Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jakie języki znamy??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
215 odpowiedzi w tym temacie

#161 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 27 sierpnia 2009 - 10:36

tysienka0703, no dobrą to nie, ale dostateczną :mrgreen: no cóż nie pierwsze i nie ostatnie 3 w indeksie :-P No a na studiach i tak miałabym to samo co w liceum, podstawy gramatyki, sentencje, więc bez sensu skoro przez 3 lata się już tego uczyłam.
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#162 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 19 września 2009 - 12:12

kayen, ja sie ucze laciny juz od 6 lat, gerki od 3... tej pierszej szczerze nienawidze, a greke lubie ale nie zawsze...

kiedys sprawialo mi ogromna frajde uczenie sie jezykow wymarlych a teraz? Znam angielski, ucze sie włoskiego i wspolczesnego greckiego, mysle o hiszpanskim i rosyjskim. Ale to kiedys :-D

#163 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 16 grudnia 2009 - 10:36

Pól zycia mieszkam w niemczech,wiec niemiecki znam na równi z Polskim.Kiedys w Polsce uczylam sie rosyjskiego i jak pamietam swietnie mówilam w tym jezyku.Teraz okazalo sie,ze niewiele zostalo mi w glowie.Mam sasiadke z rosji,która ucza sie dopiero niemieckiego,wiec sie ucieszylam,ze pogadamy po rusku i co?Marnie mi poszlo. <bezradny></span>
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#164 zo$ka

zo$ka
  • Użytkownik
  • 150 postów

Napisano 16 grudnia 2009 - 11:43

Ja znam polski oczywiscie i angielski. Mialam maly epizod w szkole z Francuskim ale niezbyt dobrze mi szlo.

#165 miminka

miminka
  • Użytkownik
  • 747 postów

Napisano 16 grudnia 2009 - 16:52

ja angielski i francuski, ale ten drugi tylko 2 lata się uczyłam :->
You're never too young or too old to dream

wouldn't wanna be anybody else!

...

#166 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 11 lutego 2010 - 21:14

ja angielski i francuski


ja tak samo :)
tyle ze u mnie oba języki od 4 klasy podstawówki się ciągną a i tak nic z nich nie wiem :)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#167 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 11 lutego 2010 - 21:30

Angielski, dość słabo ale znam francuski. Może jeszcze dodam - czeski i słowacki, bo znam.
All my senses

#168 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 11 lutego 2010 - 21:37

niemiecki lepiej niż angielski ale uczyłam się oby dwóch :) do tego dochodzi łaciński( tez miałam w szkole) i może trochę czeski i słowacki dzięki pracy :P

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#169 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 01 października 2010 - 15:18

angielski - na poziomie średnio zaawansowanym
włoski- podstawy musze sie znowu wziąść za ten język :oops:
próbuje sie uczyć japońskiego - choć troche
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#170 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:27

Harry gdzie tam francuski seksowny :lol: Jak Ci ktoś powie spi****laj po francusku, to brzmi jak komplement :lol: Ja bym sie bala :-P

A z ta łaciną.. to ja z głupoty.. poszłam na filologie klasyczną. Na początku kochałam, ale szybko mi przeszło :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#171 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:36

Jak Ci ktoś powie spi****laj po francusku, to brzmi jak komplement :lol:

Hahahaha :mrgreen: Ale kurcze jednak ma coś w sobie... Lady wiesz taki fetysz mam hahaha :-P

Na początku kochałam, ale szybko mi przeszło :-P

Dla mnie to przymus tylko i wyłącznie... po prostu niemiły aspekt kierunku. W zasadzie nawet dzisiaj w medycynie łacina już wypierana jest przez angielski, pozostanie niebawem miłą tradycją.

A hiszpańskim biegle władasz? :mrgreen:
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#172 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:39

A hiszpańskim biegle władasz?

zaczęłam się uczyć nie cały rok temu, i jak byłam teraz 2 razy w Hiszpanii u Chlopa, to z ludźmi się dogadam ;-) Nie na jakimś meeeega zaawansowanym poziomie, ale bez problemu powiem o co mi chodzi, zrozumiem jakieś żarty etc ;-) Generalnie idzie mi łatwo, bo jest podobny do łaciny ( która uczyłam się przez 5 lat, więc tak czy inaczej sporo w głowie mi zostało), i tez dlatego że mi się straaaasznie ten język podoba <dreams></span>

Ale kurcze jednak ma coś w sobie... Lady wiesz taki fetysz mam hahaha

hahaha, dla mnie żaden fetysz, jak mi ktoś parla :-P

[ Dodano: 2011-05-28, 11:41 ]

W zasadzie nawet dzisiaj w medycynie łacina już wypierana jest przez angielski, pozostanie niebawem miłą tradycją.

Pewnie tak. Zresztą nie ma się codziwić. Ja na tych skostniałych studiach widzę coraz wiekszą potrzebę wywalania takich "zasiedzianych" rzeczy, jak chociażby łacina <bezradny></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#173 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:45

i jak byłam teraz 2 razy w Hiszpanii u Chlopa, to z ludźmi się dogadam ;-)

Wiadomo język najlepiej szlifować u źródła :mrgreen: Super zazdroszczę Hiszpanii :->

i tez dlatego że mi się straaaasznie ten język podoba <dreams></span>

A i to bardzo ważne ;-) Fajnie, że masz taką pasję :-D
A co po studiach, jakie plany?

hahaha, dla mnie żaden fetysz, jak mi ktoś parla :-P

Oj tam Ty zaraz czarny scenariusz zakładasz :-P

Zresztą nie ma się codziwić.

Dokładnie, dzisiaj bez angielskiego to jak bez ręki ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#174 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:53

A co po studiach, jakie plany?

a razie na 5 rok do Hiszpanii, żeby się tego hiszpańskieg nauczyc porzadnie ;-) A potem kmini czy filologii hiszpańskiej nie robic, ale nie wiem jeszcze. Ja sie generalnie lubię języków uczyć.. tylko czasem mam słomiany zapał, i rzucam szybko.. Tak zaczynałam już włoski, rumuński, hebrajski... <bezradny></span>

dzisiaj bez angielskiego to jak bez ręki

owszem, ale nie wszedzie ;-) W Hiszpanii czy w Polsce sie średnio dogadasz <bezradny></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#175 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 maja 2011 - 11:05

włoski, rumuński, hebrajski...

No powiem Ci wielki szacun z mojej strony :mrgreen: Kurcze jak się tylko ma chęci to trzeba się rozwijać póki życie planów nie komplikuje ;-) Super perspektywy przed Tobą... Hiszpania, świetna sprawa :-D
A skoro jeszcze tam miłość czeka to tym bardziej ;-)

w Polsce sie średnio dogadasz <bezradny></span>

Na ulicy to na pewno, Polacy dalej preferują "język migowy" niestety. Ale ja winy upatruję w systemie szkolnictwa i sposobie nauczania angielskiego... <bezradny></span> Bo póki co jeżeli dziecko się samo nie zaweźmie, rodzice go odpowiednio nie nakierują, to w szkole tak nie za bardzo z tym językiem... Oczywiście nie jestem na bieżąco, może już jest lepiej ale wiem mniej więcej po mojej siostrze, podstawówka, gimnazjum, liceum... to w zasadzie uczenie się od początku tego samego, z małym rozszerzeniem a i uczenie sie pod egzaminy... czy to gimnazjalny czy maturę... bez sensu.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#176 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 28 maja 2011 - 11:13

wielki szacun z mojej strony

z mojej tez. Bo ja owszem...ucze sie ang. , lubie włoski, japonski..ale ni emam serca do jezyków , ani silnej woli.

sposobie nauczania angielskiego...

bo zawsze tylko stawiono jak pamietam na gramatyke... :roll: tak miałam w podstawowce i liceum. Dopiero na studium duzy był nacisk na mówienie, słuchanie. I faktycznie... szło mi dobrze, miałam angielski na poziomie zaawansowanym. Duzo pisalam z kolezanka po ang. Pozniej przyszły studia..a tam nie było jezyka ang....i jakos tak, weny mi brakowało. Za to sie uczyłam japonskiego i całkiem całkiem mi to szlo, oraz włoskiego... Co ciekawe miałam trudne studia, prace, a znajdowałam na to czas. Chcoby w busie jak wracałam z uczelni. Teraz czasu sporo - a jakos tylko ten angielski - bardziej dlatego ze trzeba, niz dlatego ze uwielbiam ten jezyk. Tak naprawde najładniejszy to własnie włoski i japonski. W liceum uczyłam sie jeszcze francuskiego. Cos tam swita ale wiadomo jak ucza :roll: zakuc zapomniec.
Poza tym co do ang. jednak widze ze dobrze jest sobie ogladac filmy po ang. bez tlumaczen, wiele mi to daje. Nie wszystko odrazu zrozumiem , ale z czasem jest lepiej.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#177 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 28 maja 2011 - 11:13

póki życie planów nie komplikuje

:lol: :lol:

Na ulicy to na pewno, Polacy dalej preferują "język migowy" niestety

albo mówienie wyraźnie :lol: Mnie to rozwala, jak babcie ( ale nie tylko) w sklepach, jak mówia do obcokrajowca, to im sie wydaje, że jak powiedzą głośno i wyraźnie to ich każdy zrozumie <lol></span> Nie raz sie z tym spotkałam :lol:

winy upatruję w systemie szkolnictwa i sposobie nauczania angielskiego...

i każdego innego języka. Ale prawda jest tez taka, że na studiach ja miałam to samo.. obowiązkowy angielki jako lektorat i porażka... Języka można się nauczyć albo na filologii, albo jadą do jakiegoś kraju, i samemu pracując nad tym. Inaczej się nie da, i nikt złotym lejkiem nie wciśnie do głowy ;-)
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#178 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 maja 2011 - 11:16

Na ulicy to na pewno, Polacy dalej preferują "język migowy" niestety. Ale ja winy upatruję w systemie szkolnictwa i sposobie nauczania angielskiego... <bezradny></span> Bo póki co jeżeli dziecko się samo nie zaweźmie, rodzice go odpowiednio nie nakierują, to w szkole tak nie za bardzo z tym językiem... Oczywiście nie jestem na bieżąco, może już jest lepiej ale wiem mniej więcej po mojej siostrze, podstawówka, gimnazjum, liceum... to w zasadzie uczenie się od początku tego samego, z małym rozszerzeniem a i uczenie sie pod egzaminy... czy to gimnazjalny czy maturę... bez sensu.

Masz rację - ja uczyłam się tyle lat - fakt, że w podstawówce tylko 2 lata, no ale potem ciąle i co? Dogaduje się tylko dlatego, że sama próbuję robić coś w tym kierunku - sama się staram uczyć. Innej opcji nie ma. Zresztą takie egzaminy jak ten maturalny z angielskiego, to są na tyle proste, ze jeśli ktoś chociaż trochę sie dogaduje, to da radę, a mam znajoma tegoroczną maturzystkę, która maturę ustną z angielskiego zdała na 30% czyli 6/20 punktów po 12 latach nauki języka - dla mnie paranoja, bo ustna matura z angielskiego jest bardzo prosta - wystarczy chociażby te szablonowe wypowiedzi kumać i tyle :roll:

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#179 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 maja 2011 - 11:20

le ni emam serca do jezyków , ani silnej woli.

To chyba jednak tak jak ja. Angielski opanowałem bo sobie założyłem, że bez tego ani rusz i potrzebuję mówić biegle, niemiecki był dodatkiem i w zasadzie złem koniecznym, gdyż jakiś czas kręciłem się w Niemczech.
A tak poza tym... fajnie byłoby umieć... ale to najpierw trzeba się uczyć :-P

zakuc zapomniec.

A no właśnie, to główny problem niestety!

jak mówia do obcokrajowca, to im sie wydaje, że jak powiedzą głośno i wyraźnie to ich każdy zrozumie <lol></span>

Hahaha no faktycznie tak jest jakby się zastanowić :-P

Języka można się nauczyć albo na filologii, albo jadą do jakiegoś kraju, i samemu pracując nad tym. Inaczej się nie da, i nikt złotym lejkiem nie wciśnie do głowy ;-)

Masz całkowitą rację, jak się samemu nie zaweźmiesz to w szkole Cię nie nauczą. A szkoda bo to jednak tyle lat, po których każdy nastolatek kończący szkołę średnią powinien mówić biegle <bezradny></span>
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#180 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 28 maja 2011 - 11:30

sama się staram uczyć

i to najlepiej sporo czytac po angielsku i ogladac filmy. Dobrze jest jak sie ma z kim gadac w tym jezyku...
J anp. ze zrozumieniem tekstu nie mam wiekszych problemów. Za to mowienie..tu mam jakas blokade.
<bezradny></span>
Ale pewnie gdyby sie wyjechało za granice i bylo zmuszonym mowic to raz dwa opanowałoby sie jezyk.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych