Moja znajoma zaqnim w ciaze zaszla to mowila, ze w ogole nie jest pewna, czy kocha meza (10miesiecy byli po slubie) a wyszla za niego, bo jej sie fajnie oswiadczyl i glupo ylo jej odmowic...
gdyby znów było tak jak kiedys:((((
#21
Napisano 08 listopada 2008 - 19:53
Moja znajoma zaqnim w ciaze zaszla to mowila, ze w ogole nie jest pewna, czy kocha meza (10miesiecy byli po slubie) a wyszla za niego, bo jej sie fajnie oswiadczyl i glupo ylo jej odmowic...
#22
Napisano 08 listopada 2008 - 19:55
[ Dodano: 2008-11-08, 20:03 ]
mieszkamy razem,wiadomo ciagle tylko praca codzienne problemy zmeczenie nie zawsze chce sie o siebie zadbac.i wydaje mi sie ze to tez jest tego powod.czasem mam wrazenie jakby patrzyl na mnie z obrzydzeniem
[ Dodano: 2008-11-08, 20:05 ]
moze ktoras z was ma taki sam problem jak ja?
#23
Napisano 08 listopada 2008 - 20:21
to to już chamstwo zwyczajne jest i brak szacunku, nawet jak przez żart ale widać , ze boli cie to co mówi...i ciagle tylko slysze co ci tu wisi na brzuchu?ale masz wielką d...
Przełam się, poznaj ludzi i szalej
niewiele trzeba żeby facet był zazdrosny (przynajmniej w większości przypadków)
[ Dodano: 2008-11-08, 20:21 ]
może to go jakoś pobudzi
#24
Napisano 08 listopada 2008 - 23:48
na to jest dobry sposób...kiedyś mój mąż powiedział mi, że mogłabym poćwiczyć bo mi pupa urosła...i ciagle tylko slysze co ci tu wisi na brzuchu?ale masz wielką d...
i niby mowi ze zartuje ale cos jednak w tym jest
Siedziałam przy kompie, znalazłam zdjęcie świetnie zbudowanego faceta, przystojny, umięśniony...
zawołałam go i mówię czy widzi...
on na to - ale o co chodzi...
a ja, że jak będzie wyglądał jak ten facet, to wtedy może zwracać mi uwagi na temat mojego wyglądu...
Na początku się obraził, ale potem przeprosił i przyznał rację...
#25
Napisano 09 listopada 2008 - 11:09
u mnie na razie jesteśmy z sobą rok wiec nie bardzo widać ta różnice ale już nie ma motyli w brzuchu już wkradło sie codziennie życie (tym bardziej że mieszkamy z sobą) jednak bardzo sie tego obawiam. Mój poprzedni związek trwał 5 lat na początku było fajnie jakieś 2 pierwsze lata ostatni zaś rok był tylko gra udawaniem Że jest ok a tak naprawdę staliśmy sie dal siebie obcymi ludźmi ..... boję sie czy za 4 lata z tomkiem będzie to samo czy stracimy siebie ?
#26
Napisano 09 listopada 2008 - 11:18
#27
Napisano 09 listopada 2008 - 11:34
#28
Napisano 09 listopada 2008 - 13:56
#29
Napisano 09 listopada 2008 - 14:04
[ Dodano: 2008-11-09, 14:06 ]
aha a najlepsze jest to ze mamy ustalona date slubu w przyszlym roku a jutro trzeba zapłacic za sale wiec bedzie mial cała noc do przemyślenia i podjecia decyzji.
#31
Napisano 15 lipca 2010 - 12:43
nurtuje mnie jedno jak pokazać lub powiedzieć facetowi że chociaż jestem jego żoną to dalej chcę żeby był romantyczny, zabiegał o mnie mówił mi co czuje. On uważa że jak już ze mnąjest to nie musi bo mnie już ma. Nie wiem nawet jak mu pokazać że mi tego strasznie brakuje, uważa że przesadzam. Chyba nawet nie jest ani odrobiny zazdrosny:(
pomóżcie jak macie jakieś fajne metody na przywrócenie płomyczka miłości
#32
Napisano 15 lipca 2010 - 12:54
A z tego, ze nie jest zazdrosny to ja bym się akurat na Twoim miejscu cieszyła
#34
Napisano 16 lipca 2010 - 08:02
Spruboj porozmawiac z mezem i powiedziec mu, ze brakuje tobie tej jego romantycznosci. A jesli to nie przyniesie efektow to zacznij sama cos w tym kierunku dzialac. Aranzuj jakies romantyczne sytuacje. Najlepiej jakbyscie razem pracowali nad tym . Zarowno ty jak i twoj maz
#35
Napisano 29 lipca 2010 - 10:28
Ale to bzdury!!! Wszystko w zależności jak kto sobie poukłada , jakie są charaktery obu osób itp.
Nasz Kacperek juz jest duzy, i nigdy czy przed porodem czy po czy po ślubie nie nudziliśmy się ze sobą.
Co jakiś czas staramy się zostawiać Kacperka na noc u jednycyh albo drugich dziadków i wtedy idziemy na kolacje, czy do kina czy po prostu spędzamy w domku przy świecach i kolacji. Nie ma u nas żadnego przyzwyczajenia, widujemy się codziennie, nie tylko w domu ale też w pracy (mąż na tym samym terenie co ja pracuje ma zakład wulkanizacyjny), ale dużo rozmawiamy w naszym związku. wystarczy ze pojadę na weekend sama z synkiem do mamy i juz tęsknimy za sobą.
#36
Napisano 29 lipca 2010 - 14:22
bardzo dużo zależy od Nas samych. Ja wiem że jeśłi nie bedziemy sie oboje starać to nuda zabije wszystko
Dobrym pomysłem sa wyjscia do kina, kawiarni, wspólne pasje, rozmowy
Kolacje w domku dobry pomysł
#37
Napisano 30 lipca 2010 - 10:31
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#38
Napisano 26 sierpnia 2010 - 12:14

Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą..
#39
Napisano 27 sierpnia 2010 - 13:36
facet jak sie już ożeni .. i ma swoja ukachaną już za żone to znaczy ze nie musi sie juz "starać"bo jest jego:)dlatego mi sie nie spieszy do slubu
Brawo. Z takim podejściem to zostaniesz starą panną z kotem. Proponuje nie czytać BravoGirl i innych kobiecych szmatławców.
Owszem zdarza się to ale tylko tak robią leniwi i bez ambicji faceci a później się dziwią dlaczego kobiety ich zdradzają.
Skoro Ci czegoś brakuje w związku to najpierw sama się postaraj to przywrócić bo jak widać Twój facet się do tego nie nadaje. Takiego sobie wybrałaś faceta to zamiast narzekać trzeba rozwiązać ten problem.
Jeśli nawet to nie pomoże to albo go zostawisz albo dalej będziesz marnować sobie życie. Wasz wybór.
Ja powiem Wam, że dużo się nasłuchałam o tym, jak to jest po slubie i dziecku, że wygasają uczucia, że wkrada się przyzwyczajenie i nie ma się czasu dla siebie.
Ale to bzdury!!! Wszystko w zależności jak kto sobie poukłada , jakie są charaktery obu osób itp.
Dokładnie. Tak to powinno wyglądać. Jeśli dwie odpowiednie osoby się dobiorą to przeżyją szczęśliwie swój związek i będą czerpać z niego radość
Tylko nieraz ludzi są zbyt leniwi aby coś zmienić w swoim życiu i wolą żyć w gównie. Przykro patrzeć na takich ludzi.
Wiadomo też że nigdy nie będzie aż tak cudownie jak na początku, tylko chodzi oto aby ten żar między Wami podtrzymywać i ważne jest też aby obydwie osoby mogły się przy sobie rozwijać i oboje aby się starały i pielęgnowały swój związek.
A jeśli któraś myśli że ciągle będzie tak cudownie jak na początku to jeszcze nie dorosła do poważnego związku i radzę najpierw dojrzeć a później zaczynać związek bo przez takie nastoletnie podejście można skrzywdzić drugiego człowieka.
#40
Napisano 22 września 2010 - 20:11
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Kredyt dla firmy transportowej – ktoś korzystał z takiej oferty? |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



















