Nie wiem, czy to odpowiedni dział, jeśli nie, proszę nie bić...
Pisałam o tym na innym forum, ale nie doczekałam się żadnych odpowiedzi, więc próbuję też tutaj :
W zasadzie dużo się zastanawiałam czy to gdziekolwiek opisać, a znajomi, z którymi rozmawiam mają do faceta o którym opowiem podejście albo obojętne albo podejrzliwe...
Nie znam go znajomością z rodzaju tych, by dzwonić/pisać/umawiać się. Jestesmy "na cześć" , bo zapoznał nas wspólny kolega, Rafał.
Przychodzimy do jednego z ulubionych naszych klubów niemal co weekend, lubię usiąść po całym tygodniu i napić się drinka lub potańczyć z koleżankami, pogawędzić z barmanem... Mojemu "problemowi" na imię Kuba. Kuba jest facetem idealnie w moim typie jeśli chodzi o wygląd - jednak jego charakter to inna sprawa - wiem, że to kobieciarz...
Przez pewien czas nie wykazywał żadnego zainteresowania moją osobą, nawet gdy Rafał podchodził porozmawiać, pożartować. Jednak z czasem i on podchodził, zagadywał, żartował, na co byłam odporna znając jego charakterek. Ostatnimi czasy jednak zaczął zachowywać się wobec mnie inaczej, przynajmniej tak zauważyłam ja i przyjaciółka. Otóż często mnie obserwuje, albo zerka, uśmiecha się, zaczepi. Gdy zamawiam drinka przy barze, staje tak, by być bardzo blisko mnie, gdy flirtuje z jakąś dziewczyną - patrzy na mnie (od razu zaznaczam - NIE WYDAJE MI SIĘ) , gdy bawię się z przyjaciółką, ona wciąż odciąga mnie na bok, bo, jak mówi "stał za Tobą i mierzy Cię wzrokiem" , słowem - gdzie bym się owego wieczoru nie znalazła, jest tuż obok, zagadując, żartując a nawet komplementując.
Wybaczcie, jeśli brzmi to....dziecinnie, ale chodzę jak struta już od miesiąca chyba, i nie wiem co z tym 'fantem' zrobić mam, i jak wybadać jego intencje.... Kuba mi się bardzo, ale to bardzo podoba, jednak mam obawy w związku z jego opinią kobieciarza....
Raz jeszcze przepraszam, ale mam niewielkie doświadczenie z chłopakami z racji mojej nieśmiałości, i po prostu potrzebuję jakiejś rady...Przyjaciele niechętnie podejmują jego temat, ale...sprawa mnie boli. Proszę o zrozumienie.
Dzięki!




Kobieta
