U nas powoli sprawa własnego domu się rozkręca. Byliśmy na spotkani z firmą, która będzie go budowała, papiery w gminie złożone- czekamy na wydanie warunków zabudowy, potem czeka nas starostwo. W styczniu mamy spotkanie z architektem,który zrobi nam projekt (znaleźliśmy coś odpowiedniego, ale trzeba go dopracować.) i dokładny kosztorys. Na wiosnę podpisujemy umowę z firmą- do końca 2014 postawią stan surowy, żeby przez zimę stał a wiosną 2015 zrobią resztę prac. Teoretycznie jeszcze przed ślubem mamy się wprowadzić... zobaczymy.Nie chcemy budować sami, gospodarczo, bo nie mamy na to czasu i nie chcemy użerać się z kolejnymi ekipami fachowców. Domek bez szaleństw- trochę ponad 100 m, parter+ poddasze użytkowe, mały ganek i taras.Powinniśmy zmieścić się w 210 tys, bo górę zostawimy na razie w stanie deweloperskim, z czasem sami ja wykończymy, drewno na budowę będziemy mieć swoje itp.Nie chcemy ugrzęznąć w wielkim kredycie, który będziemy spłacać do końca życia
Na poniższym projekcie będziemy się wzorować (źródło www. archeton.pl)




Kobieta
