Witam Was. Jestem tu nowa i potrzebuje rady. Jakieś dwa lata temu odbywałam praktyki szkolne jednym z hoteli. Ekipa pracowników hotelu była niesamowita, można było o wszystkim porozmawawiać. Z jednym nawet nie umawiałam ale nic z tego nie wyszło. Dobrze rozmawiało mi sie z M. Podobał mi się ale nie zbliżałam się zbytnio do niego bo jest 10 lat starsze ode mnie, ma żonę i dwójkę dzieci. Po ślubie jest 7 lat, zawsze mówił, że nie wie jakim cudem tak długo jest po ślubie. Dzieci bardzo kocha. Po ukończonych praktykach od czasu do czasu pisaliśmy na facebooku - w godzinach nocych jak jego żona spała a on nie miał co robić. Lubiłam z nim pisać, nawet czasami flirtowaliśmy. Ostatnio umówiliśmy się na kawę - bo czemu i nie ... powspominać stare czasy praktyk. Było miło. Poszliśmy na parking, odprowadził mnie do mojego auta i nie wiem kiedy, nie wiem jak zaczęliśmy się całować. To było niesamowite. Ale on przecież ma żone.. i przede wszystkim na dzieci. Nie chce tego rozbijać. Od tego czasu nie rozmawialiśmy. Jak on pojawia się jako "dostępny" ja od razu znikam. Nie wiem co robić. Pomocy




Kobieta
