Ja stosuję odstraszacze w spreju, a czasem też opaski. Ukąszenia smaruję maściami - kiedyś stosowałam fenistil, teraz używam żelu calendeel - do kupienia w aptece bez recepty - szybko się wchlania i łagodzi; fajnie, bo jest naturalny - nagietek, aloes i takie tam różne; no i nie śmierdzi - a to mi przeszkadza w odstraszaczach




Kobieta
