Nie dać kobiecie pierścionka, źle.
Dać, jeszcze gorzej

(Dziewczyny, bez obrazy. Nie mam na myśli każdej kobiety).
Po co tracić sam sens zaręczyn dla takiej bzdury jaką jest cena pierścionka czy kamień w nim oprawiony?
Nie szkoda Ci niszczyć sobie tak pięknego momentu Twojego życia na zastanawianie się dlaczego ten pierścionek jest taki tani?
Za parę lat przypomnisz sobie dzień swoich zaręczyn i bedzie Ci sie kojarzył z żalem, że pierścionek jest za tani.
Szkoda by było, prawda?
Jestem wręcz przekonana, że Twój narzeczony dał Ci pierścionek ze szczerego serca.
Przecież sama wiesz, że czasami cena nie idzie w parze z "urodą".
Może ten z cyrkonią był najładniejszy. Może najbardziej mu się spodobał.
Kamień ma tutaj najmniejsze znaczenie.
Szczerze mówiąc ja sama nie widzę różnicy pomiędzy cyrkonią a diamentem.
A jak kiedys oglądałam to okazało się, ze głównie te z cyrkoniami mi sie podobają
Pierścionek zaręczynowy NIE JEST na pokaz, żeby koleżanki widziały i się prześcigały, która ma większy diament i droższy pierścionek.
To jest dar z serca.
Lepiej byś się pochwaliła pierścionkiem, który otrzymałaś i radością z tego płynącą zamiast wrzucać fotki tego, czego nie dostałaś pomimo, że bardzo chciałaś :->
Dla mnie to są problemy rozpieszczonej księżniczki, która sama nie wie czego chce.
przykro mi, ale ja też dokładnie takie wrażenie odniosłam.