Niedługo do sprzedazy trafi cała seria ksiażek dla dzieci opisujących teamty o których rodzice często nie potrafią rozmawiać. Pierwszą jest mała ksiązka o kupie opisująca czym jest kupa jakie ma kształty i zapachy, druga to mała książka o smierci w której opisane jest czym jest śmierć, jakie sa zwyczaje dotyczące pochówków a trzecia to mała książka o przemocy w którym opisane sa rodzaje przemocy. Kiedy usłyszałam o tych publikacjach stwierdziłam, że w sumie fajnie (może poza ta o kupie) nareszcie książki, które poruszają teamty o których nie każdy wie jak rozmawiać. Jednak kiedy zajrzałam do środka z przerazeniem stwierdziłam, że po raz kolejny z dzieci robi się idiotów. W "Małej książce o przemocy" jest obrazek w którym siekierą ćwiartuje się głowe człowieka na pół, lub dwoje inwalidów walczacych na wózkach iwalidzkich a obok podpis "przemoc na wózkach". W małej książce o kupie jest propozycja rozebrania się do naga skakania na łóżku z rodzicami i puszczania bąków. Przedstawienie miałoby się nazwyać "Bąkowe szaleństwo". Jeszcze jako taka jest książka o smierci, tylko te obrazki kościotrupów kótre krzyczą na dzieci "smarkaczu" albo obrazek martwego dziecka... oczywiście wszystko jest rysunkowe!!
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony uważam, że publikacje o śmierci czy o przemocy dla dzieci sa potrzebne, jednak to co zobaczyłam w tych książeczkach, nie jest przedstawione w sposób (przynajmniej ja tak myśle) zrozumiały tylko śmieszny.
Wiem doskonale, że trudno będzie się komukolwiek wypowiedzieć, jesli nie widział tych książeczek.
Czy uważacie że takie książeczki sa potrzebne?? Czy może wystarczą publikacje dla rodziców w jaki sposób wytłumaczyć?
Ps. Ja bym dodała jeszcze "Małą książkę o sexie"