Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

miłość,, przywiązanie, czy przyzwyczajenie??? jak to jest ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
118 odpowiedzi w tym temacie

#61 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 24 lutego 2010 - 19:38

Uważam, że jednak najpierw jest fascynacja, zauroczenie drugą osobą, potem nastepuje zakochanie i te motylki w brzuchu. :-) Gdy to nie przechodzi, to następuje przywiązanie i jeśli naprawde sie dba to miłość. Miłość zawsze na końcu bo jest sednem związku.

Poza tym, to sie czuje, kto jest 2 połówką. Choć mało kto to widzi
All my senses

#62 emi11262

emi11262
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 01 czerwca 2010 - 09:38

Młodość, zauroczenie a człowiek myśli że to wielka miłość! ślub, dziecko i po paru latach( zdarza się) rutyna, nuda,wzajemne pretensje:(( ale trwa się w tym związku a to dla dobra dzieci a to z wygody! a co gdy w pewnym momencie pojawia się Miłość,taka prawdziwa,dojrzała, nieprzewidywalna! Trwać w tamtym związku czy lepiej odejść?

#63 blondyna

blondyna
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 16:58

Hej dziewczyny!
Chciałabym się was poradzić. Otóż mam problem. Od ponad pół roku jestem mężatką. Mój mąż wogóle nie okazuje mi czułości. Przyjdzie z pracy kładzie się przed telewizorem i po chwili zasypia :( Ostatnio byłam na imprezie firmowej. Poznałam chłopaka i ciągle o nim myślę. Ja mu się podobam. Zwariowałam czy coś? Nie wiem dlaczego tak jest...

#64 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:03

Nie wiem dlaczego tak jest...

dlaczego? sama sobie odpowiedziałaś

Mój mąż wogóle nie okazuje mi czułości.

czemu nie porozmawiasz z mężem? powiedz mu co czujesz, że potrzebujesz bliskości i czułości.
spróbuj ratować wasze małżeństwo, zanim wpakujesz się w nowy związek ;-)

#65 blondyna

blondyna
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:08

rozmawiałam. Zawsze mówi, że przesadzam, on jest zmęczony. I jeszcze za dużo pije. Jak jestem w pracy a on ma wolne to czasem sie napije. Po pracy zawsze pije piwo.

#66 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:10

blondyna, a może zaplanuj coś na wieczór, sama wyjdź z inicjatywą, niech nagle korki wywali czy coś ;-) Wyciągnij męża na spacer, do kina.

Nie wiem jak jest z Waszą sytuacją, bo ją bardzo skromnie opisałaś, ale niewykluczone, że mąż tak odpoczywa po męczącej pracy. Ty też pracujesz?

Na pewno musisz z mężem porozmawiać- im szybciej, tym lepiej. Powiedzieć, że ta sytuacja Cie boli, że chciałabyś żeby okazywał Ci więcej czułości. Na pewno, nie jest dobrym sposobem rozwiązania tego problemu, próba wskoczenia "w coś nowego" dlatego, ze chwilowo z mężem się nie układa.

Życzę powodzenia <pocieszacz></span>

#67 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:17

blondyna, myślę jak kolezanki,wyjdz z jakąś inicjatywą,może kolacje,miły wieczór we dwoje,spróbuj kochana,może to chwilowe u twojego ,porozmawiaj z nim,może on czeka na twój krok :-> działaj ;-) trzymam kciuki :->
Pamiętaj aby kazdy dzień był najpiękniejszym dniem Twojego zycia.......

#68 blondyna

blondyna
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:25

Ale ja próbowałam. On nie lubi romantycznych kolacji, na spacer też nie pójdzie chyba że na piwo. A kina u nas nie ma. <bezradny></span> Ja też pracuję i mam jeszcze obowiązki w domu.

#69 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:29

blondyna, a długo Wy przed ślubem byliście razem? Mieszkaliście wcześniej wspólnie? Zawsze taki był? No przecież niemożliwe, żeby dopiero teraz to z niego wyszło czy nagle Ci przeszkadzać zaczęło... A co do obowiązków w domu to on ich nie ma? (Odezwała się ta co jej mąż WSZYSTKO robi :-P)

#70 blondyna

blondyna
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:33

A jakie on ma mieć obowiązki. On uważa że kobieta powinna sprzątać itd. Wcześniej mieszkaliśmy razem. Był jeszcze gorszy niż teraz, ale się trochę poprawił. Raz nawet się rozstaliśmy, ale mu uwierzyłam, że będzie dobrze i wróciłam do niego.

#71 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 17:41

blondyna, nie wygląda to za dobrze... :-/

On uważa że kobieta powinna sprzątać i

Był jeszcze gorszy niż teraz, ale się trochę poprawił

Raz nawet się rozstaliśmy, ale mu uwierzyłam, że będzie dobrze i wróciłam do niego.

skoro widziałaś jaki on jest to po co wychodziłaś za niego za mąż-nie rozumiem tego... <bezradny></span>

#72 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 18:06

A jakie on ma mieć obowiązki. On uważa że kobieta powinna sprzątać itd. Wcześniej mieszkaliśmy razem. Był jeszcze gorszy niż teraz, ale się trochę poprawił. Raz nawet się rozstaliśmy, ale mu uwierzyłam, że będzie dobrze i wróciłam do niego.

Nierozumiem skoro był gorszy,to ja cię wogóle juz nie rozumiem,po co brałaś slub,dla kogo,bo chyba nie dla siebie go wziełaś <bezradny></span> niewiem co ci doradzic <bezradny></span>
Pamiętaj aby kazdy dzień był najpiękniejszym dniem Twojego zycia.......

#73 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 19:02

okropna sprawa... trudno cokolwiek doradzić bo mi ciśnie się na usta tylko jedno... gdzie Ty kobieto miałaś oczy ! Skoro przed ślubem było źle i nie układało się Wam to po co małżeństwo ?
Spróbuj może jeszcze powalczyć, porozmawiać... wstrząśnij nim jakoś w ostateczności... <bezradny></span>
Daj mu do zrozumienia, że nie jesteś jego własnością i masz swoje potrzeby i także wymagasz :!:
"baba do garów"... gdzie Ty go znalazłaś :roll:
współczuję i życzę siły i rozwagi :!: :!: :!:
Dołączona grafika

#74 marta1987

marta1987
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 21 czerwca 2010 - 20:29

Bardzo wierzę w miłość , ale jednak ze smutkiem muszę stwierdzić że jednak po czasie do związku przychodzi przyzwyczajenie a miłość albo wygasa albo schodzi na dalszy plan. Szkoda tylko że nie ma jakiegoś złotego środka aby tego uniknąć. pozdrawiam

#75 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 06:08

Bardzo wierzę w miłość , ale jednak ze smutkiem muszę stwierdzić że jednak po czasie do związku przychodzi przyzwyczajenie a miłość albo wygasa albo schodzi na dalszy plan. Szkoda tylko że nie ma jakiegoś złotego środka aby tego uniknąć


Nie zgadzam się z tymi słowami. Wcale miłość NIE ZAWSZE (bo na pewno czasem tak się zdarza) zmienia się w przyzwyczajenie czy schodzi na dalszy plan. Natomiast oczywiste jest, ze ta miłość się z czasem zmienia- staje się bardziej dojrzalsza, odpowiedzialna. Nie czuję się tych motylków w brzuchu na widok lubego czy czasem ma się ochotę mocno go walnąć. Ale miłość jest. Bo jak wytłumaczyć, że jednak czasem te motyle w brzuchu się czuje? Że czasem ma się ochotę, po prostu przytulić i patrzeć sobie w oczy? Że czasem, kiedy patrzy się na tą drugą osobę czuję się przenikliwy ból serca na myśl, że można by ją stracić, że pewnego dnia tej drugiej połówki mogłoby zabraknąć, nigdy nie usłyszy się już jej wyznania miłości czy ona nie usłyszy Twojej.... A złoty środek, to po prostu zaufanie, czułość i nie zapominanie o tych banalnych, ale ważnych słowach KOCHAM CIĘ.

Być może jestem po prostu ogromną szczęściarą. Ale nie wierzę, że tylko ja tak myślę o miłości. Gdyby wszyscy, z założenia zakładali, ze miłość przeminie nie byłoby rodzin, dzieci i często od razu można założyć- po co się starać? Nie zakładajmy, ze z czasem to minie. To może stać się jeszcze piękniejsze- ja tego doświadczam każdego dnia. Mimo, że czasem jest ciężko, smutno i człowiek czasem ma ochotę się poddać, miłość to jedna z rzeczy o którą należy walczyć do końca...

#76 blondyna

blondyna
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 07:27

My dzieci nie mamy. Po prostu wzięliśmy ślub bo nie wyobrażam sobie że może go nie być przy mnie. Już nawet rano buzi mi nie daje a jak da i mówie potem daj buzi to on mówi toż ci dzisiaj dawałem. szok.

#77 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 08:45

blondyna, nie chciałabym Cię źle ocenić, ale wydaje mi się, że jesteś bardzo niepewna siebie i chyba słaba, a Twoje małżeństwo to nawet nie przyzwyczajenie, ale uzależnienie. Znam kilka dziewczyn, które dokładnie tak samo opisują swoich facetów i swoje relacje z nimi i każda trwa w tym związku, bo boi się zmian i woli trwać w tej beznadziei. W końcu to znajoma beznadzieja, więc wiadomo, czego można się spodziewać.
My Ci raczej niczego mądrego nie doradzimy. Sama musisz podjąć decyzję co do swojej przyszłości.

#78 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 09:13

blondyna, na Twoim miejscu bym go sprawdził czy na prawdę Cię kocha. Oznajmij mu, że ostatnio oddalacie się od siebie i że ma Cię gdzieś i się wyprowadzasz. Ciekawe jak zareaguje? Tylko powiedz to stanowczym i pewnym siebie głosem. Może Ci nie uwierzyć, to wtedy zrób scenkę jakbyś się wyprowadzała albo zrób to na prawdę!

#79 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 09:20

Gorzej jak faceta to nie będzie obchodziło to co wyprowadzi się i gdzie pójdzie???
Dołączona grafika

#80 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 09:33

Gorzej jak faceta to nie będzie obchodziło to co wyprowadzi się i gdzie pójdzie???


Do rodziców? Koleżanki? Do hotelu? Jest wiele miejsc. Nie zamiast narzekać to lepiej tą energię poświęcić na zrobienie coś ze swoim życiem.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych