Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

gdyby znów było tak jak kiedys:((((


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

#1 karina22

karina22
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 18:41

Pewnie kazda z nas marzy o tym zeby było tak jak kiedys,kiedy sie dopiero poznawalismy,te romantyczne wieczory,trzymanie za reke,czeste słowa "kocham cie".A jak przychodzi ślub ,dziecko,wszstko sie zmienia:((.FAktycznie jak przyszedł synus na swiat troche meza odstawiłam na bok,ale zawsze mimo wszystko chciałam zeby mnie przytulił,pocałował.Niedawno mąż wrócił z zagranicy niebył długo bo tylko około 2 miesiecy,potwornie sie stesknilismy za soba,wdaje mi sie ze bardziej ja.Czesto dzwonił z tamtad do mnie mówił,że kocha ,że dopiero teraz docenia to co ma.Ale wrócił,jeden dzien było naprawde miło,i.......znów to samo,jakis taki oschły jest,ciagle kłócimy sie o byle co.Niewiem co zrobić,naprawde go kocham,niby on mnie tez ,nawet zdaza mu sie to powiedziec,ale jest jakos dziwnie,ta atmosfera miedzy nami jest taka napieta.Boje sie ze nasze uczucie wygasnie.
Czy u was tez sie wszystko zmieniło po slubie???
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 18:49

karina22, ja co prawda nie jestem mężatką ale sama nie jednokrotnie zastanawiałam się jak to jest juz po ślubie? Czy to jeszcze miłość czy przyzwyczajenie...? Może raczej wzloty i upadki? hmmm? <bezradny></span>
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#3 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 19:05

i właśnie dlatego też przeraża mnie trochę tak ślub jak i dziecko. Boje się że uczucie wygaśnie i co wtedy? Chociaż mam przykład : moi rodzice są ze sobą od 25 lat( niedawno mieli rocznicę) i nadal jak na nich patrzę to widzę jak bardzo się kochają. Jeżdżą ze sobą wszędzie, organizują sobie romantyczne kolacje, widać po prostu że idealnie się dobrali. I tu chyba jest pies pogrzebany : prawdziwa miłość nigdy nie zardzewieje. Tylko jak znaleźć tą prawdziwą miłość? i jak rozpoznać że to właśnie ona?
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#4 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 19:15

Tylko jak znaleźć tą prawdziwą miłość? i jak rozpoznać że to właśnie ona?


Na to pytanie kazdy chcialby znac zloty srodek ;-) Moi rodzice tez sa po slubie 25 lat.Sa w siebie wpatrzeni strasznie :-> Jedno bez drugiego to nie mozliwe, ciagle wszystko razem, cudnie sie na nich patrzy.Dziadkowie byli malzenstwem 60 lat, i gdy jedno odeszlo, drugie odeszlo tuz po nim ........ zawsze mowili ze tak bedzie, ze nie potrafia zyc bez siebie.
Mam nadzieje, ze takie uczucia sa u nas dziedziczne ;-) i ja tez na takie trafie.

ta atmosfera miedzy nami jest taka napieta

Porozmawiaj z nim szczerze....... wytlumacz co Ci nie pasuje, co jest nie tak......On napewno tez widzi ze cos szfankuje, ale faceci z reguly milcza i nie sa wylewni.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#5 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 20:04

karina22 jak długo jesteście w sumie razem? Może wkradła się monotonia do związku i ogólne wzajemne zmęczenie sobą...
Może trzeba trochę pozabiegać o partnera.. Znaleźć czas na zrobienie kolacji, wyjść we dwoje, wyjechać na weekend... Przede wszystkim trzeba o siebie dbać!
Ja też się boję, że i w końcu to mi się przytrafi. To wszystko chyba zależy od tego czy to jest "ta osoba". Jeśli nie, to choć by człowiek się bardzo starał to i tak nic w końcu z tego nie wyjdzie.
lilian

#6 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 20:11

hm.. czy ja wiem czy po slubie wszystko sie zmienia... to fakt dochodza problemy dnia codzennego.. wieksze zmeczenie ... ale nie wydaje mi sie ze jest gorzej.. przynajmniej w moim przypadku... ja uwazam ze jest tak samo jak przed slubem.. czasem to chyba nawet i lepiej... tylko trzeba sobie jasno powiedziec ze to ze beirze sie slub nie oznacza ze mozna przestac sie starac.. zabiegac o siebie... czasem warto zrobic cos zeby odskoczyc roche od problemow... jakas kolacja.. mily wypad... ciekawa neispodzianka.. trzeba sie starac aby nie wkradla sie monotonia i rutyna.. wiem ze latwo sie mowi.. ale to jest wykonalne... pozatym wydaje mis ie ze nasze uczucie jest coraz silniejsze... i nie ma mowy o zadnym wygasaniu :P
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#7 karina22

karina22
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 10:34

lily, my jestesmy razem juz 9 rok,wsumie 2 i pół roku po ślubie cywilnym noi przed slubem koscielnym.Tez mam wrazenie ze juz monotonnia wkradła nam sie do zwiazku.Zbyt mało czasu mamy dla siebie.Niemamy mozliwosci gdzies wyjsc sami.Chyba ze moze ja mam tylko takie wrazenie ze cos sie psuje:((
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#8 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:29

a ja mam wrażenie, że u nas w ostatnim czasie (może to ciąża i oczekiwanie na dzidzię ma taki wpływ) - jest lepiej niż przed ślubem :) inaczej :) nie ma tyle czasu, żeby często gdzieś wychodzić, urządzać romantyczne kolacje, ale jest coś innego: nie wiem jak to opisać, ale jak na Niego patrzę, to taką wielką miłość czuję <zakochany></span> więcej w naszym związku jest czułości, zabiegania o tą drugą osobę, pomagania jej w drobnostkach, zrozumienia :) więc to, jak w związku się układa zależy głównie od tego, kto związek tworzy, a nie od tego czy od ślubu minął miesiąc czy 10 lat.

czasem warto zrobic cos zeby odskoczyc roche od problemow... jakas kolacja.. mily wypad... ciekawa neispodzianka.. trzeba sie starac aby nie wkradla sie monotonia i rutyna..

to chyba najlepsza rada dla Was.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#9 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:35

Madzia81, no to cudnie...moze i racja ze to troszke "przez" cieaze... ale powiem ci ze u nas jest podobnie..

nie wiem jak to opisać, ale jak na Niego patrzę, to taką wielką miłość czuję <zakochany></span>


nooo dokaldnie tak jak u mnie.. u nas.. ciezko to opisac.. ale tez cos takiego czuje...

więcej w naszym związku jest czułości, zabiegania o tą drugą osobę, pomagania jej w drobnostkach, zrozumienia :)


u nas tez jet tego wiecej... pewnie u ciebie jeszcze bo dochodzi troszczenie sie o przyszla mamusie.. ale mysle ze gdyby nie twoja ciaz to tez by tak bylo.. poprstu jakos tak cudnie jest nie ??:)

więc to, jak w związku się układa zależy głównie od tego, kto związek tworzy, a nie od tego czy od ślubu minął miesiąc czy 10 lat.


dokladnie.. dodalabym jeszcze ze to jest nie tylko zalezne od tego kto dany zwiazek tworzy... ale tez od tego w jaki spsob go tworzy.. to jest wazne... a nie to jak okres minol od slubu... mozna sie kochac tak samo po miesiecu jak i po 50 latach razem... to jest tylko zalezne od nas... fakt sa problemy.. klopoty... ale razem latwiej je pokonywac :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#10 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:39

ja chyba nie chciałbym , żeby wróciło to co bylo. Za bardzo ciekawi mnie to będzie.
A.

#11 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:41

jakos tak cudnie jest nie ??:)

no :)

odalabym jeszcze ze to jest nie tylko zalezne od tego kto dany zwiazek tworzy... ale tez od tego w jaki spsob go tworzy.

oj tak. trafne stwierdzenie :)
po prostu o związek trzeba dbać. cały czas. nie można sobie w którymś momencie odpuścić wyjść z założenia, że tyle już jesteśmy razem, że nic tego nie zmieni. i to dwie osoby muszą być tego świadome. jedna to za mało.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#12 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:44

trafne stwierdzenie :)


a dziekowac dziekowac :) haha

po prostu o związek trzeba dbać. cały czas. nie można sobie w którymś momencie odpuścić wyjść z założenia, że tyle już jesteśmy razem, że nic tego nie zmieni. i to dwie osoby muszą być tego świadome. jedna to za mało.


poprstu nic dodac nic ujac.. zgadzam sie w pelni z toba kochana :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#13 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:50

saja, Też się zgadzm ż Wami dziewczyny, o związek trzeba dbać nawet jeśli jest się ze sobą 25 czy 50 lat. Jeśli na moment sobie odpuścisz to ta druga osoba od razu to odczuwa, według mnie są to pierwsze kroki do rozstania spowodowanego np. zdradą...
Tylko problem tkwi w tym, że neiktóre osoby są już tak pewne że ich związek jest idealny, że ona bądź on mnie już tak kocha, że nawet nie wiedzą kiedy przestają się starać, przestają zabiegać...
A sęk tkwi w tym, że cały czas trzeba pielęgnować zwiazek, w pewnym sensie trzeba być cały czas na wyskoich obrotach ;-)

<ookk>


#14 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 12:56

Tylko problem tkwi w tym, że neiktóre osoby są już tak pewne że ich związek jest idealny, że ona bądź on mnie już tak kocha, że nawet nie wiedzą kiedy przestają się starać, przestają zabiegać...


to jest racja.. wiec dlatego jak powiedzilas :

trzeba być cały czas na wyskoich obrotach ;-)


O zwiazek trzeba dbac nieustannie... to ciezka praca... ale naprawde sie opalaca :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#15 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 17:06

ja nie jestem jeszcze po ślubie właściwie zaczynam sie martwić czy do niego dojdzie... :cry: jestem z nim prawie trzy lata i własnie juz teraz mogę powiedzieś ze już nie jest tak jak na początku... kiedyś ł****** sie starał zabiegał o mni pisał piekne smsy itd... a teraz? mówi ze juz nie potrafi a ja myśle ze po prostu mu sie nie chce. czy to oznacza ze nie jestesmy sobie przeznaczeni? a moze to ja mam za wielkie wymagania? <bezradny></span> <bezradny></span> w koncu mogę na niego liczyć wtedy kiedy go potrzebuje ale mimo wszystko chciałabym czasem zeby się szarpnął na jakiś romantyczny gest... tylko ze to nie ten typ...
mowi ze kocha i ja ro widzę zwłaszcza po dłuższej rozłace sposób w jaki mnie przytula i wogóle ale czegoś brakuje... i co robić? jak odnaleźć to szczęście które się gdzieś nam po drodze zgubiło???

#16 karina22

karina22
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 18:07

mloda, tak samo jest w moim zwiazku,wiem ze mój mnie kocha,ale jakos jest inaczej,czuje ze sie oddalamy od siebie.
Najpiekniej w naszym zwiazku było jak urodziła sie jagódka,ciezko opisac jak było ale było idealnie,niewiem co sie stało,ze sie zmieniło wszystko.......
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#17 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 06 listopada 2008 - 19:48

słuchaj ale karina co zrobić żeby choc troszke wrócił dawny lukasz? rozmawiam z nim mówie że potrzebuje ciepła i czułości i on mówi że się postara tylko mu to jakoś nie wychodzi.. i nie wiem co robić nie chcę z niego rezygnowac bo wiem ze go kocham ale chcialabym zeby cos sie zmienilo co zrobic gdy rozmowa nie pomaga?!

#18 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 06 listopada 2008 - 20:32

No wlasnie :roll: Ale czas wszystko zmienia... Wiec albo nowy facet, albo akceptacja..

#19 Szau

Szau
  • Użytkownik
  • 34 postów

Napisano 06 listopada 2008 - 20:45

W pełni Cię rozumiem mloda. Jestem ponad rok po ślubie i mój mąż też ciągle tylko obiecuje, że bardziej będzie się starał żeby było tak jak dawniej, ale na obiecankach się kończy. Pamiętam jak na początku było romantycznie, jak dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się bez powodu. Wieczorem zawsze mieliśmy czas dla siebie i przede wszystkim chęci. Nawet jak byliśmy zmęczeni po całym dniu to i tak potrafiliśmy cieszyć się sobą. A teraz ciagle tylko kłótnie, pretensje. Niby się kochamy ale jednak czegoś brakuje.
Dołączona grafika

#20 karina22

karina22
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 07 listopada 2008 - 10:50

mloda, Szau, jakbym o "nas" czytala :roll:
Tylko tak sie zastanawiam,gdzie w zwiazku popełnilismy błąd <bezradny></span>
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych