Jak sądzicie, stworzył Nas Bóg , czy pochodzimy od małpy?
może to głupie pytanie, ale jakie macie zdanie na ten temat.
NIE MA SPRZECZNOŚCI POMIĘDZY EWOLUCJĄ A WIARĄ W BOGA!!! Ludzie zrozumcie w końcu! To nie jest albo albo... Czasem mam wrażenie, że większość ludzi jest bezrefleksyjna. Przecież łatwo do tego dojść, że Bóg mógł stworzyć człowieka poprzez prawa rządzące światem, które sam ustalił.
To tylko problem pewnych fundamentalnych kościołów protestanckich, które czytają biblię rozumiejąc ją słowo w słowo (a nie jako metaforę tak jak np. KK).
Zauważyłam, że niektórzy ludzie nie uznają ewolucji z powodu pewnych nieporozumień:
1. Część ludzi czepia się słówka "nieukierunkowany" w procesie ewolucji. Prawda jest taka, że te osoby nie rozumieją istoty ewolucji, która jako wyizolowany proces jest jak najbardziej nieukierunkowana, ale w środowisko istnieje coś takiego jak dobór naturalny, który niejako jednak tą ewolucję kierunkuje. Można zatem przyjąć, że świat jest takim jednym wielkim mechanizmem zegara, gdzie każdy trybik pasuje do siebie... a ktoś ten zegar wcześniej zaprojektował (proszę nie mylić z inteligent design - równie bzdurną teorią co kreacjonizm).
2. Druga problematyczna kwestia to czy uznanie ewolucji oznacza, że małpa ma duszę? Otóż nawet z tym KK nie miałby problemów odpowiedzieć, gdyż może tłumaczyć to w ten sam sposób, w jaki tłumaczy dlaczego zwierzęta ogólnie nie mają duszy (podpowiem, że dusza jest silnie wiązana ze świadomością... a zwierzęta które nie mają świadomości - lub ją bardzo ograniczoną - nie mogą jej posiadać).
Przypominam, że KK nie zajmuje stanowiska w tej sprawie, gdyż uważa, iż kwestia ta nie jest istotna z punktu widzenia religii. Czyli niejako mówią: NAUKA JEST SPRAWĄ ŚWIECKĄ! Są nawet katoliccy teolodzy, którzy rozwijają myśl ewolucyjną w kontekście istnienia Boga (jest to dział filozofii, a nie nauki - więc i tu pełne poszanowanie dla dokonań nauki).
[ Dodano: 2010-05-08, 10:11 ]
[
No tutaj to dalas do ognia. Religia to hmm.. powiedzmy ze zapiski historii. Powiedzmy przez duze P. Wiec jakie prawo ma kosciol, aby zmieniac ta historie ? Co innego zmienic zdanie, a co innego wkrecac ludziom przez 2000 lat jakas scieme o Bogu, a kiedy robi sie nie wygodnie zmienic ja jak na zawolanie.
Wiesz kiedyś kościół twierdził, że Słońce okrąża Ziemię... Bardzo dobrze, że KK jest choć trochę elastyczny.
Co do Biblii, to jak mnie siostra uczyła na religii jest to tekst kulturowy, z którego tylko metaforyczny sens należy traktować jako prawdę objawioną. Masz rację, że stwarza to możliwość dowolnej interpretacji... ale cóż na tym polegają różnice pomiędzy wyznaniami - jedni czytają to tak, inni inaczej. Pamiętaj, że religia (lub ogólniej wiara) jest wielu ludziom potrzebna. Ja się nie śmieję jeśli ktoś jest wierzący (no chyba że szerzy głupotę), bo rozumiem ludzi wierzących.
Peace.
















