Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Ziomek1345

Rejestracja: 16 wrz 2015
Poza forum Ostatnio: 17 wrz 2015 12:48
-----

Moje posty

W temacie: "Nowe" pokolenie

17 września 2015 - 12:49

W tym temacie czuję się tak trochę po środku, bo nie wiem, do której z "grup wiekowych" mam siebie zaliczyć (mam 20 lat). To taka mała różnica w stosunku do dziewcząt mających lat 17 czy 18, a jednak ja też widzę to bardziej tak jak Kociak i inne dziewczyny, które przede mną się wypowiadały.
W liceum najmłodsze dziewczyny (w tym ja - przyznaję, byłam jedną z pierwszych) zaczynały współżyć, mając te 18 lat.
Myślę, że to też w dużej mierze zależy od środowiska. Wiecie, ja mieszkam na typowym blokowisku, na obrzeżach Warszawy, gdzie młodzi ludzie tak naprawdę nie mają co ze sobą zrobić. Chodziłam do rejonowego gimnazjum i to była dla mnie tragedia. Tam życie naprawdę tak wyglądało - pamiętam, jak koleżanka (15latka wówczas) przyszła do szkoły z testem ciążowym i opowiadała "dla szpanu", że robiła to bez zabezpieczenia, a w razie czego przecież można usunąć. Tam tak było, ludzie obściskiwali się na środku szatni, wieczorami widywało się ich (i widuję czasem do tej pory) pijanych w trupa na ulicy, albo popalających jointy i plujących pod klatkami.
Ja się w to nie wkręciłam, w dużej mierze dzięki właśnie rodzicom, a także dzięki grupie przyjaciół, tak samo "innych" jak ja. Wyrwałam sie, idąc do dobrego liceum i odetchnęłam z ulgą. Tam coś takiego było nie do pomyślenia.
Co do "nowego" pokolenia, to powiem tak: już w liceum, ci ludzie o dwa lata ode mnie młodsi, wydawali mi się właśnie "inni". Bardziej "wyluzowani" (według samych siebie). Jak widzę, to nie tylko moje wrażenie.

Pozdrawiam