Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

ja1229

Rejestracja: 25 sty 2015
Poza forum Ostatnio: 02 lut 2015 12:07
-----

Moje posty

W temacie: urojenia zdrady?

02 lutego 2015 - 11:10

To nie jest tak, ze sie razem meczymy. Chcemy byc razem i oprocz tego wszystko jest naprawde dobrze, mozemy na sobie polegac itp.
Wiem, ze teraz by nie zrobil czegos takiego, ja sie martwie o przeszlosc, ze moze zdradzil kiedys, a teraz nie chce powiedziec, bo nie chce stracic. Tylko, ze nic nigdy nie wskazywalo na to, zeby cos sie wydarzylo.
Mowi ze troche przyzeyczail sie, ze mam takie jazdy w tym temacie, ze nie chcialby sie rozchodzic, ze ma nadzieje i wierzy, ze to zniknie, ze nigdy innej nie chcial i nie bedzie chcial, zastaawalam sie dlaczego tqki dobry jest skoro ja mu takie rzeczy robie, a on na to, bo denerwowanie sie nic nie dawalo,ze skoro ze mna zostal to po to zeby bylo lepiej a nie ciagle sie wkirzac.

Iniby wszystko okej, logiczne ale czasem mysle, ze to nie podobne do niego, daje sobie na glowe wejsc i jeszcze czasem mily i dovry. A on takim typem nie jest. Jest stanowczy, nie daje sobie wejsc na glowe itp nie daje sobie czegos wmawiac, a tu taka zmiana zachowaniaa.


No ale cz to swiadczy o zdradzie? Ze jednak cks zrobil i teraz pokutuje? No chyba nie.
Lrzeciez logiczne, ze skoro ze mna jest to kocha k tez sie stara widzi ze tez sie mecze woec chce dodac jakies otuchu miloscia zebym zobaczyla ze sie nie musze bac

W temacie: urojenia zdrady?

25 stycznia 2015 - 18:42

Nic sie nie da. Jak z nim rozmawoam to mu wierze, ale potem i tak mam watpliwoaci za bardzo juz sie w to wciagnelam.
Zaznacze ze zaczelo sie to od glupiego filmu! Ja ogolnie jak cos mnie meczy obojetnie co to mam tak ze zamczeam po kilka dni albo zadaje to samo pytanie setki razy!
Byla tez sytuacja ze widzialam ze ma.konto na jakis dziwnym portali ale bez zdjec, zadnych wiadomosci nie uzywane iles lat podane nieprawidlowe dane. Mowil ze kiedys z kumplai dla jaj patrzyli kto jest z nasze miejscoeosci. E to wierze, bo sama.tak robilam tez.

W temacie: urojenia zdrady?

25 stycznia 2015 - 18:22

Tak jak pisalam, stracilam zaufanie przez wczesniejsze klamstwo. Ale klamstwo o popalaniu trawki to co innego jak zdrada przeciez.
Jestem rozdarta, bo z jednej strony komoletnie mi to do mojego faceta nie pasuje, przede wszystkim mysle,ze naprawde jakby zdradzil to odrazu po tyn by mi powiedzial badz odszedlby. Zzarly by go wyrzuty.
Ale z drugiej strony jest kilka takich reczy, rozmow przede wszystkim co mi spac nie daja. Fakt mizna je racjoanlnie wyjasnic, i tez nie swiadcza w sumie o niczym. Obojetnie na jaki temat gadamy to ja czesto go nie rozumiem i analizuje na swoj rozum, co sie potem okazuje ze wogole nie tak zroumialam.
Myske. Ze to tez tak, ze jak ktos sie bardzo czegos boi to we wszystkim widzi tego potwoerdzenie. Niby wiem, ze nic nie zrobil ale niepotrafie olac tych rzeczy niepokojacych co opisalam
Dodam, ze to nie chodzi mi o zdrade teraz badz kilka lat temu. Tylko na poczatku, choxiaz tez nie wiem skad to wzeialm. Bo jakby zdradzil na poczaku to do innej by poszedl, nie trzymalo go przy mnie nic wtedy jeszcze. Naprawde nibywatpie ze to zrobil, ale nie moge wyrzucic z gloey roznych niepokojacych mnie spraw. Opisalam je w pierwszym poscie czy uwazacie ze sa one niepokojace? Z facetem jiz niemam co gadac na ten temat bo nie chce nawet sluchac juz. Ranie go okropnie