Jakie języki znamy??
#161
Napisano 27 sierpnia 2009 - 10:36
#162
Napisano 19 września 2009 - 12:12
kiedys sprawialo mi ogromna frajde uczenie sie jezykow wymarlych a teraz? Znam angielski, ucze sie włoskiego i wspolczesnego greckiego, mysle o hiszpanskim i rosyjskim. Ale to kiedys
#163
Napisano 16 grudnia 2009 - 10:36
#164
Napisano 16 grudnia 2009 - 11:43
#165
Napisano 16 grudnia 2009 - 16:52
wouldn't wanna be anybody else!
...
#167
Napisano 11 lutego 2010 - 21:30
#168
Napisano 11 lutego 2010 - 21:37
Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..
Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas
#169
Napisano 01 października 2010 - 15:18
włoski- podstawy musze sie znowu wziąść za ten język
próbuje sie uczyć japońskiego - choć troche
#170
Napisano 28 maja 2011 - 10:27
A z ta łaciną.. to ja z głupoty.. poszłam na filologie klasyczną. Na początku kochałam, ale szybko mi przeszło
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#171
Napisano 28 maja 2011 - 10:36
HahahahaJak Ci ktoś powie spi****laj po francusku, to brzmi jak komplement
Dla mnie to przymus tylko i wyłącznie... po prostu niemiły aspekt kierunku. W zasadzie nawet dzisiaj w medycynie łacina już wypierana jest przez angielski, pozostanie niebawem miłą tradycją.Na początku kochałam, ale szybko mi przeszło
A hiszpańskim biegle władasz?

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#172
Napisano 28 maja 2011 - 10:39
zaczęłam się uczyć nie cały rok temu, i jak byłam teraz 2 razy w Hiszpanii u Chlopa, to z ludźmi się dogadamA hiszpańskim biegle władasz?
hahaha, dla mnie żaden fetysz, jak mi ktoś parlaAle kurcze jednak ma coś w sobie... Lady wiesz taki fetysz mam hahaha
[ Dodano: 2011-05-28, 11:41 ]
Pewnie tak. Zresztą nie ma się codziwić. Ja na tych skostniałych studiach widzę coraz wiekszą potrzebę wywalania takich "zasiedzianych" rzeczy, jak chociażby łacinaW zasadzie nawet dzisiaj w medycynie łacina już wypierana jest przez angielski, pozostanie niebawem miłą tradycją.
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#173
Napisano 28 maja 2011 - 10:45
Wiadomo język najlepiej szlifować u źródłai jak byłam teraz 2 razy w Hiszpanii u Chlopa, to z ludźmi się dogadam
A i to bardzo ważnei tez dlatego że mi się straaaasznie ten język podoba
A co po studiach, jakie plany?
Oj tam Ty zaraz czarny scenariusz zakładaszhahaha, dla mnie żaden fetysz, jak mi ktoś parla
Dokładnie, dzisiaj bez angielskiego to jak bez rękiZresztą nie ma się codziwić.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#174
Napisano 28 maja 2011 - 10:53
a razie na 5 rok do Hiszpanii, żeby się tego hiszpańskieg nauczyc porzadnieA co po studiach, jakie plany?
owszem, ale nie wszedziedzisiaj bez angielskiego to jak bez ręki
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#175
Napisano 28 maja 2011 - 11:05
No powiem Ci wielki szacun z mojej stronywłoski, rumuński, hebrajski...
A skoro jeszcze tam miłość czeka to tym bardziej
Na ulicy to na pewno, Polacy dalej preferują "język migowy" niestety. Ale ja winy upatruję w systemie szkolnictwa i sposobie nauczania angielskiego...w Polsce sie średnio dogadasz

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#176
Napisano 28 maja 2011 - 11:13
z mojej tez. Bo ja owszem...ucze sie ang. , lubie włoski, japonski..ale ni emam serca do jezyków , ani silnej woli.wielki szacun z mojej strony
bo zawsze tylko stawiono jak pamietam na gramatyke...sposobie nauczania angielskiego...
Poza tym co do ang. jednak widze ze dobrze jest sobie ogladac filmy po ang. bez tlumaczen, wiele mi to daje. Nie wszystko odrazu zrozumiem , ale z czasem jest lepiej.
#177
Napisano 28 maja 2011 - 11:13
póki życie planów nie komplikuje
albo mówienie wyraźnieNa ulicy to na pewno, Polacy dalej preferują "język migowy" niestety
i każdego innego języka. Ale prawda jest tez taka, że na studiach ja miałam to samo.. obowiązkowy angielki jako lektorat i porażka... Języka można się nauczyć albo na filologii, albo jadą do jakiegoś kraju, i samemu pracując nad tym. Inaczej się nie da, i nikt złotym lejkiem nie wciśnie do głowywiny upatruję w systemie szkolnictwa i sposobie nauczania angielskiego...
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#178
Napisano 28 maja 2011 - 11:16
Masz rację - ja uczyłam się tyle lat - fakt, że w podstawówce tylko 2 lata, no ale potem ciąle i co? Dogaduje się tylko dlatego, że sama próbuję robić coś w tym kierunku - sama się staram uczyć. Innej opcji nie ma. Zresztą takie egzaminy jak ten maturalny z angielskiego, to są na tyle proste, ze jeśli ktoś chociaż trochę sie dogaduje, to da radę, a mam znajoma tegoroczną maturzystkę, która maturę ustną z angielskiego zdała na 30% czyli 6/20 punktów po 12 latach nauki języka - dla mnie paranoja, bo ustna matura z angielskiego jest bardzo prosta - wystarczy chociażby te szablonowe wypowiedzi kumać i tyleNa ulicy to na pewno, Polacy dalej preferują "język migowy" niestety. Ale ja winy upatruję w systemie szkolnictwa i sposobie nauczania angielskiego...
Bo póki co jeżeli dziecko się samo nie zaweźmie, rodzice go odpowiednio nie nakierują, to w szkole tak nie za bardzo z tym językiem... Oczywiście nie jestem na bieżąco, może już jest lepiej ale wiem mniej więcej po mojej siostrze, podstawówka, gimnazjum, liceum... to w zasadzie uczenie się od początku tego samego, z małym rozszerzeniem a i uczenie sie pod egzaminy... czy to gimnazjalny czy maturę... bez sensu.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#179
Napisano 28 maja 2011 - 11:20
To chyba jednak tak jak ja. Angielski opanowałem bo sobie założyłem, że bez tego ani rusz i potrzebuję mówić biegle, niemiecki był dodatkiem i w zasadzie złem koniecznym, gdyż jakiś czas kręciłem się w Niemczech.le ni emam serca do jezyków , ani silnej woli.
A tak poza tym... fajnie byłoby umieć... ale to najpierw trzeba się uczyć
A no właśnie, to główny problem niestety!zakuc zapomniec.
Hahaha no faktycznie tak jest jakby się zastanowićjak mówia do obcokrajowca, to im sie wydaje, że jak powiedzą głośno i wyraźnie to ich każdy zrozumie
Masz całkowitą rację, jak się samemu nie zaweźmiesz to w szkole Cię nie nauczą. A szkoda bo to jednak tyle lat, po których każdy nastolatek kończący szkołę średnią powinien mówić biegleJęzyka można się nauczyć albo na filologii, albo jadą do jakiegoś kraju, i samemu pracując nad tym. Inaczej się nie da, i nikt złotym lejkiem nie wciśnie do głowy

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#180
Napisano 28 maja 2011 - 11:30
i to najlepiej sporo czytac po angielsku i ogladac filmy. Dobrze jest jak sie ma z kim gadac w tym jezyku...sama się staram uczyć
J anp. ze zrozumieniem tekstu nie mam wiekszych problemów. Za to mowienie..tu mam jakas blokade.
Ale pewnie gdyby sie wyjechało za granice i bylo zmuszonym mowic to raz dwa opanowałoby sie jezyk.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie pomysly na prezenty |
|
|
|
jakie kosmetyki zimą? |
|
|
|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Konsolidacja wszystkich rat w jedną niższą – jakie banki warto sprawdzić? |
|
|
|
Jakie hokery polecacie do kuchni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


















