody świąteczne od pracodawców. |
|
|
|
Konkurs na najpiękniejsze świąteczne drzewko |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















