Ja mogę gadać, mogę czytać, za to pisać nie lubię i zajmuje mi to dużo więcej czasuJ anp. ze zrozumieniem tekstu nie mam wiekszych problemów. Za to mowienie..tu mam jakas blokade.
Bez problemu, stałem za barem w angielskiej knajpie przez 3 miesiące i to był tak szczerze powiedziawszy moment, nawet nie wiem kiedy zacząłem mówić swobodnie... to był przełom i bardzo mi pomógł. Co bezpośrednio kontakt z językiem to jednak toAle pewnie gdyby sie wyjechało za granice i bylo zmuszonym mowic to raz dwa opanowałoby sie jezyk.




















