Gdzieś niedawno widziałam taki wykres, mówiący o tym, że po 18 latach odkładania na fundusz dla dzieci można mieć +50% włożonej kwoty, więc na pewno warto. Wszystko rozbija się tak naprawdę o wybór dobrego funduszu no i jakiegoś ubezpieczenia rzecz jasna
Takie +50% brzmi fantastycznie i aż trochę abstrakcyjnie. A wiadomo, że jak gdzieś chcesz założyć jakieś konto, to wszystkie oferty kuszą samymi korzyściami. Ostatnio słyszałam o polisie, w której się też inwestuje, a później można dostać roczną premię, ale nie wydaje mi się, żeby to dało, np. aż +50% włożonej kwoty... Chociaż tak czy siak już sam fakt takiej premii brzmi zachęcająco.




Kobieta
