No bez leków to chyba będzie ciężko. W taki umiarkowany dzień bez wiatru jest w porządku, ale czasami to aż nie mogę patrzeć na oczy. Z nosa się leje, nic nie można robić. Ja głównie na pyłki traw jestem uczulona.
Problemy z tarczycą stwierdzono mi jeszcze w liceum, ale raczej nie były poważne, bo jak robiłam usg ostatnio to wole się zmniejszyły. Raz lekarz mi powiedział, że przy problemach z tarczycą, są też problemy z nadnerczami, nerkami, więc dla osób które ni widzą poprawy po lekach polecam przebadać nerki. Są podobno silnie ze sobą powiązane.
Ale takie odczulanie jest trwałe? Jak już skończyłaś kurację po 3 latach to do końca życia nie będziesz miała alergii? Trzy lata to bardzo długo, zwłaszcza raz w tygodniu. Ja chyba zostanę przy lekach na alergię.